Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »


Brak odpowiedzi do tego tematu

#1 ~Ordinary_user_anti_trash~

~Ordinary_user_anti_trash~
  • Goście

Napisano 24 kwiecień 2010 - 20:24:01

Przez zmianę umów MPGK Krosno z mieszkańcami wiosek sąsiadujących z Krosnem (poprzednio wywóz śmieci był rozliczany na podstawie ryczałtu na jednego mieszkańca, obecnie jest to rozliczane na podstawie faktycznej ilości przekazanych śmieci - w ramach umowy dostaje się określoną ilość worków, aby pozbyć się nadwyżki śmieci teoretycznie należy zakupić dodatkowe worki po kilka zł za sztukę). No właśnie te kilka zł robi różnicę. Jak widać społeczeństwo nie dorosło jeszcze do takiego sposobu rozliczania odpadów. Wystarczy przejechać się po ulubionych miejscach wyrzucania odpadów - m.in. dzikie wysypisko na ul. Lotników, barwne i pstrokate brzegi Wisłoka, bardzo kolorowo wyglądają również rowy na ul. Białobrzeskiej w kierunku Odrzykonia (nota bene w bezpośrednim sąsiedztwie Zakładu Unieszkodliwiania Odpadów MPGK [wysypiska śmieci]). Można odnieść wrażenie, że leżące w okolicy śmieci nie przeszkadzają pracownikom MPGK, dopóki się na nich nie zaczną potykać. Żeby było ciekawiej ulica o której wspomniałem stanowi część atrakcji turystycznej - część trasy przebiegającej z krośnieńskiego Rynku na zamek Kamieniec w Odrzykoniu. No cóż wybrano tańsze i z pozoru lepsze rozwiązanie.... Ludzie płacą tyle ile faktycznie wyrzucają odpadów, każdy płaci za siebie, ten kto nie chce płacić po prostu wyrzuca śmieci do rowu, rzeki, lasu, w krzaki i gdzie tylko mu się spodoba. Egzekwowalność kar za zaśmiecanie jest marginalna. ....Z pozoru każdy płaci za siebie. jednak jest jeden mały szczegół - ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, która nakłada na samorząd obowiązek likwidacji dzikich wysypisk, usuwania śmieci itd. Czyli za "grzechy ekologiczne bliźnich" - jak to ostatnio określają w spotach telewizyjnych (na język nasuwa się jednak bardziej ordynarne określenie "śmieciarzy") płacimy My wszyscy z podatków, które stanowią podstawowe źródło dochodów samorządu w bezpośredniej, czy też pośredniej formie. Uważam, że takie rozwiązanie jest nawet droższe - dochodzą koszty logistyki (zebranie odpadów, specjalistyczny transport, zapłacenie ludiom którzy będą to robić itd.), koszty naprawy zdegradowanego środowiska, które czasami nie da się już przywrócić do stanu, jaki był przed zniszczeniem otoczenia.
Dodatkowej atrakcji opisanej wcześniej trasie turystycznej dodaje niesamowity fetor wydobywający się z wysypiska w ciepłe dni oraz rozwieszone na ogrodzeniu i na nielicznych okolicznych drzewach reklamówki. I w tym momencie doszliśmy do kolejnego wątku dotyczącego ZUO MPGK - wycięto całą rzeszę drzew w sąsiedztwie. Oczywiście raport o wpływie wycinki na środowisko z całą pewnością nie stwierdzał negatywnego oddziaływania. Przecież osłona z drzew (swoisty wiatrochron) przy wysypisku osłaniała go przed prądami powietrznymi i niepotrzebnym rozrzucaniem reklamówek, papierów itp. Ponadto powodowała, że mieszkańcy przysiółków Głębokie (Odrzykoń) i Sporne (Korczyna) nie odczuwali negatywnego oddziaływania wysypiska w takim stopniu jak obecnie.
Może po po przeczytaniu mojego postu władze samorządowe przespacerują się w ciepłe kwietniowe dni lub długi majowy weekend, po kolorowej, pstrokatej okolicy i dojdą do wniosku, że poprzednie rozwiązanie tj. postanowienia umów MPGK było lepsze. Chyba, że władze samorządowe są w stanie wychować społeczeństwo, aby dorosło do tego, że należy zakupić dodatkowe worki na dodatkowe śmieci. Obecnie jednak moja wiara w takie zdolności edukacyjne samorządu jest równa zeru.



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych