Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »


5 odpowiedzi w tym temacie

#1 ~Lenin~

~Lenin~
  • Goście

Napisano 05 lipiec 2009 - 17:13:00

Kit gościu wcisasz, w żadnym wojsku nie byłeś. Jednostka szkoląca SPR-owców artylerii była w Toruniu, a nie w N czy W. Sam w niej służyłem 3-miesiące w SPR-rze w 1986 roku właśnie i jedzenie był lepsze niż w"Piekiełku" - najlepszej wtedy rzeszowkiej resteuracji w Hotelu Rzeszów.
Co o kadry zawodowej, to już mógłbym się po części zgodzić. Ale to młodzi oficerowie byli bardziej życiowi niż starzy.
Generalnie nie narzekam, ani na 3-miesięczny SPR, ani na praktykę w JW 2085 Rzeszów. Kilkarazy byłem nawet na szkoleniach rezerwy i gdybym miał dzisiaj przydział, to na pewno nie unikałbym dalszych szkoleń.

#2 ~anty~

~anty~
  • Goście

Napisano 05 lipiec 2009 - 20:35:11

LENIN !!! twoje miejsce jest w ZSRR hahahha

#3 ~Ekar~

~Ekar~
  • Goście

Napisano 06 lipiec 2009 - 12:19:11

Panie Kwiatkowski, namieszał Pan w swoim opowiadaniu o wojsku różnych wątków. Unikał Pan wojska jak zarazy, śpiewał Pan z kolegami "Boże coś Polskę", jadł Pan olej z miodem, itp, ale najmądrzejszą rzeczą jaką Pan był raczyć opowiedzieć to to, że Pański kolego nazwał oficera kretynem. Gdyby takie zdarzenie miało miejsce np. w armii USA to ten kolega uchodzący w Pańskich oczach za bohatera pokiblowałby troszeczkę. Jednym słowem podtytuł do Pańskiej bajeczki należy odczytać na odwrót. Czy myśli Pan, że w dzisiejszym WP są jakieś inne metody szkolenia i prowadzą je jacyś profesorowie od dobrego wychowania, czy też tacy, których zadaniem jest pokazać żołnierzom, że wojsko to nie instytucja dla grzecznych panienek?

#4 ~rezerwista~

~rezerwista~
  • Goście

Napisano 15 lipiec 2009 - 11:40:51

Panie Kwiatkowski, namieszał Pan w swoim opowiadaniu o wojsku różnych wątków. Unikał Pan wojska jak zarazy, śpiewał Pan z kolegami "Boże coś Polskę", jadł Pan olej z miodem, itp, ale najmądrzejszą rzeczą jaką Pan był raczyć opowiedzieć to to, że Pański kolego nazwał oficera kretynem. Gdyby takie zdarzenie miało miejsce np. w armii USA to ten kolega uchodzący w Pańskich oczach za bohatera pokiblowałby troszeczkę. Jednym słowem podtytuł do Pańskiej bajeczki należy odczytać na odwrót. Czy myśli Pan, że w dzisiejszym WP są jakieś inne metody szkolenia i prowadzą je jacyś profesorowie od dobrego wychowania, czy też tacy, których zadaniem jest pokazać żołnierzom, że wojsko to nie instytucja dla grzecznych panienek?


Panie Ekar, gdyby babka miała wąsy to byłaby dziadkiem. Abstrahując, odsłużyłem zasadniczą całkiem niedawno, doświadczając tych klasycznych metod. Przeprowadzanych na mojej osobie przez najróżniejszych specjalistów. Zaskoczyła mnie dowolnośc interpretacji. Całkowicie zgadzam się z Panem, że wojsko to nie jest instytucja dla grzecznych panienek. Jak mówią przekronie, idealny materiał: nie do zajechania i odporny na wiedzę. Dlatego zrozum Pan, do tego potrzebna jest profesjonalna selekcja. Nie wszyscy poborowi posiadali te unikalne predyspozycje. Pozdrawiam, zdystansowany rezerwista.

#5 ~Leszek~

~Leszek~
  • Goście

Napisano 11 luty 2019 - 01:38:03

Szukam goscia z JW 2085 ktory zajmowal sie propagandą od strony plastycznej mial tam na kompanii swoja pracownie plastyczną. Chodzi mi konkretnie o rok 1987.

#6 ~Leszek~

~Leszek~
  • Goście

Napisano 11 luty 2019 - 01:39:53

Szukam goscia z JW 2085 ktory zajmowal sie propagandą od strony plastycznej mial tam na kompanii swoja pracownie plastyczną. Chodzi mi konkretnie o rok 1987.



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych