Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
9 odpowiedzi w tym temacie

#1 ~Bolo~

~Bolo~
  • Goście

Napisano 03 kwiecień 2009 - 10:49:09

policjant naraża życie i ma za to grosze, a kamandanty i ich zastępcy w policji oraz jenerały w policji (kilkaset etatów) w większości po AWF i skończonej zawodowej szkole policyjnej w Szczytnie omyłkowo zwanej wyższą oraz po niby fakultetach specjalnych dla kamanadantów policji np. w Staszowie, Kielcach, Rzeszowie ..... to "przekręty w białych rękawiczkach jakich jakich mało, a zarabiają po kilkadziesiąt tysięcy - niech pan zajmnie niby podisnp. policji, a nie strażnikami miejskimi. Czy te p...... z wydziale finansów KWP, wydziale komunicji .... (rzecznicy prasowi), radcy prawni, wydziału konstroli i wasze kamandanty narażają życie lub zdrowie w którym miejscu - chyba w tym niejscu ciała co leży ponieżej kręgosłupa

#2 ~~kasia~~

~~kasia~~
  • Goście

Napisano 03 kwiecień 2009 - 10:51:02

jesteś palant jakich mało niby podispektorze z bożej łaski, gdbyś nie był w policji to byłbyś nikim, polcija uratowała ci życie palancie

#3 ~bolo~

~bolo~
  • Goście

Napisano 03 kwiecień 2009 - 10:57:04

inspektorze z taką gębą to tylko straszyć dzieci, a nie ścigać przestępców - czy to prawda, że być oficerem policji w wydziale prewecji to trzeba mieć 7 klas szkoły podstawowej i dobrą ocenę z WF

#4 ~mimi~

~mimi~
  • Goście

Napisano 03 kwiecień 2009 - 11:59:49

Jak wygląda tak wygląda, ale jak przyznają straży miejskiej takie przywileje jak policji to będą jaja jak berety i to na same święta. Co oni wogóle robią?? Łażą po mieście i patrzą komu tu by mandacik walnąć albo jakąś blokadkę może, a jak coś poważniejszego to ich nie widać. Po co oni wogóle są???

#5 ~julka~

~julka~
  • Goście

Napisano 03 kwiecień 2009 - 12:40:26

ale komendanty straży miejskiej nie jeżdżą po pijanemu (Łańcut, Nisko....) oraz nie robią przekręty i nie defraudują publiczne pieniądze: Kazimierz K. (łapóweczki...., mieszkania..), Józef P. (mieszkania inwestystycje), Jan P. (inwestycje, magazyny, mundury...), Andrzej P. (inwestycje), Józef J. (inwestycje, fałszywe szkolenia)...., nie dokonują zaboru aminicji przeznaczonej do strzelań policjantów (Krzysztof P.), nie zapraszają prokuratorów na strzelanie z kradzionej aminicji (Krzysztof P.) i robią przekrętów w białych rękawiczkach tak jak luksusowe mieszkania dla kolegów komendanta "Życie Warszawy": Luksusowe lokale mieszkalne w stołecznej policji bez kolejki otrzymywali znajomi komendanta i jego zastępcy. Gazeta dotarła do wyników kontroli przeprowadzonej przez Komendę Główną Policji. W tej chwili o przydział lokalu mieszkalnego stara się 351 policjantów. Średnio funkcjonariusz czeka 10 - 12 lat. Okazuje się jednak, że kilkunastu oficerów policji, przeważnie z Dolnego Śląska, jeszcze kilka lat temu dostało mieszkania w Warszawie od ręki. Tylko dlatego, że byli kolegami Ryszarda Siewierskiego komendanta Prawego i Sprawiedliwego (ulubiony komendant Prawa i Sprawiedliwości) , szefa stołecznej policji, oraz jego zastępcy Romana Trzcielińskiego. Sprawą zajęło się Biuro Kontroli Komendy Głównej Policji. Zbadano zasady przydzielania mieszkań w latach 2004 - 2007 i stwierdzono rażące naruszenia prawa oraz bałagan w dokumentacji. Kontrolerzy opisali przypadek kuriozalnego przyznania mieszkania jednemu z szefów Wydziału Operacyjnego. Jak pozostali, dostał mieszkanie poza kolejnością. Do tego było większe o 32 metry kwadratowe niż mu się należało. Nie tylko zostało odremontowane na koszt policji, ale także wyposażone w meble. Dodatkowo zapisano je na jego żonę (co jest niezgodne z wewnętrznym policyjnym prawem). Z informacji "ŻW" wynika, że przydzielono mu lokal operacyjny na Ursynowie (przeznaczony do spotkań z tajnymi informatorami).

#6 ~Bolek~

~Bolek~
  • Goście

Napisano 03 kwiecień 2009 - 14:54:16

ale komendanty straży miejskiej nie jeżdżą po pijanemu (Łańcut, Nisko....) oraz nie robią przekręty i nie defraudują publiczne pieniądze: Kazimierz K. (łapóweczki...., mieszkania..), Józef P. (mieszkania inwestystycje), Jan P. (inwestycje, magazyny, mundury...), Andrzej P. (inwestycje), Józef J. (inwestycje, fałszywe szkolenia)...., nie dokonują zaboru aminicji przeznaczonej do strzelań policjantów (Krzysztof P.), nie zapraszają prokuratorów na strzelanie z kradzionej aminicji (Krzysztof P.) i robią przekrętów w białych rękawiczkach tak jak luksusowe mieszkania dla kolegów komendanta "Życie Warszawy": Luksusowe lokale mieszkalne w stołecznej policji bez kolejki otrzymywali znajomi komendanta i jego zastępcy. Gazeta dotarła do wyników kontroli przeprowadzonej przez Komendę Główną Policji. W tej chwili o przydział lokalu mieszkalnego stara się 351 policjantów. Średnio funkcjonariusz czeka 10 - 12 lat. Okazuje się jednak, że kilkunastu oficerów policji, przeważnie z Dolnego Śląska, jeszcze kilka lat temu dostało mieszkania w Warszawie od ręki. Tylko dlatego, że byli kolegami Ryszarda Siewierskiego komendanta Prawego i Sprawiedliwego (ulubiony komendant Prawa i Sprawiedliwości) , szefa stołecznej policji, oraz jego zastępcy Romana Trzcielińskiego. Sprawą zajęło się Biuro Kontroli Komendy Głównej Policji. Zbadano zasady przydzielania mieszkań w latach 2004 - 2007 i stwierdzono rażące naruszenia prawa oraz bałagan w dokumentacji. Kontrolerzy opisali przypadek kuriozalnego przyznania mieszkania jednemu z szefów Wydziału Operacyjnego. Jak pozostali, dostał mieszkanie poza kolejnością. Do tego było większe o 32 metry kwadratowe niż mu się należało. Nie tylko zostało odremontowane na koszt policji, ale także wyposażone w meble. Dodatkowo zapisano je na jego żonę (co jest niezgodne z wewnętrznym policyjnym prawem). Z informacji "ŻW" wynika, że przydzielono mu lokal operacyjny na Ursynowie (przeznaczony do spotkań z tajnymi informatorami).

i nie ma nepotyzmu jak prawie we wszystkich jednostkach podkarpackiej policji

#7 ~Dżimo~

~Dżimo~
  • Goście

Napisano 04 kwiecień 2009 - 18:32:10

Z całym szacunkiem dla p.Podinspektora nie mogę zgodzić się na pana tok myślenia. Funkcjonariuszem Straży miejskiej jestem 16 lat i to że pan nazywa strażników pracownikami samorządowymi nijak się ma do rzeczywistości. Pracujemy w systemie takim samym jak policja zabezpieczamy wszystkie imprezy gdzie mieszkańcy naszego miasta się bawią odpoczywają. Nie wiem jaka w pańskim przekonaniu jest różnica w ilości stresu przeżytego przez policjanta i strażnika podejmującego tę samą interwencję( bo przecież pan zajmując się strażą miejską wie doskonale że w każdym mieście tworzone są wspólne patrole). Pan to doskonale wie ale deprecjonując pracę strażników miejskich podwyższa własne i innych policjantów ego. Może pozwolicie abyśmy mieli takie same uprawnienia jak wy wtedy zobaczymy czy jesteśmy gorsi. Zapewne do tego nie dopuścicie, wyrósłby wam groźny rywal a lepiej jest jak jest, zero konkurencji, można wymagać, dopominać się i płakać że źle, mało, niedobrze. Z poważaniem Pana były student Mariusz Strażnik Miejski, Dzik.

#8 ~mentor~

~mentor~
  • Goście

Napisano 05 kwiecień 2009 - 08:23:18

Obecnie posłowie kończą prace nad nowelizacją ustawy poszerzającej uprawnienia tej formacji, a także chcą dać strażnikom możliwość przechodzenia na wcześniejszą emeryturę. Rozszerzenie uprawnień strażników jest próbą wprowadzania tylnymi drzwiami okrojonego pomysłu Platformy Obywatelskiej na zreformowanie tych służb. Pomysł platformy powstał dwa lata temu i zakładał powołanie lokalnej policji prewencyjnej. Jeśli ustawa wejdzie w życie, na listę środków przymusu bezpośredniego straży miejskich i gminnych wpisane zostaną nie tylko pałki, kajdanki, paralizatory i miotacze gazu, ale także... konie i psy służbowe. :lol: Tylko pytanie czy to dobry pomysł ;) ? Zanim policjant trafi na ulicę przez wiele miesięcy jest intensywnie szkolony. Nie słyszałem, by podobny rygor panował w jednostkach podległych samorządom. Nie mówi się tym ludziom, że większe prawa to również większe obowiązki i surowsze kary za przekroczenie uprawnień, z karami więzienia za nieuzasadnione użycie siły włącznie. Podstawowe szkolenie policjanta trwa siedem miesięcy. Adept uczy się posługiwać środkami przymusu bezpośredniego, zdaje egzamin ze znajomości prawa w zakresie, jaki będzie mu potrzebny w pracy. Przechodzi test sprawnościowy i co bardzo ważne - psychologiczny. Musi mieć też potwierdzone predyspozycje do wykonywania tego zawodu. B)

#9 ~~Basia~~

~~Basia~~
  • Goście

Napisano 07 kwiecień 2009 - 12:29:19

Na przykładzie tego pana to tylko jedno jest pewne cofnąć przywileje emerytalne milicjo-policjantom, bo taki ignorant to do 65lat powinien pracować i to na ulicy w patrolu pieszym.

#10 ~bartek~

~bartek~
  • Goście

Napisano 04 maj 2009 - 13:45:25

Pan , który zajmował się strażami-kupa śmiechu! Kolejny etat dla tych którzy strasznie się napracowali za czasów milicji i przed emeryturka muszą jeszcze komus w d*** dać! Policja nigdy nie bedzie sojusznikiem straży bo wciąz chce ugarć jaka kase od włodarzy miast, dlatego zrobi wszystko aby skompromitować ta rozwijajaca się formacje. A ja myślałem że oni sa partnerami a wyglada na to że ostro konkurują, a jak nie wiadomo oco chodzi...kibicuje strażnikom miejskim na nich można polegać!



Zaloguj się, by dodać komentarz na Forum




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych