Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

Rodziciom odebrano dzieci.


52 odpowiedzi w tym temacie

#1 ~Antoni~

~Antoni~
  • Goście

Napisano 02 lipiec 2015 - 12:22:01

Fundacja Rzecznik Praw Rodziców informuje.
 Pani Katarzynie Bałut, Sąd odebrał troje dzieci z powodu "niezadowalających
warunków lokalowych".
W uzasadnieniu podano: ciasne mieszkanie - 37 m kw., bałagan i muszki owocówki (sic!)
Dzieci zostały rozdzielone. Starsze dziewczynki trafiły do Domu Dziecka w Rudniku,
 a najmłodsza wówczas 4 miesięczna córka karmiona jeszcze piersią, do rodziny zastępczej
w Nisku. Sąd nie przychylił się do prośby rodziców, aby dzieci zostały umieszczone
u najbliższej rodziny. Rodzina nigdy nie korzystała z pomocy Ośrodka Pomocy Społecznej.
Rodzice pracują i starają się utrzymać rodzinę. Dramatyczna historia rozpoczęła się
 w czerwcu 2013 od anonimowego donosu na policję,
 że "z mieszkania słychać płacz dzieci i krzyk babci". Odbyła się wtedy sprawa
 w Sądzie Rodzinnym a rodzina została objęta nadzorem kuratora.
 Kolejna sprawa była w październiku 2014 r., nadzór utrzymano, a dodatkowo
 sąd zlecił OPS-owi wywiad środowiskowy. Ośrodek przydzielił do pomocy rodzinie
asystenta rodzinnego. Mimo, że najstarsza córka była wzorową uczennicą,
 sąd zdecydował o przeprowadzeniu badań psychologicznych na dziecku, bo
według sędziego były z nią problemy wychowawcze. Poza tym decyzją sądu
 rodzina została przebadana w Rodzinnym Ośrodku Diagnostyczno - Konsultacyjnym
 w Stalowej Woli. Trzecia sprawa w sądzie rodzinnym zakończyła się odebraniem dzieci.
W uzasadnieniu sędzia Ewa Kopczyńska napisała "w domu panuje skrajny bałagan,
brud i ciasnota"," dzieci odrabiają lekcje na skrawku ławy". Rodzice pisali zażalenie
do Sądu Okręgowego, które nigdy nie zostało przekazane z sądu rejonowego.
 Zwykle doradzamy rodzicom żeby zbierali opinie na temat swojej rodziny i dołączali do akt.
Niestety szkoła, OPS, Ośrodek Zdrowia odmówił wydania dokumentu i poinformował,
 że tylko na wniosek sądu rodzina Bałutów może otrzymać opinie.
Rodzina prosiła o wgląd w dokumentację sądową, ale sędzina zakazała urzędnikom
udostępniania dokumentów. Na wizycie u Starosty dowiedzieli się, że nie będzie mieszał
 się w sprawę, bo straci stanowisko... Od pół roku dzieci nie były w domu na przepustce,
wszystkie wnioski o urlopowanie dziewczynek pozostały bez odpowiedzi.

Dopiero w kwietniu otrzymali odpowiedź, że dzieci przed badaniem RODK muszą
pozostać w placówkach, ponieważ mogą być narażone na manipulacje ze strony rodziców.
 Sędzia wprowadza rodziców w błąd informując że w zabezpieczeniu dzieci nie urlopuje się.
 Kiedy rodzice chcieli ochrzcić najmłodsze dziecko, sąd zezwolił na urlop najmłodszej
córki tylko na 4 godziny, starsze dzieci nie otrzymały zezwolenia na uczestniczenie
w rodzinnej uroczystości. Państwo Bałutowie codziennie odwiedzają dzieci,
ale ponieważ córki umieszczone są w dwóch różnych miejscach, a godziny odwiedzin
zbiegają się, kontakt jest utrudniony. Rodzice zebrali 21 podpisów sąsiadów świadczących
 o tym, że należycie wykonują władzę rodzicielską nad dziećmi i nie dopuścili się zaniedbań.
 Wybrali się do Warszawy do Ministerstwa Sprawiedliwości i do Rzecznika Praw Dziecka.
 Wszystkie wnioski skargi i zażalenia w końcowej fazie trafiały do
Pani sędzi Ewy Kopczyńskiej co skutkowało brakiem reakcji ze strony
instytucji państwowych. Podejmowane przez Fundację próby kontaktu
z kierownikiem OPS-u w Nisku, Panią Elżbietą Tłusty, zakończyły się fiaskiem,
 ale opinia ośrodka na temat rodziny dołączona do akt jest dobra.
Rozmawialiśmy z policjantem z miejscowej komendy i wyraził bardzo pozytywną opinię
o rodzinie oraz podzielił się wątpliwościami co do słuszności decyzji sądu.
Sąsiedzi również nie widzą dysfunkcji ani patologii w rodzinie.
U państwa Bałutów nigdy nie było przejawów przemocy.
 Rodzice spełnili wszystkie zalecenia sądu. Uprzątnęli mieszkanie, byli z córką
u psychologa i poddali się badaniom RODK, pozbyli się zwierząt z domu
(królik miniaturka i pies). Koordynator Telefonu Wsparcia interweniował
u Rzecznika Praw Dziecka, Rzecznika Praw Obywatelskich, w Ministerstwie
Sprawiedliwości i w Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Cały czas czekamy
na odpowiedzi.
 Rodzinę reprezentuje przed sądem prawnik  naszej Fundacji. Koordynator jest
 w stałym kontakcie z rodziną i pomaga w kontaktach z instytucjami.
 Bezsilność wobec bezwzględności sądu i urzędów oraz opieszałość
procedur sprawiły, że w tej chwili największą nadzieją na ratunek dla
 rodziny państwa Bałutów jest nagłośnienie ich dramatycznej historii w mediach.
Szukając ratunku dla rodziny Bałutów nagłaśnialiśmy ich dramatyczną historię

w mediach - 2 lipca państwo Bałutowie będą bohaterami
programu "Sprawa dla reportera" ( czwartek 02 lipca, godz. 21.20).
 

 

 

 



#2 ~gość~

~gość~
  • Goście

Napisano 02 lipiec 2015 - 20:57:43

Widziałam właśnie reportaż. Szkoda dzieci. Oby szybko wróciły do domu. 



#3 ~Antoni~

~Antoni~
  • Goście

Napisano 03 lipiec 2015 - 16:01:03

Dla dobra dzieci lepiej żeby tam jednak nie wracamy. W zyciu nie widziałem takiej manipulacji faktów przez media. Brawa dla sądu.

Może podasz  " fakty" manipulacji? Nagraj drugi reportasz z "prawdziwymi" faktami to bardzo chętnie je zobaczymy!



#4 ~Obiektyw~

~Obiektyw~
  • Goście

Napisano 04 lipiec 2015 - 09:49:53

Ludzie niech ktoś w końcu napisze prawdę o tej rodzinie. Dość tej obłudy, którą nam przedstawiają.



#5 ~anka~

~anka~
  • Goście

Napisano 04 lipiec 2015 - 14:18:50

Fundacja Rzecznik Praw Rodziców informuje.
 Pani Katarzynie Bałut, Sąd odebrał troje dzieci z powodu "niezadowalających
warunków lokalowych".
W uzasadnieniu podano: ciasne mieszkanie - 37 m kw., bałagan i muszki owocówki (sic!)
Dzieci zostały rozdzielone. Starsze dziewczynki trafiły do Domu Dziecka w Rudniku,
 a najmłodsza wówczas 4 miesięczna córka karmiona jeszcze piersią, do rodziny zastępczej
w Nisku. Sąd nie przychylił się do prośby rodziców, aby dzieci zostały umieszczone
u najbliższej rodziny. Rodzina nigdy nie korzystała z pomocy Ośrodka Pomocy Społecznej.
Rodzice pracują i starają się utrzymać rodzinę. Dramatyczna historia rozpoczęła się
 w czerwcu 2013 od anonimowego donosu na policję,
 że "z mieszkania słychać płacz dzieci i krzyk babci". Odbyła się wtedy sprawa
 w Sądzie Rodzinnym a rodzina została objęta nadzorem kuratora.
 Kolejna sprawa była w październiku 2014 r., nadzór utrzymano, a dodatkowo
 sąd zlecił OPS-owi wywiad środowiskowy. Ośrodek przydzielił do pomocy rodzinie
asystenta rodzinnego. Mimo, że najstarsza córka była wzorową uczennicą,
 sąd zdecydował o przeprowadzeniu badań psychologicznych na dziecku, bo
według sędziego były z nią problemy wychowawcze. Poza tym decyzją sądu
 rodzina została przebadana w Rodzinnym Ośrodku Diagnostyczno - Konsultacyjnym
 w Stalowej Woli. Trzecia sprawa w sądzie rodzinnym zakończyła się odebraniem dzieci.
W uzasadnieniu sędzia Ewa Kopczyńska napisała "w domu panuje skrajny bałagan,
brud i ciasnota"," dzieci odrabiają lekcje na skrawku ławy". Rodzice pisali zażalenie
do Sądu Okręgowego, które nigdy nie zostało przekazane z sądu rejonowego.
 Zwykle doradzamy rodzicom żeby zbierali opinie na temat swojej rodziny i dołączali do akt.
Niestety szkoła, OPS, Ośrodek Zdrowia odmówił wydania dokumentu i poinformował,
 że tylko na wniosek sądu rodzina Bałutów może otrzymać opinie.
Rodzina prosiła o wgląd w dokumentację sądową, ale sędzina zakazała urzędnikom
udostępniania dokumentów. Na wizycie u Starosty dowiedzieli się, że nie będzie mieszał
 się w sprawę, bo straci stanowisko... Od pół roku dzieci nie były w domu na przepustce,
wszystkie wnioski o urlopowanie dziewczynek pozostały bez odpowiedzi.

Dopiero w kwietniu otrzymali odpowiedź, że dzieci przed badaniem RODK muszą
pozostać w placówkach, ponieważ mogą być narażone na manipulacje ze strony rodziców.
 Sędzia wprowadza rodziców w błąd informując że w zabezpieczeniu dzieci nie urlopuje się.
 Kiedy rodzice chcieli ochrzcić najmłodsze dziecko, sąd zezwolił na urlop najmłodszej
córki tylko na 4 godziny, starsze dzieci nie otrzymały zezwolenia na uczestniczenie
w rodzinnej uroczystości. Państwo Bałutowie codziennie odwiedzają dzieci,
ale ponieważ córki umieszczone są w dwóch różnych miejscach, a godziny odwiedzin
zbiegają się, kontakt jest utrudniony. Rodzice zebrali 21 podpisów sąsiadów świadczących
 o tym, że należycie wykonują władzę rodzicielską nad dziećmi i nie dopuścili się zaniedbań.
 Wybrali się do Warszawy do Ministerstwa Sprawiedliwości i do Rzecznika Praw Dziecka.
 Wszystkie wnioski skargi i zażalenia w końcowej fazie trafiały do
Pani sędzi Ewy Kopczyńskiej co skutkowało brakiem reakcji ze strony
instytucji państwowych. Podejmowane przez Fundację próby kontaktu
z kierownikiem OPS-u w Nisku, Panią Elżbietą Tłusty, zakończyły się fiaskiem,
 ale opinia ośrodka na temat rodziny dołączona do akt jest dobra.
Rozmawialiśmy z policjantem z miejscowej komendy i wyraził bardzo pozytywną opinię
o rodzinie oraz podzielił się wątpliwościami co do słuszności decyzji sądu.
Sąsiedzi również nie widzą dysfunkcji ani patologii w rodzinie.
U państwa Bałutów nigdy nie było przejawów przemocy.
 Rodzice spełnili wszystkie zalecenia sądu. Uprzątnęli mieszkanie, byli z córką
u psychologa i poddali się badaniom RODK, pozbyli się zwierząt z domu
(królik miniaturka i pies). Koordynator Telefonu Wsparcia interweniował
u Rzecznika Praw Dziecka, Rzecznika Praw Obywatelskich, w Ministerstwie
Sprawiedliwości i w Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Cały czas czekamy
na odpowiedzi.
 Rodzinę reprezentuje przed sądem prawnik  naszej Fundacji. Koordynator jest
 w stałym kontakcie z rodziną i pomaga w kontaktach z instytucjami.
 Bezsilność wobec bezwzględności sądu i urzędów oraz opieszałość
procedur sprawiły, że w tej chwili największą nadzieją na ratunek dla
 rodziny państwa Bałutów jest nagłośnienie ich dramatycznej historii w mediach.
Szukając ratunku dla rodziny Bałutów nagłaśnialiśmy ich dramatyczną historię

w mediach - 2 lipca państwo Bałutowie będą bohaterami
programu "Sprawa dla reportera" ( czwartek 02 lipca, godz. 21.20).
 



#6 ~Antoni~

~Antoni~
  • Goście

Napisano 05 lipiec 2015 - 15:23:29

Ludzie niech ktoś w końcu napisze prawdę o tej rodzinie. Dość tej obłudy, którą nam przedstawiają.

 


Ludzie niech ktoś w końcu napisze prawdę o tej rodzinie. Dość tej obłudy, którą nam przedstawiają.

Napisaną prawdę o rodzinie masz.

Pokazaną w  telewizji w programach:Sprawa dla reportera i w Info- matka i Rzecznik Praw Dziecka. Więc oceń czy to obłuda!



#7 ~nie do wiary~

~nie do wiary~
  • Goście

Napisano 05 lipiec 2015 - 16:21:18

Wydaje mi się, że nie chodzi o dobro dzieci, lecz pokazanie kto tu rządzi. Wygląda na to, że pracownicy ośrodków pomocy społecznej prowadzą swoistą wendettę w stosunku do rodziców. Rodziny, którym sądownie odebrano dzieci z powodu ubóstwa, jak słychać „naraziły się” pracownikom socjalnym. Bulwersującym również jest fakt, iż to pracownicy socjalni osobiście piszą paszkwile na te rodziny i angażują do tego procederu życzliwych sąsiadów i policjantów.

#8 ~wkurzona~

~wkurzona~
  • Goście

Napisano 06 lipiec 2015 - 17:29:35

Dzieci nie odbiera się tak po prostu. Przyznajcie się w jakich warunkach żyły wasze dzieci a nie robicie pokazowke.Następna gwiazda medialna wyrasta za krzywdę swoich dzieci.Dopiero jak się coś stanie to wtedy bada szukać winnych i pytać kto oddał te dzieci takim rodzicom!!!

#9 ~Irena~

~Irena~
  • Goście

Napisano 07 lipiec 2015 - 14:12:41

  Bardzo współczuję matce takiej tragedii.

Ci co piszą jak  Antoni, to życzę by jego lub jego najbliższą rodzinę to spotkało.

Co to za Nisko co to za ludzie, gdzie są władze miasta gdzie posłowie i wasza wielka senator.

Irena z Gdyni



#10 ~nisko~

~nisko~
  • Goście

Napisano 07 lipiec 2015 - 16:53:52

Antek, jaki "reportasz" ??? Startujesz na prezydenta RP ?

Chyba jednak lepiej żeby dzieci nie wróciły do takich "rodzicuf" i "sonsiaduf".



#11 ~Marta~

~Marta~
  • Goście

Napisano 08 lipiec 2015 - 09:50:44

Mam wielką nadzieję że nagłośnienie tej sprawy pomoże rodzinie! To trwa zbyt długo! Czas już to rozwiązać i dać po łapach tym którym się należy. Zbyt dużo ważnych osób i instytucji zajęło się sprawą. Więc wcześniej czy później sprawa będzie rozpatrzona pozytywnie dla rodziny. Lepiej dla dzieci żeby to nastąpiło wcześniej. Czas odpuścić pani sędzino. Wiem że chce nam Pani pokazać kto tu rządzi, ale 2 lata to zbyt długo. Już wystarczy! 



#12 ~mopsik~

~mopsik~
  • Goście

Napisano 08 lipiec 2015 - 23:23:01

Schemat procederu odbierania dzieci rodzinom nie korzystającym z pomocy ośrodka pomocy społecznej:
1. W teren są wysyłani pracownicy socjalni OPS, po to aby zebrać informacje na temat rodziny
2. Informacje przekazywane są dyrektorowi OPS
3. Jeżeli dyrektor OPS uzna, że zebrane informacje są niewystarczające, wysyła pracowników do rodziny w celu przeprowadzenia wywiadu środowiskowego. Nieświadome zagrożenia rodziny, wpuszczają pracowników socjalnych do mieszkania
4. Na podstawie już „pełnych” informacji dyrektor pisze wniosek do sądu rodzinnego
5. Wniosek nie zawsze jest zgodny z rzeczywistością, ale aby odebrać dzieci wniosek pisany jest na zasadzie: im gorzej, tym lepiej
6. Sąd wyznacza posiedzenie, podczas którego zobowiązuje rodziców do……..(katalog zaleceń sądu zależy od dyrektora OPS)
7. Zalecenia sądu, rodziny skrupulatnie wykonują nie wiedząc o tym, iż sąd musi zebrać dowody na potwierdzenie prawdziwości słów dyrektora OPS
8. Dzieci sąd odbiera rodzicom, w tym czasie pracownicy socjalni OPS, pracownicy domu dziecka i sąd wymieniają się korespondencją
9. Jeżeli pobyt dzieci ma być przedłużony na kolejne 6 miesięcy, korespondencja będzie zawierała niekorzystne dla rodziny informacje
10. W ciągu pierwszych 6 miesięcy, oprócz korespondencji, pracownicy OPS nadal przeprowadzają z rodziną wywiady środowiskowe i „opracowują dowody” na rodzinę
11. Koło się zamyka. Rodzice nieświadomi swoich praw wpadają w pułapkę. Jeżeli sąd nie będzie miał dowodów „winy” umorzy sprawę
12. W związku z tym, aby umieścić dziecko w domu dziecka z powodów opisanych w artykule, muszą ze sobą współpracować: ośrodek pomocy społecznej, sąd i dom dziecka
dziecka

#13 ~Tez matka~

~Tez matka~
  • Goście

Napisano 10 lipiec 2015 - 06:01:04

Przeciez to jest handel zywym towarem, duzy POplatny biznes, nie wychodzac z domu mozna zarobic tysiace. ..
Barbarzynstwem jest wyrywanie niemowlecia od karmiacej je piersia matki. Tak czynili obcy okupanci , banderowcy i inna wroga Polakom swolocz. ZBRODNIA jest rozdzielenie rodziny przed swietami Bozego Narodzenia. W kryminale gdzie sa matki, ktore dokonaly przetepstwa I sa dla nich specjalne oddzialy by mogly swoje niemowleta karmic I przebywac z nimi.
Matka dzieci nie popelnila zadnego przestepstwa jak tez dzieci a sedzia EWA KOPCZYNSKA postapila z ta rodzina wrecz barbarzynsko.Jako kurator pracuje w tym sadzie w Nisku tylko po LO
corka tej sedzi Justyna KOPCZYNSKA . Taki uklad rodzinny, nepotyzm
nie powinien miec miejsca.
Europosel Janusz Wojciechowski dzialajacy przy Duda-Pomoc oddal sprawe do prokuratury przeciwko sedzi Ewie Kpoczynskiej, ktora wziela sobie urlop nie urlopujac z niewoli wyrywane od rodziny dzieci.
Nie moze byc tak, ze rozbija sie polskie rodziny doprowadzajac do ruiny ich zycie

#14 ~Daniel~

~Daniel~
  • Goście

Napisano 11 lipiec 2015 - 08:58:36

Nawet jeśli w ich domu były jakieś problemy... Liczy się dobro dzieci. I trzeba pomóc takiej rodzinie. To normalna reakcja.  Nie wieszać na nich psy.  To są pomimo problemów normalni kochający się ludzie.  Jak ktoś jest bez winy - niech pierwszy w nich rzuci kamieniem.  Sądy są pozbawione człowieczeństwa. To są instytucje zła.  Żal, żal, żal.

 



#15 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 11 lipiec 2015 - 09:03:16

zwykle sąsiedzi to większe gówno. Potrafią tylko bruździć. Fajnie tak?  Czujecie się dobrze z tym? To wasz sposób na nudę i szarą codzienność...  Bydło nie ludzie. Wiecie?



#16 ~Tez matka~

~Tez matka~
  • Goście

Napisano 12 lipiec 2015 - 22:01:24

Zszokowana - Czyli Justyna KOPCZYNSKA to TY?
Nie klam, Bo dowody mowi and co innego.
Sedzia KOPCZYNSKA pod prokuratora sie nadaje

#17 ~mama~

~mama~
  • Goście

Napisano 14 lipiec 2015 - 18:02:39

Zszokowana - Czyli Justyna KOPCZYNSKA to TY?
Nie klam, Bo dowody mowi and co innego.
Sedzia KOPCZYNSKA pod prokuratora sie nadaje

Też wysyłasz w nocy dzieci po wódkę? To takie normalne?



#18 ~mama~

~mama~
  • Goście

Napisano 14 lipiec 2015 - 18:04:07

Zszokowana - Czyli Justyna KOPCZYNSKA to TY?
Nie klam, Bo dowody mowi and co innego.
Sedzia KOPCZYNSKA pod prokuratora sie nadaje

Też wysyłasz w nocy dzieci po wódkę? To takie normalne?



#19 ~KAROL~

~KAROL~
  • Goście

Napisano 16 lipiec 2015 - 20:52:51

podpowiadam, że można spróbować wystąpić o wyłączenie sędziego albo o przekazanie sprawy do innego sądu. Jak jest takie zainteresowanie spółeczeństwa proponuje założenie konta i zbiórkę na adwokata a potem sprawa odszkodowawcza i godne zadośćuczynienie.



#20 ~basia~

~basia~
  • Goście

Napisano 16 lipiec 2015 - 22:10:29

Ludzie niech ktoś w końcu napisze prawdę o tej rodzinie. Dość tej obłudy, którą nam przedstawiają.

Rodzina czy znajomy okrutnej sedziny? Oby jej los nie dotknal bolesniej. Co za podlosc w todze





Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych