Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

strajk nauczycieli


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
93 odpowiedzi w tym temacie

#61 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 23 styczeń 2019 - 16:12:11

Tak tylko nauczycielki maja 60 lat ale od 5 lat siedza na emereturach albo wiecej a nauczyciele tak sam nie ma nauczyciela kytóren ma 65 lat w szkole wystarczy im 25 i 30 lat pracy odpowiednio wiem co nieco karcie nauczyciel jakie macie przywileje w chuja możesz dzieci robić was nie obowiązuje taka sam ustawa jak zwykłego robola 

Bardzo pragniesz , aby nauczyciele chodzili o lasce. Muszę ci powiedzieć , że dzieciarnia kocha młodych nauczycieli i robi się miejsce w szkołach , aby młodzi mieli miejsca pracy . Kumasz???



#62 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 23 styczeń 2019 - 17:23:57

Hahahah sam znam nauczycielke która robi chodż już dawno dostała emereture na 1/3 etatu czy jak wy tam to nazywacie śmiech na sali



#63 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 23 styczeń 2019 - 19:24:11

my naucyciele - jakie my biedne

 

łucymy tych tumoków

 

mało zarabjamy

 

na wywiadofke psyjdo rodzice to wyciongniemy łod nich kase na różne podróżniki. edukida, jamahy i inne muje muje

 

my biedne zahoryjemy jesce hurtowo bo mamy malutko piniendzy

 

ojojj biedne my som



#64 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 23 styczeń 2019 - 20:44:12

my naucyciele - jakie my biedne

 

łucymy tych tumoków

 

mało zarabjamy

 

na wywiadofke psyjdo rodzice to wyciongniemy łod nich kase na różne podróżniki. edukida, jamahy i inne muje muje

 

my biedne zahoryjemy jesce hurtowo bo mamy malutko piniendzy

 

ojojj biedne my som

Wspóczuję dzieciom, że mają rodziców o małym rozumku jak pisze w bajce. Zamknij w piwniczce , aby nie słyszało różnych głosów i nie widziało barw , kasa do kieszeni , a rozwój dziecka - o jaki? jaki mój syn mądry, uzdolniony, wie dużo o świecie .........??//?



#65 ~MEN~

~MEN~
  • Goście

Napisano 23 styczeń 2019 - 21:59:51

Pozwolę sobie zacytować teachera: 1. Pracowałbym sobie od 7-15, no nawet pal licho od 8-16. 2. po 16 trzasnąłbym drzwiami i miał wszystko w 40-stu ...nie, zaraz nie w 40-stu ale w 4-ech literach.. 3. Kategorycznie odbierzcie mi wychowawstwo i sami sobie wychowajcie swoje "pociechy", a nie żebym ja musiał nadrabiać braki wychowania waszych pociech. Walczyć z ich lenistwem i bezczelnością. Z tym, że nawet o własną higienę nie potrafią zadbać, bo w domu nie powiedziano im, że trzeba się wykąpać czasem i że nie wystarczy codziennie dać świeży żel na włosy albo "tapetę" na oczy. 4.Guzik by mnie obchodziło, że któregoś ojciec pije spędzając cały dzień pod budką, bo za „tyle a tyle” nie pójdzie do pracy bo, państwo daaa. A to jeden z wielu problemów, z którymi dzieciaki przychodzą do mnie. 5. Zabierzcie mi te ferie i wakacje ja chcę te dni wolne wziąć wtedy, kiedy mi to będzie na rękę. Ja też chce pojechać po sezonie do ciepłych krajów - za małe pieniądze, tak jak kilku moich uczniów przynosząc zwolnienie lekarskie na jakąś wymyśloną chorobę, a sami są opaleni na heban. 6. Wszelkie sprawy to nie na mieście, czy wydzwaniając po 21 na domowy numer z książki tel., bo wtedy to bym już był po godzinach pracy. 7. Szkolenia i kursy, rady i inne "przywileje" - nie popołudniu każdego tygodnia, ale w godzinach pracy, a jak nie, to proszę extra za nie zapłacić. 8. Na konkursy przedmiotowe, niech rodzice przygotowują sobie prywatnie i niech zawożą sobie sami własnym, a nie nauczycielskim samochodem. 9. Dyskoteki, wycieczki i wszelkie imprezki to proszę do 16-tej i z tych imprezek odbiór osobisty rodziców, nie żebym ja się martwił, czy dziecko ma czym wrócić do domu i czy może - ja mam go odwieźć. 10. Mogę pracować do 65 roku życia., a co tam dam radę tylko teraz płaćcie mi tak, jak należy... nie chce zarabiać 200-300 zł więcej od sprzątaczki (z nauczyciela zawsze można zrobić "konserwatora powierzchni płaskich” odwrotnie, to już nie tak prosto) 11, 12 itd. Ja też chcę wreszcie skończyć remont w domu (trwa już 3 lata) i zadbać należycie o swój dom rodzinny. Ja też chce gdzieś wyjechać, choćby tylko w niedzielę, czy pójść do kina, teatru, przeczytać książkę dla przyjemności. Dlatego bardzo was proszę DAJCIE MI TEN 40-sto godzinny tydzień pracy będę wam wdzięczny i nie będę narzekał obiecuję"



#66 ~MEN~

~MEN~
  • Goście

Napisano 23 styczeń 2019 - 22:01:16

Uprzejmie proszę się odpier...ć od przywilejów nauczycielskich i skierować swoją wnikliwą uwagę na przywileje policjantów, wojskowych, sędziów, prokuratorów, prezesów spółek i firm, itp. przydupasów rządzących. Wy, zwykłe szaraczki, szczekające na nutę dziennikarską, nie macie pojęcia o życiu zawodowym tzw. średnich sfer, o których wyżej wspomniałam. Pewnie nie każdy wie, że niektóre grupy zawodowe zarabiają po 12 000/ miesiąc, nie opłacają składek emerytalnych, a ich emerytury wynoszą 6 000 - 8 000; nie bez znaczenia jest fakt, że osoby te posiadają immunitet chroniący ich w sytuacjach, gdy wy / my za głupie wykroczenie drogowe płacimy mandaty i odcinamy numerki z "listy punktowej". Nie ukrywam, że szlag mnie trafia jak słucham opowieści, że pan taki a taki pomyka 200/godz, a radarowcom pokazuje legitymację i ... pomyka dalej... Nie wiecie, bo prasa woli przemilczeć fakty z życia zawodowego wybrańców losu, nad którymi państwo trzyma parasol ochronny. Teraz nie górnik jest potrzebny państwu, bo węgiel sprowadzimy z Rosji za połowę naszej ceny wydobycia, więc jego praca schodzi na plan dalszy, a wraz z nią górnicze przywileje. Głupi, durny, zaślepiony patriotycznymi hasłami nauczyciel nadal wierzy, że jest potrzebny państwu i ono go nie skrzywdzi. Gó..o prawda, drogi nauczycielu - będziesz wykupywał tony leków, żeby nie iść na zwolnienie i nie narazić się dyrektorowi i ciemnej masie rodzicielskiej, a w tym czasie pan sędzia spędzi 5 miesięcy w roku na zwolnieniu lekarskim, a w pozostałe 7 miesięcy będzie "wpadał do sądu na wokandy" (cytat dosłowny pana sędziego). Mogę tez pisać o rzekomo ciężkiej pracy innych grup zawodowych, ale - po co? Państwu polskiemu potrzebne są wybrane grupy zawodowe i wobec nich stosuje się jawne lizidupstwo, a urzędaski, nauczyciele, personel medyczny, górnicy, hutnicy itp - radzić sobie sami, bo dla was/nas nie ma czasu i środków finansowych. I proszę moich kolegów/koleżanki nauczycieli, aby przestali się tłumaczyć opinii publicznej ze swojego czasu pracy. Czy Wy, kurna, widzieliście sędziego/prokuratora/lekarza/adwokata/.../.../ wypisującego czym zajmuje się w pracy lub ile roboty bierze "na wynos"? Czy jest jakieś prawo poza prawem, które każe tłumaczyć się z wymiaru godzin którejś grupie zawodowej? Może górnicy mają wagi przy du.e i codziennie spisują ile kg węgla wykopali? Może sędziowie wypisują na forach internetowych ile czasu poświęcili na przygotowanie się do sprawy? Proszę szanować siebie, swój czas, swoich najbliższych i nie reagować na podpuchę dziennikarską stawiającą nas, nauczycieli, na równi z robotnikami budowlanymi z czasów głębokiego PRL-u. Z góry informuję, że przytyki typu "co za słownictwo", "i ktos taki uczy nasze dzieci", "i co się dziwić naszym dzieciom, jak n-el używa t a k i e g o słownictwa" można sobie wsadzić do bagażnika, bo jak zacytuję słownictwo sfer uprzywilejowanych, to będzie jedno wielkie "piiiiiii".



#67 ~MEN~

~MEN~
  • Goście

Napisano 23 styczeń 2019 - 22:02:31

Oczywista rzecz, że szkoła nie wychowuje. Od wychowania dzieci są Rodzice - szkoła ma ich wspierać, wskazywać wzorce postępowania. Niech każdy nauczyciel ma swoje "stanowisko' PRACY W SZKOLE I NIECH W NIEJ PRACUJE 8 GODZIN JAK KAŻDY. Urlop też niech będzie taki jak u innych - mają przecież w czasie wakacji przygotować plany wynikowe i inne dokumenty ( na wrzesień mają być gotowe). Zamiast pracować we wrześniu od rana do wieczora ( zarówno w domu _ szkolne sprawy jak i w szkole), niech opracują wszelakie TZW papiery w szkole, na szkolnym sprzęcie, korzystając ze szkolnego prądu w czasie, kiedy teraz mają wakacje. Niech mogą zaplanować urlop wtedy, kiedy chcą, tak jak inni, a nie przymusowo w tzw. najwyższym sezonie, kiedy wszędzie tłum i drożyzna. Niech mogą tak jak inni jechać na urlop np. w październiku. Niech nie noszą często śmierdzących zeszytów do swoich domów, niech nie wykorzystują swoich domowych rzeczy ( drukarka, papier, mazaki, kredki, farby, długopisy, brystole itp.) do przygotowania zajęć, planów, kart pracy i innych. Niech mają ustawową 15 min przerwę na zjedzenie- a nie dyżur na szkolnym korytarzu lub boisku. Niech nie będą odpowiedzialni za zdrowie, życie ucznia, który wychodzi z klasy niby do toalety. Niech nie przygotowują poza godzinami pracy konkursów, zawodów, niech nie jeżdżą na kilkudniowe wycieczki, biwaki, podczas których odpowiadają za kilkunastu uczniów 24 godz. itd

Popieram pomysł 5x8 godzin=40 godzin. Dlaczego?

1. Skończą się idiotyczne dyskusje i pyskówki na forach internetowych typu: "lenie, pracują 18 godzin a zarabiają jak my" (w domyśle pracusie). Nauczyciele będą pracować, tyle ile normalny pracownik.

2. Skończy się branie pracy do domu (testy, wypracowania itd.). Praca biurowa tylko w ramach ustawowych 40 godzin. Jak to inna sprawa. Większość szkół nie ma warunków, by zapewnić nauczycielom odpowiednie warunki pracy (samodzielne stanowisko pracy z komputerem, drukarka, skaner, dostęp do sieci, cisza i skupienie). Nie da się tak pracować w pokoju nauczycielskim (kto raz był, ten wie) a w poszczególnych salach się nie da, bo odbywają się tam równocześnie zajęcia dydaktyczne. Oczywiście, część nauczycieli dalej mimo 40 godzin będzie pewnie brać pracę do domu, ale już z gorzką świadomością, że wyrabiają darmowe nadgodziny – ciekawe, ilu doktorów Judymów i Siłaczek się znajdzie?

3. Skończy się fikcja polegająca na świadczeniu pracy ponadwymiarowej gratis: zebranie z rodzicami popołudniu? Ok, ale to już ponad ustawowe 40 g. pracy. Posiedzenie rady pedagogicznej pod wieczór? OK, ale albo dyrektor odlicza czas rady od ogólnego czasu pracy, czyli 40 g. albo płacimy za siedzenie. Wycieczka i całodobowa opieka nad dziećmi w weekend? Proszę bardzo, ale podpisujemy umowę z dyrektorem szkoły albo radą rodziców na wykonanie usługi pt. opieka nad uczniami w ponadwymiarowym czasie pracy. Dyrektor albo rodzice nie chcą zapłacić? Ok, nie jedziemy. Nie chcą zapłacić, ale chcą w zamian oddać nauczycielowi 1-2 dni wolnego w tygodniu? Ok, ale podpisujemy dokument zwalniający nas z odpowiedzialności np. za potencjalne opóźnienia w realizacji planów dydaktyczno - wychowawczych wynikające z faktu "odebrania sobie" dnia (dni) wolnych za wycieczkę w weekend.

Czepiam się? A pewnie, bo dotąd było tak, że wielu nauczycieli z pełnym poświęceniem pracowało w czasie ponadwymiarowym. Teraz przestaną, bo będzie się liczyć tylko to, czy przepracowali 40 godzin w tygodniu.

A teraz uwaga wynikająca z faktu bycia nauczycielem i to przez wiele lat: ustawodawca bardzo szybko zacznie żałować pomysłu 5x8 godzin w szkole, gdy sądy pracy zostaną zalane tysiącami pozwów o wypłatę nadgodzin z powodów wymienionych w pkt. 3.

PS. Argument typu: jak się nie podoba to możecie nie pracować nie robi na mnie wrażenia. Wkrótce nie będzie miał, kto uczyć albo zawód ten będą wykonywać wyłącznie niedouczeni desperaci. Tego chcecie? Proszę bardzo.



#68 ~MEN~

~MEN~
  • Goście

Napisano 23 styczeń 2019 - 22:03:46

Przestańcie pierdzielić, że inni pracują 8-10 godzin dziennie! Każdy z was efektywnie pracuje góra 5 w porywach 6 godzin, a 8 to wy w miejscu pracy przebywacie. To istotna różnica. Zaryzykuję i powiem, że wielu z was na te 8 godzin siedzenia w pracy pracuje efektywnie 4 i mniej. Wystarczy przejść się do urzędu, popatrzeć jak działają drogowcy czy budowlańcy. Podobnie jest prawie wszędzie. Kawki, papieroski, pogaduchy, surfowanie po Internecie itp. Tak wygląda wasza praca, a doczepiliście się do nauczycieli, którzy te swoje godziny przy tablicy muszą przepracować efektywnie, bo by im dzieciarnia na głowę wlazła. I nie ma takiej możliwości, żeby nauczyciel ograniczył się tylko do tych 20 godzin wynikających z pensum. Gdyby uczciwie zliczyć, kto ile poświęca efektywnie czasu na swoją pracę, to kazałoby się, że nauczyciele pracują najdłużej w tygodniu, albo są przynajmniej w czołówce. Taka jest prawda, której nie chcecie widzieć, bo tak jest wam wygodnie. Ja nie słyszę, żeby nauczyciele narzekali na swoje wynagrodzenia. Jeśli już, to raczej na warunki pracy (papierologia), brak poszanowania ich ciężkiej i bardzo odpowiedzialnej pracy i to od rządu zaczynając, a na rodzicach i dzieciach kończąc. Zainteresujcie się swoimi pociechami, żeby chciały się uczyć i miały właściwą postawę, a resztę to już nauczyciele zrobią jak należy. Jeśli uczniowie będą przychodzić do szkoły na zasadzie "no to ja jestem, a ty się teraz zesr...j żeby mnie czegoś nauczyć", to satysfakcjonujących efektów to nie da. Nie może być tak, że jeden czy dwóch uczniów sprawia, że nauczyciele zamiast poświęcać czas na edukowanie wszystkich, 90% swojego czasu i energii poświęcają na pacyfikowanie takiego delikwenta i dbanie o to, żeby komuś czy sobie kuku nie zrobił. Trzeba zmienić podejście. Skończyć z tzw. bezstresowym nauczaniem i wychowaniem. Umożliwić relegowanie demoralizujących resztę uczniów do odpowiednich jednostek, gdzie zajmą się nimi odpowiednio przygotowani ludzie. A reszta niech ma warunki do pracy. To na początek, bo niezbędnych zmian można przytoczyć wiele. Pół królestwa i królewnę za żonę temu, kto pracuje efektywnie 8 godzin na dobę :) I nie jestem nauczycielem. To tak na koniec.



#69 ~MEN~

~MEN~
  • Goście

Napisano 23 styczeń 2019 - 22:05:55

Mityczne dni wolne:) Nauczyciele pracują do połowy lipca (podsumowania, rozliczanie roku i nabór do szkoły), potem mają urlop mniej więcej w takiej ilości dni, jak każdy pracownik. Wakacje nauczycieli trwają 6 tygodni (poczytaj przepisy oświatowe), a nie 60 dni, czyli 2 miesiące. Z tych 6 tygodni odlicz soboty i niedziele (czy ty bierzesz urlop na dni wolne i święta?). A teraz policz: 5 dni pracujących w tygodniu razy 6 tygodni urlopu, czyli wakacji = ... Ile wyszło? Nadal 2 miesiące wolnego? W połowie sierpnia wracają do szkoły na egzaminy poprawkowe, rady pedagogiczne, szkolenia i po to, by przygotować wszystko do następnego roku szkolnego. W ferie nauczyciel pracuje na zimowisku albo prowadzi koło zainteresowań. Każdy pracownik ma prawo do 26 dni płatnego urlopu dodając weekendy wychodzi 54 dni, czyli prawie 2 miesiące tyle tylko, że nauczycielom liczy się wszystkie dni, a innym tylko robocze, stąd to głupie wyliczenie i powtarzany stereotyp. Kolejną sprawą jest to, że z latami pracy ilość przysługującego urlopu się zwiększa np. po 25 latach pracy są to już 34 dni płatnego urlopu czyli ponad 2 miesiące więc o co chodzi? Ty masz: 52 razy weekend + 26 dni urlopu + 13 dni wolnych ekstra (święta/święta państwowe) = 143 dni wolnych. O czym więc piszesz? Średni tygodniowy czas pracy nauczycieli wynosi 46 godzin 40 minut - wynika z badania czasu pracy nauczycieli przeprowadzonego przez Instytut Badań Edukacyjnych. Z badania wynika, że czas przeznaczony na pięć tak zwanych czynności kluczowych dla pracy nauczycieli zajmuje średnio 34 godz. 35 minut, w tym prowadzenie lekcji 15 godz. 30 minut (czyli 20,5 godziny lekcyjnej), przygotowanie do lekcji - 7 godz. 5 minut, przygotowanie i sprawdzanie prac - 7 godz. 20 minut, prowadzenie innych zajęć z uczniami - 2 godz. 10 minut i przygotowanie innych zajęć - 3 godz. Kolejną pozycją jest tworzenie dokumentacji przebiegu nauczania i pracy szkoły; zajmuje ono średnio 2 godz. 55 minut. Samokształcenie i doskonalenie zawodowe zajmuje 1 godz. 50 minut, kontakty z innymi nauczycielami - 45 minut, indywidualne kontakty z rodzicami – 35 minut. Pozostałe czynności pełnią zdecydowanie mniejszą rolę. Nie było trudno znaleźć te dane. Teraz ty rozlicz swoją pracę i czas jaki poświęcasz na przygotowanie się do niej. Każdy z was efektywnie pracuje góra 5 w porywach 6 godzin, a 8 to wy w miejscu pracy przebywacie. To istotna różnica. Zaryzykuję i powiem, że wielu z was na te 8 godzin siedzenia w pracy pracuje efektywnie 4 i mniej. Wystarczy przejść się do urzędu, popatrzeć jak działają drogowcy czy budowlańcy. Podobnie jest prawie wszędzie. Kawki, papieroski, pogaduchy, surfowanie po Internecie itp. Tak wygląda wasza praca, a doczepiliście się do nauczycieli, którzy te swoje godziny przy tablicy muszą przepracować efektywnie, bo by im dzieciarnia na głowę wlazła. I nie ma takiej możliwości, żeby nauczyciel ograniczył się tylko do tych 20 godzin wynikających z pensum. Gdyby uczciwie zliczyć, kto ile poświęca efektywnie czasu na swoją pracę, to kazałoby się, że nauczyciele pracują najdłużej w tygodniu, albo są przynajmniej w czołówce. Ja nie słyszę, żeby nauczyciele narzekali na swoje wynagrodzenia. Jeśli już, to raczej na warunki pracy (papierologia), brak poszanowania ich ciężkiej i bardzo odpowiedzialnej pracy i to od rządu zaczynając, a na rodzicach i dzieciach kończąc. Zainteresujcie się swoimi pociechami, żeby chciały się uczyć i miały właściwą postawę, a resztę to już nauczyciele zrobią jak należy. Jeśli uczniowie będą przychodzić do szkoły na zasadzie "no to ja jestem, a ty się teraz zesr...j żeby mnie czegoś nauczyć", to satysfakcjonujących efektów to nie da. Pół królestwa i królewnę za żonę temu, kto pracuje efektywnie 8 godzin na dobę :) I nie jestem nauczycielem. To tak na koniec.



#70 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 24 styczeń 2019 - 00:52:26

naucyciel jest fajny

ucy ucy i naucy

 

dzieci mondre som i takie

bardzo bardzo od szkoly mondre



#71 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 24 styczeń 2019 - 07:04:35

Oni przykładają sie tylko do dzieci z elity  jak jakie dziecko ma rodzica doktora , prokuratora , dentystę , kierownika , prezesa , dyrektora to uczą staraja sie a jak dziecko z biedy i plepsu to kładą na nie chuja taki nauczycielski apartheid



#72 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 24 styczeń 2019 - 07:14:41

Mityczne dni wolne:) Nauczyciele pracują do połowy lipca (podsumowania, rozliczanie roku i nabór do szkoły), potem mają urlop mniej więcej w takiej ilości dni, jak każdy pracownik. Wakacje nauczycieli trwają 6 tygodni (poczytaj przepisy oświatowe), a nie 60 dni, czyli 2 miesiące. Z tych 6 tygodni odlicz soboty i niedziele (czy ty bierzesz urlop na dni wolne i święta?). A teraz policz: 5 dni pracujących w tygodniu razy 6 tygodni urlopu, czyli wakacji = ... Ile wyszło? Nadal 2 miesiące wolnego? W połowie sierpnia wracają do szkoły na egzaminy poprawkowe, rady pedagogiczne, szkolenia i po to, by przygotować wszystko do następnego roku szkolnego. W ferie nauczyciel pracuje na zimowisku albo prowadzi koło zainteresowań. Każdy pracownik ma prawo do 26 dni płatnego urlopu dodając weekendy wychodzi 54 dni, czyli prawie 2 miesiące tyle tylko, że nauczycielom liczy się wszystkie dni, a innym tylko robocze, stąd to głupie wyliczenie i powtarzany stereotyp. Kolejną sprawą jest to, że z latami pracy ilość przysługującego urlopu się zwiększa np. po 25 latach pracy są to już 34 dni płatnego urlopu czyli ponad 2 miesiące więc o co chodzi? Ty masz: 52 razy weekend + 26 dni urlopu + 13 dni wolnych ekstra (święta/święta państwowe) = 143 dni wolnych. O czym więc piszesz? Średni tygodniowy czas pracy nauczycieli wynosi 46 godzin 40 minut - wynika z badania czasu pracy nauczycieli przeprowadzonego przez Instytut Badań Edukacyjnych. Z badania wynika, że czas przeznaczony na pięć tak zwanych czynności kluczowych dla pracy nauczycieli zajmuje średnio 34 godz. 35 minut, w tym prowadzenie lekcji 15 godz. 30 minut (czyli 20,5 godziny lekcyjnej), przygotowanie do lekcji - 7 godz. 5 minut, przygotowanie i sprawdzanie prac - 7 godz. 20 minut, prowadzenie innych zajęć z uczniami - 2 godz. 10 minut i przygotowanie innych zajęć - 3 godz. Kolejną pozycją jest tworzenie dokumentacji przebiegu nauczania i pracy szkoły; zajmuje ono średnio 2 godz. 55 minut. Samokształcenie i doskonalenie zawodowe zajmuje 1 godz. 50 minut, kontakty z innymi nauczycielami - 45 minut, indywidualne kontakty z rodzicami – 35 minut. Pozostałe czynności pełnią zdecydowanie mniejszą rolę. Nie było trudno znaleźć te dane. Teraz ty rozlicz swoją pracę i czas jaki poświęcasz na przygotowanie się do niej. Każdy z was efektywnie pracuje góra 5 w porywach 6 godzin, a 8 to wy w miejscu pracy przebywacie. To istotna różnica. Zaryzykuję i powiem, że wielu z was na te 8 godzin siedzenia w pracy pracuje efektywnie 4 i mniej. Wystarczy przejść się do urzędu, popatrzeć jak działają drogowcy czy budowlańcy. Podobnie jest prawie wszędzie. Kawki, papieroski, pogaduchy, surfowanie po Internecie itp. Tak wygląda wasza praca, a doczepiliście się do nauczycieli, którzy te swoje godziny przy tablicy muszą przepracować efektywnie, bo by im dzieciarnia na głowę wlazła. I nie ma takiej możliwości, żeby nauczyciel ograniczył się tylko do tych 20 godzin wynikających z pensum. Gdyby uczciwie zliczyć, kto ile poświęca efektywnie czasu na swoją pracę, to kazałoby się, że nauczyciele pracują najdłużej w tygodniu, albo są przynajmniej w czołówce. Ja nie słyszę, żeby nauczyciele narzekali na swoje wynagrodzenia. Jeśli już, to raczej na warunki pracy (papierologia), brak poszanowania ich ciężkiej i bardzo odpowiedzialnej pracy i to od rządu zaczynając, a na rodzicach i dzieciach kończąc. Zainteresujcie się swoimi pociechami, żeby chciały się uczyć i miały właściwą postawę, a resztę to już nauczyciele zrobią jak należy. Jeśli uczniowie będą przychodzić do szkoły na zasadzie "no to ja jestem, a ty się teraz zesr...j żeby mnie czegoś nauczyć", to satysfakcjonujących efektów to nie da. Pół królestwa i królewnę za żonę temu, kto pracuje efektywnie 8 godzin na dobę :) I nie jestem nauczycielem. To tak na koniec.

Twoje słowa są słuszne więc zasługują na publikację dla społecznosci szerszej znacznie niż kilku lokalnych "mondrych" "plePsów" z tego forum.



#73 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 25 styczeń 2019 - 08:20:43

Mityczne dni wolne:) Nauczyciele pracują do połowy lipca (podsumowania, rozliczanie roku i nabór do szkoły), potem mają urlop mniej więcej w takiej ilości dni, jak każdy pracownik. Wakacje nauczycieli trwają 6 tygodni (poczytaj przepisy oświatowe), a nie 60 dni, czyli 2 miesiące. Z tych 6 tygodni odlicz soboty i niedziele (czy ty bierzesz urlop na dni wolne i święta?). A teraz policz: 5 dni pracujących w tygodniu razy 6 tygodni urlopu, czyli wakacji = ... Ile wyszło? Nadal 2 miesiące wolnego? W połowie sierpnia wracają do szkoły na egzaminy poprawkowe, rady pedagogiczne, szkolenia i po to, by przygotować wszystko do następnego roku szkolnego. W ferie nauczyciel pracuje na zimowisku albo prowadzi koło zainteresowań. Każdy pracownik ma prawo do 26 dni płatnego urlopu dodając weekendy wychodzi 54 dni, czyli prawie 2 miesiące tyle tylko, że nauczycielom liczy się wszystkie dni, a innym tylko robocze, stąd to głupie wyliczenie i powtarzany stereotyp. Kolejną sprawą jest to, że z latami pracy ilość przysługującego urlopu się zwiększa np. po 25 latach pracy są to już 34 dni płatnego urlopu czyli ponad 2 miesiące więc o co chodzi? Ty masz: 52 razy weekend + 26 dni urlopu + 13 dni wolnych ekstra (święta/święta państwowe) = 143 dni wolnych. O czym więc piszesz? Średni tygodniowy czas pracy nauczycieli wynosi 46 godzin 40 minut - wynika z badania czasu pracy nauczycieli przeprowadzonego przez Instytut Badań Edukacyjnych. Z badania wynika, że czas przeznaczony na pięć tak zwanych czynności kluczowych dla pracy nauczycieli zajmuje średnio 34 godz. 35 minut, w tym prowadzenie lekcji 15 godz. 30 minut (czyli 20,5 godziny lekcyjnej), przygotowanie do lekcji - 7 godz. 5 minut, przygotowanie i sprawdzanie prac - 7 godz. 20 minut, prowadzenie innych zajęć z uczniami - 2 godz. 10 minut i przygotowanie innych zajęć - 3 godz. Kolejną pozycją jest tworzenie dokumentacji przebiegu nauczania i pracy szkoły; zajmuje ono średnio 2 godz. 55 minut. Samokształcenie i doskonalenie zawodowe zajmuje 1 godz. 50 minut, kontakty z innymi nauczycielami - 45 minut, indywidualne kontakty z rodzicami – 35 minut. Pozostałe czynności pełnią zdecydowanie mniejszą rolę. Nie było trudno znaleźć te dane. Teraz ty rozlicz swoją pracę i czas jaki poświęcasz na przygotowanie się do niej. Każdy z was efektywnie pracuje góra 5 w porywach 6 godzin, a 8 to wy w miejscu pracy przebywacie. To istotna różnica. Zaryzykuję i powiem, że wielu z was na te 8 godzin siedzenia w pracy pracuje efektywnie 4 i mniej. Wystarczy przejść się do urzędu, popatrzeć jak działają drogowcy czy budowlańcy. Podobnie jest prawie wszędzie. Kawki, papieroski, pogaduchy, surfowanie po Internecie itp. Tak wygląda wasza praca, a doczepiliście się do nauczycieli, którzy te swoje godziny przy tablicy muszą przepracować efektywnie, bo by im dzieciarnia na głowę wlazła. I nie ma takiej możliwości, żeby nauczyciel ograniczył się tylko do tych 20 godzin wynikających z pensum. Gdyby uczciwie zliczyć, kto ile poświęca efektywnie czasu na swoją pracę, to kazałoby się, że nauczyciele pracują najdłużej w tygodniu, albo są przynajmniej w czołówce. Ja nie słyszę, żeby nauczyciele narzekali na swoje wynagrodzenia. Jeśli już, to raczej na warunki pracy (papierologia), brak poszanowania ich ciężkiej i bardzo odpowiedzialnej pracy i to od rządu zaczynając, a na rodzicach i dzieciach kończąc. Zainteresujcie się swoimi pociechami, żeby chciały się uczyć i miały właściwą postawę, a resztę to już nauczyciele zrobią jak należy. Jeśli uczniowie będą przychodzić do szkoły na zasadzie "no to ja jestem, a ty się teraz zesr...j żeby mnie czegoś nauczyć", to satysfakcjonujących efektów to nie da. Pół królestwa i królewnę za żonę temu, kto pracuje efektywnie 8 godzin na dobę :) I nie jestem nauczycielem. To tak na koniec.

Wyślij list do pani minister



#74 ~Mal2711~

~Mal2711~
  • Goście

Napisano 28 marzec 2019 - 21:59:47

 Uważam, że powinna być zniesiona Karta Nauczyciela i nauczyciele powinni być zatrudniani na tych samych warunkach, co każdy obywatel. Gdy wysokość pensji będzie zależała od zatrudniającego, a nie od zapisów ustawy, wynagrodzenia będą podlegać prawom wolnego rynku, tak jak w innych zawodach. Skoro nauczycielom jest tak źle, mogą zmienić pracę. Nikt ich nie trzyma na siłę. To jest wolny kraj. Obserwuję "kurczowe" trzymanie się posady. 

Co do strajku, to jego forma jest karygodna. Dlaczego nauczyciele nie stoją przed sejmem lub nie blokują dróg, czy przejść dla pieszych w czasie wakacji? Na pewno protest zostałby dostrzeżony, gdyby na ulice wyszedł półmilionowy tłum.

To nauczyciele są winni braku poszanowania społecznego dla ich zawodu, nikt inny. Przez ostatnie 30 lat ciężko na to pracowali swoim minimalizmem, wygodnictwem i roszczeniową postawą. Pracowici, zaangażowani i zawsze skorzy do pomocy są jak diamenty: bezcenni i niezwykle rzadko spotykani.



#75 ~Gośc~

~Gośc~
  • Goście

Napisano 28 marzec 2019 - 23:10:53

 Uważam, że powinna być zniesiona Karta Nauczyciela i nauczyciele powinni być zatrudniani na tych samych warunkach, co każdy obywatel. Gdy wysokość pensji będzie zależała od zatrudniającego, a nie od zapisów ustawy, wynagrodzenia będą podlegać prawom wolnego rynku, tak jak w innych zawodach. Skoro nauczycielom jest tak źle, mogą zmienić pracę. Nikt ich nie trzyma na siłę. To jest wolny kraj. Obserwuję "kurczowe" trzymanie się posady. 

Co do strajku, to jego forma jest karygodna. Dlaczego nauczyciele nie stoją przed sejmem lub nie blokują dróg, czy przejść dla pieszych w czasie wakacji? Na pewno protest zostałby dostrzeżony, gdyby na ulice wyszedł półmilionowy tłum.

To nauczyciele są winni braku poszanowania społecznego dla ich zawodu, nikt inny. Przez ostatnie 30 lat ciężko na to pracowali swoim minimalizmem, wygodnictwem i roszczeniową postawą. Pracowici, zaangażowani i zawsze skorzy do pomocy są jak diamenty: bezcenni i niezwykle rzadko spotykani.

Bardzo celne spostrzeżenie. Jak można uczyć młodych ludzi kreatywności skoro w głowie ma się mit zawodu "nauczyciel" Kluczem jest zależność pensji od pracy .To zawsze pokazuje i uczy każdego i do tego zawodu pasuje bardzo:)



#76 ~Pan~

~Pan~
  • Goście

Napisano 28 marzec 2019 - 23:11:23

Dlaczego ta okolica podupada gospodarczo, kiedy ma takich "geniuszy". :blush:

Do łopaty



#77 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 29 marzec 2019 - 06:23:21

Bardzo celne spostrzeżenie. Jak można uczyć młodych ludzi kreatywności skoro w głowie ma się mit zawodu "nauczyciel" Kluczem jest zależność pensji od pracy .To zawsze pokazuje i uczy każdego i do tego zawodu pasuje bardzo:)

Co z tego że przeprowadzają reformę jak i tak uczą cię starzy zapyziali nauczyciele jeszcze pamiętający Gierka czy Gomułkę  nie wprowadzając nowych technologi czy innych sfer edukacyjnych co taki Broniarz umie a kasę bierze chce się równać z Morawieckim chyba jest za głupi nie jest czyny zawodowo już 24 lata i mówi co ma robić ijak ma myśleć premier trochę to żałosne bo takich nauczycieli jak Broniarz jest niestety więcej niż młodych i prężnych bo oni na start to chuja maja 1800 zł a Broniarz  10 razy tyle



#78 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 29 marzec 2019 - 16:20:12

To jest strajk nauczycieli czy nauczycieli i pracowników szkół ? Bo już nic z tego nie rozumiem 



#79 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 29 marzec 2019 - 16:35:30

uco uco uco 

i nic nie nauco

 

ja nic nie umie 

bo nie uce sie 

 

i nauce bo nie uce 



#80 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 29 marzec 2019 - 18:15:01

Co z tego że przeprowadzają reformę jak i tak uczą cię starzy zapyziali nauczyciele jeszcze pamiętający Gierka czy Gomułkę  nie wprowadzając nowych technologi czy innych sfer edukacyjnych co taki Broniarz umie a kasę bierze chce się równać z Morawieckim chyba jest za głupi nie jest czyny zawodowo już 24 lata i mówi co ma robić ijak ma myśleć premier trochę to żałosne bo takich nauczycieli jak Broniarz jest niestety więcej niż młodych i prężnych bo oni na start to chuja maja 1800 zł a Broniarz  10 razy tyle

Koleś jak pijesz to nie pisz.





Zaloguj się, by dodać komentarz na Forum


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych