Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

Strajk nauczycieli w Leżajsku opinie


471 odpowiedzi w tym temacie

#461 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano dziś, 16:05

Broniarz nigdy nie był w PZPR a mnóstwo polityków PiS było w PZPR.
PiS po prostu woli dać 500+ na krowę niż 700+ na nauczyciela

Broniarza to stary komuch. Krowy dają mleko nauczyciel do nierob :D

#462 ~Gość Go~

~Gość Go~
  • Goście

Napisano dziś, 16:12

Ludzie trochę kultury nie jestem nauczycielem i nie mam zdania w sprawie strajku ,ale poziom rozmów jakie są tu prowadzone zaczyna mnie przekonywać, że nauczyciele przynajmniej mają szacunek do drugiego człowieka , a ludzie którzy tu piszą chyba wcale w szkole nie byli i wyszli chyba z jakiegoś buszu wstyd!!!

#463 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano dziś, 16:19

Gdybyś był choć ociupinę rozgarnięty, to wiedziałbyś, że w Polsce nie było komunizmu, więc nie ma też komunistów. Są tylko durnie j.w. (ale to nie zależy od ustroju)


Drogi nauczycielu, w PRL-u obowiązywała ideologia komunistyczna, a że komunizm poprzedza socjalizm niczego w tej materii nie zmienia. Nie pouczaj więc, bo pleciesz bzdury, co nie wystawia ci najlepszego świadectwa.
Za chwilę będziesz twierdził, że jedynym komunistą był Piotrowicz, a Miller, Zemke, Broniarz i in. to lewicowi liberałowie, którzy obalili w Polsce socjalizm i nie dopuścili do komunizmu. Trochę umiaru.

#464 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano dziś, 16:35

Jak to jest,że dla nauczycieli nie ma,natomiast 117 mln dla Rydzyka znaleziono bez trudu.



#465 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano dziś, 19:02

Historia kołem się toczy i nawet teraz jak nauczyciele się wycofają z protestu to nie znaczy ,że to jest przegrana bo faktem jest, że przez te 4 lata nic dobrego w systemie oświaty partia rządząca nie dokonała ,więc pożyjemy ,zobaczymy co dalej ...

#466 ~Szogun~

~Szogun~
  • Goście

Napisano dziś, 19:19

Drogi nauczycielu, w PRL-u obowiązywała ideologia komunistyczna, a że komunizm poprzedza socjalizm niczego w tej materii nie zmienia. Nie pouczaj więc, bo pleciesz bzdury, co nie wystawia ci najlepszego świadectwa.
Za chwilę będziesz twierdził, że jedynym komunistą był Piotrowicz, a Miller, Zemke, Broniarz i in. to lewicowi liberałowie, którzy obalili w Polsce socjalizm i nie dopuścili do komunizmu. Trochę umiaru.

idąc do szkol sie jednak nie chodzilo, albo nie uwazalo sie na lekcjach. W Polsce PRLowskiej nigdy nie było komunizmu. Radze zajrzeć do słownika wyrazow obcych i zapoznać sie ze słowem KOMUNIZM.
I nie zmieni tego stwierdzenie Panskie, ze w Naszym kraju byli komuniści bez względu na przynaleznosc do PZPR.
O ile dobrze pamiętam to hasla brzmiały: Polska buduje SOCJALIZM, a ludzie w myśl socjalizmu odbudowywali kraj po II wojnie swiatowej. Wszelkiego rodzaju czyny społeczne czy tez partyjne nie budowaly KOMUNIZMU. Radze wiec nie pluc na to co było i dzięki czemu teraz zyjemy, bo obecny kapitalizm więcej zabiera niż daje, choć obecne rzady sa jak najbardziej socjalistyczne



#467 ~Niezależny 1~

~Niezależny 1~
  • Goście

Napisano dziś, 20:17

Uprzejmie proszę się odpier...ć od przywilejów nauczycielskich i skierować swoją wnikliwą uwagę na przywileje policjantów, wojskowych, sędziów, prokuratorów, prezesów spółek i firm, itp. przydupasów rządzących. Wy, zwykłe szaraczki, szczekające na nutę dziennikarską, nie macie pojęcia o życiu zawodowym tzw. średnich sfer, o których wyżej wspomniałam. Pewnie nie każdy wie, że niektóre grupy zawodowe zarabiają po 12 000/ miesiąc, nie opłacają składek emerytalnych, a ich emerytury wynoszą 6 000 - 8 000; nie bez znaczenia jest fakt, że osoby te posiadają immunitet chroniący ich w sytuacjach, gdy wy / my za głupie wykroczenie drogowe płacimy mandaty i odcinamy numerki z "listy punktowej". Nie ukrywam, że szlag mnie trafia jak słucham opowieści, że pan taki a taki pomyka 200/godz, a radarowcom pokazuje legitymację i ... pomyka dalej... Nie wiecie, bo prasa woli przemilczeć fakty z życia zawodowego wybrańców losu, nad którymi państwo trzyma parasol ochronny. Teraz nie górnik jest potrzebny państwu, bo węgiel sprowadzimy z Rosji za połowę naszej ceny wydobycia, więc jego praca schodzi na plan dalszy, a wraz z nią górnicze przywileje. Głupi, durny, zaślepiony patriotycznymi hasłami nauczyciel nadal wierzy, że jest potrzebny państwu i ono go nie skrzywdzi. Gó..o prawda, drogi nauczycielu - będziesz wykupywał tony leków, żeby nie iść na zwolnienie i nie narazić się dyrektorowi i ciemnej masie rodzicielskiej, a w tym czasie pan sędzia spędzi 5 miesięcy w roku na zwolnieniu lekarskim, a w pozostałe 7 miesięcy będzie "wpadał do sądu na wokandy" (cytat dosłowny pana sędziego). Mogę tez pisać o rzekomo ciężkiej pracy innych grup zawodowych, ale - po co? Państwu polskiemu potrzebne są wybrane grupy zawodowe i wobec nich stosuje się jawne lizidupstwo, a urzędaski, nauczyciele, personel medyczny, górnicy, hutnicy itp - radzić sobie sami, bo dla was/nas nie ma czasu i środków finansowych. I proszę moich kolegów/koleżanki nauczycieli, aby przestali się tłumaczyć opinii publicznej ze swojego czasu pracy. Czy Wy, kurna, widzieliście sędziego/prokuratora/lekarza/adwokata/.../.../ wypisującego czym zajmuje się w pracy lub ile roboty bierze "na wynos"? Czy jest jakieś prawo poza prawem, które każe tłumaczyć się z wymiaru godzin którejś grupie zawodowej? Może górnicy mają wagi przy du.e i codziennie spisują ile kg węgla wykopali? Może sędziowie wypisują na forach internetowych ile czasu poświęcili na przygotowanie się do sprawy? Proszę szanować siebie, swój czas, swoich najbliższych i nie reagować na podpuchę dziennikarską stawiającą nas, nauczycieli, na równi z robotnikami budowlanymi z czasów głębokiego PRL-u. Z góry informuję, że przytyki typu "co za słownictwo", "i ktos taki uczy nasze dzieci", "i co się dziwić naszym dzieciom, jak n-el używa t a k i e g o słownictwa" można sobie wsadzić do bagażnika, bo jak zacytuję słownictwo sfer uprzywilejowanych, to będzie jedno wielkie "piiiiiii".



#468 ~Niezależny 2~

~Niezależny 2~
  • Goście

Napisano dziś, 20:18

Pozwolę sobie zacytować teachera: 1. Pracowałbym sobie od 7-15, no nawet pal licho od 8-16. 2. po 16 trzasnąłbym drzwiami i miał wszystko w 40-stu ...nie, zaraz nie w 40-stu ale w 4-ech literach.. 3. Kategorycznie odbierzcie mi wychowawstwo i sami sobie wychowajcie swoje "pociechy", a nie żebym ja musiał nadrabiać braki wychowania waszych pociech. Walczyć z ich lenistwem i bezczelnością. Z tym, że nawet o własną higienę nie potrafią zadbać, bo w domu nie powiedziano im, że trzeba się wykąpać czasem i że nie wystarczy codziennie dać świeży żel na włosy albo "tapetę" na oczy. 4.Guzik by mnie obchodziło, że któregoś ojciec pije spędzając cały dzień pod budką, bo za „tyle a tyle” nie pójdzie do pracy bo, państwo daaa. A to jeden z wielu problemów, z którymi dzieciaki przychodzą do mnie. 5. Zabierzcie mi te ferie i wakacje ja chcę te dni wolne wziąć wtedy, kiedy mi to będzie na rękę. Ja też chce pojechać po sezonie do ciepłych krajów - za małe pieniądze, tak jak kilku moich uczniów przynosząc zwolnienie lekarskie na jakąś wymyśloną chorobę, a sami są opaleni na heban. 6. Wszelkie sprawy to nie na mieście, czy wydzwaniając po 21 na domowy numer z książki tel., bo wtedy to bym już był po godzinach pracy. 7. Szkolenia i kursy, rady i inne "przywileje" - nie popołudniu każdego tygodnia, ale w godzinach pracy, a jak nie, to proszę extra za nie zapłacić. 8. Na konkursy przedmiotowe, niech rodzice przygotowują sobie prywatnie i niech zawożą sobie sami własnym, a nie nauczycielskim samochodem. 9. Dyskoteki, wycieczki i wszelkie imprezki to proszę do 16-tej i z tych imprezek odbiór osobisty rodziców, nie żebym ja się martwił, czy dziecko ma czym wrócić do domu i czy może - ja mam go odwieźć. 10. Mogę pracować do 65 roku życia., a co tam dam radę tylko teraz płaćcie mi tak, jak należy... nie chce zarabiać 200-300 zł więcej od sprzątaczki (z nauczyciela zawsze można zrobić "konserwatora powierzchni płaskich” odwrotnie, to już nie tak prosto) 11, 12 itd. Ja też chcę wreszcie skończyć remont w domu (trwa już 3 lata) i zadbać należycie o swój dom rodzinny. Ja też chce gdzieś wyjechać, choćby tylko w niedzielę, czy pójść do kina, teatru, przeczytać książkę dla przyjemności. Dlatego bardzo was proszę DAJCIE MI TEN 40-sto godzinny tydzień pracy będę wam wdzięczny i nie będę narzekał obiecuję"



#469 ~Niezależny 3~

~Niezależny 3~
  • Goście

Napisano dziś, 20:20

Oczywista rzecz, że szkoła nie wychowuje. Od wychowania dzieci są Rodzice - szkoła ma ich wspierać, wskazywać wzorce postępowania. Niech każdy nauczyciel ma swoje "stanowisko' PRACY W SZKOLE I NIECH W NIEJ PRACUJE 8 GODZIN JAK KAŻDY. Urlop też niech będzie taki jak u innych - mają przecież w czasie wakacji przygotować plany wynikowe i inne dokumenty ( na wrzesień mają być gotowe). Zamiast pracować we wrześniu od rana do wieczora ( zarówno w domu _ szkolne sprawy jak i w szkole), niech opracują wszelakie TZW papiery w szkole, na szkolnym sprzęcie, korzystając ze szkolnego prądu w czasie, kiedy teraz mają wakacje. Niech mogą zaplanować urlop wtedy, kiedy chcą, tak jak inni, a nie przymusowo w tzw. najwyższym sezonie, kiedy wszędzie tłum i drożyzna. Niech mogą tak jak inni jechać na urlop np. w październiku. Niech nie noszą często śmierdzących zeszytów do swoich domów, niech nie wykorzystują swoich domowych rzeczy ( drukarka, papier, mazaki, kredki, farby, długopisy, brystole itp.) do przygotowania zajęć, planów, kart pracy i innych. Niech mają ustawową 15 min przerwę na zjedzenie- a nie dyżur na szkolnym korytarzu lub boisku. Niech nie będą odpowiedzialni za zdrowie, życie ucznia, który wychodzi z klasy niby do toalety. Niech nie przygotowują poza godzinami pracy konkursów, zawodów, niech nie jeżdżą na kilkudniowe wycieczki, biwaki, podczas których odpowiadają za kilkunastu uczniów 24 godz. itd

Popieram pomysł 5x8 godzin=40 godzin. Dlaczego?

1. Skończą się idiotyczne dyskusje i pyskówki na forach internetowych typu: "lenie, pracują 18 godzin a zarabiają jak my" (w domyśle pracusie). Nauczyciele będą pracować, tyle ile normalny pracownik.

2. Skończy się branie pracy do domu (testy, wypracowania itd.). Praca biurowa tylko w ramach ustawowych 40 godzin. Jak to inna sprawa. Większość szkół nie ma warunków, by zapewnić nauczycielom odpowiednie warunki pracy (samodzielne stanowisko pracy z komputerem, drukarka, skaner, dostęp do sieci, cisza i skupienie). Nie da się tak pracować w pokoju nauczycielskim (kto raz był, ten wie) a w poszczególnych salach się nie da, bo odbywają się tam równocześnie zajęcia dydaktyczne. Oczywiście, część nauczycieli dalej mimo 40 godzin będzie pewnie brać pracę do domu, ale już z gorzką świadomością, że wyrabiają darmowe nadgodziny – ciekawe, ilu doktorów Judymów i Siłaczek się znajdzie?

3. Skończy się fikcja polegająca na świadczeniu pracy ponadwymiarowej gratis: zebranie z rodzicami popołudniu? Ok, ale to już ponad ustawowe 40 g. pracy. Posiedzenie rady pedagogicznej pod wieczór? OK, ale albo dyrektor odlicza czas rady od ogólnego czasu pracy, czyli 40 g. albo płacimy za siedzenie. Wycieczka i całodobowa opieka nad dziećmi w weekend? Proszę bardzo, ale podpisujemy umowę z dyrektorem szkoły albo radą rodziców na wykonanie usługi pt. opieka nad uczniami w ponadwymiarowym czasie pracy. Dyrektor albo rodzice nie chcą zapłacić? Ok, nie jedziemy. Nie chcą zapłacić, ale chcą w zamian oddać nauczycielowi 1-2 dni wolnego w tygodniu? Ok, ale podpisujemy dokument zwalniający nas z odpowiedzialności np. za potencjalne opóźnienia w realizacji planów dydaktyczno - wychowawczych wynikające z faktu "odebrania sobie" dnia (dni) wolnych za wycieczkę w weekend.

Czepiam się? A pewnie, bo dotąd było tak, że wielu nauczycieli z pełnym poświęceniem pracowało w czasie ponadwymiarowym. Teraz przestaną, bo będzie się liczyć tylko to, czy przepracowali 40 godzin w tygodniu.

A teraz uwaga wynikająca z faktu bycia nauczycielem i to przez wiele lat: ustawodawca bardzo szybko zacznie żałować pomysłu 5x8 godzin w szkole, gdy sądy pracy zostaną zalane tysiącami pozwów o wypłatę nadgodzin z powodów wymienionych w pkt. 3.

PS. Argument typu: jak się nie podoba to możecie nie pracować nie robi na mnie wrażenia. Wkrótce nie będzie miał, kto uczyć albo zawód ten będą wykonywać wyłącznie niedouczeni desperaci. Tego chcecie? Proszę bardzo.



#470 ~Niezależny 4~

~Niezależny 4~
  • Goście

Napisano dziś, 20:22

Przestańcie pierdzielić, że inni pracują 8-10 godzin dziennie! Każdy z was efektywnie pracuje góra 5 w porywach 6 godzin, a 8 to wy w miejscu pracy przebywacie. To istotna różnica. Zaryzykuję i powiem, że wielu z was na te 8 godzin siedzenia w pracy pracuje efektywnie 4 i mniej. Wystarczy przejść się do urzędu, popatrzeć jak działają drogowcy czy budowlańcy. Podobnie jest prawie wszędzie. Kawki, papieroski, pogaduchy, surfowanie po Internecie itp. Tak wygląda wasza praca, a doczepiliście się do nauczycieli, którzy te swoje godziny przy tablicy muszą przepracować efektywnie, bo by im dzieciarnia na głowę wlazła. I nie ma takiej możliwości, żeby nauczyciel ograniczył się tylko do tych 20 godzin wynikających z pensum. Gdyby uczciwie zliczyć, kto ile poświęca efektywnie czasu na swoją pracę, to kazałoby się, że nauczyciele pracują najdłużej w tygodniu, albo są przynajmniej w czołówce. Taka jest prawda, której nie chcecie widzieć, bo tak jest wam wygodnie. Ja nie słyszę, żeby nauczyciele narzekali na swoje wynagrodzenia. Jeśli już, to raczej na warunki pracy (papierologia), brak poszanowania ich ciężkiej i bardzo odpowiedzialnej pracy i to od rządu zaczynając, a na rodzicach i dzieciach kończąc. Zainteresujcie się swoimi pociechami, żeby chciały się uczyć i miały właściwą postawę, a resztę to już nauczyciele zrobią jak należy. Jeśli uczniowie będą przychodzić do szkoły na zasadzie "no to ja jestem, a ty się teraz zesr...j żeby mnie czegoś nauczyć", to satysfakcjonujących efektów to nie da. Nie może być tak, że jeden czy dwóch uczniów sprawia, że nauczyciele zamiast poświęcać czas na edukowanie wszystkich, 90% swojego czasu i energii poświęcają na pacyfikowanie takiego delikwenta i dbanie o to, żeby komuś czy sobie kuku nie zrobił. Trzeba zmienić podejście. Skończyć z tzw. bezstresowym nauczaniem i wychowaniem. Umożliwić relegowanie demoralizujących resztę uczniów do odpowiednich jednostek, gdzie zajmą się nimi odpowiednio przygotowani ludzie. A reszta niech ma warunki do pracy. To na początek, bo niezbędnych zmian można przytoczyć wiele. Pół królestwa i królewnę za żonę temu, kto pracuje efektywnie 8 godzin na dobę :) I nie jestem nauczycielem. To tak na koniec.



#471 ~Niezależny 5~

~Niezależny 5~
  • Goście

Napisano dziś, 20:23

Mityczne dni wolne:) Nauczyciele pracują do połowy lipca (podsumowania, rozliczanie roku i nabór do szkoły), potem mają urlop mniej więcej w takiej ilości dni, jak każdy pracownik. Wakacje nauczycieli trwają 6 tygodni (poczytaj przepisy oświatowe), a nie 60 dni, czyli 2 miesiące. Z tych 6 tygodni odlicz soboty i niedziele (czy ty bierzesz urlop na dni wolne i święta?). A teraz policz: 5 dni pracujących w tygodniu razy 6 tygodni urlopu, czyli wakacji = ... Ile wyszło? Nadal 2 miesiące wolnego? W połowie sierpnia wracają do szkoły na egzaminy poprawkowe, rady pedagogiczne, szkolenia i po to, by przygotować wszystko do następnego roku szkolnego. W ferie nauczyciel pracuje na zimowisku albo prowadzi koło zainteresowań. Każdy pracownik ma prawo do 26 dni płatnego urlopu dodając weekendy wychodzi 54 dni, czyli prawie 2 miesiące tyle tylko, że nauczycielom liczy się wszystkie dni, a innym tylko robocze, stąd to głupie wyliczenie i powtarzany stereotyp. Kolejną sprawą jest to, że z latami pracy ilość przysługującego urlopu się zwiększa np. po 25 latach pracy są to już 34 dni płatnego urlopu czyli ponad 2 miesiące więc o co chodzi? Ty masz: 52 razy weekend + 26 dni urlopu + 13 dni wolnych ekstra (święta/święta państwowe) = 143 dni wolnych. O czym więc piszesz? Średni tygodniowy czas pracy nauczycieli wynosi 46 godzin 40 minut - wynika z badania czasu pracy nauczycieli przeprowadzonego przez Instytut Badań Edukacyjnych. Z badania wynika, że czas przeznaczony na pięć tak zwanych czynności kluczowych dla pracy nauczycieli zajmuje średnio 34 godz. 35 minut, w tym prowadzenie lekcji 15 godz. 30 minut (czyli 20,5 godziny lekcyjnej), przygotowanie do lekcji - 7 godz. 5 minut, przygotowanie i sprawdzanie prac - 7 godz. 20 minut, prowadzenie innych zajęć z uczniami - 2 godz. 10 minut i przygotowanie innych zajęć - 3 godz. Kolejną pozycją jest tworzenie dokumentacji przebiegu nauczania i pracy szkoły; zajmuje ono średnio 2 godz. 55 minut. Samokształcenie i doskonalenie zawodowe zajmuje 1 godz. 50 minut, kontakty z innymi nauczycielami - 45 minut, indywidualne kontakty z rodzicami – 35 minut. Pozostałe czynności pełnią zdecydowanie mniejszą rolę. Nie było trudno znaleźć te dane. Teraz ty rozlicz swoją pracę i czas jaki poświęcasz na przygotowanie się do niej. Każdy z was efektywnie pracuje góra 5 w porywach 6 godzin, a 8 to wy w miejscu pracy przebywacie. To istotna różnica. Zaryzykuję i powiem, że wielu z was na te 8 godzin siedzenia w pracy pracuje efektywnie 4 i mniej. Wystarczy przejść się do urzędu, popatrzeć jak działają drogowcy czy budowlańcy. Podobnie jest prawie wszędzie. Kawki, papieroski, pogaduchy, surfowanie po Internecie itp. Tak wygląda wasza praca, a doczepiliście się do nauczycieli, którzy te swoje godziny przy tablicy muszą przepracować efektywnie, bo by im dzieciarnia na głowę wlazła. I nie ma takiej możliwości, żeby nauczyciel ograniczył się tylko do tych 20 godzin wynikających z pensum. Gdyby uczciwie zliczyć, kto ile poświęca efektywnie czasu na swoją pracę, to kazałoby się, że nauczyciele pracują najdłużej w tygodniu, albo są przynajmniej w czołówce. Ja nie słyszę, żeby nauczyciele narzekali na swoje wynagrodzenia. Jeśli już, to raczej na warunki pracy (papierologia), brak poszanowania ich ciężkiej i bardzo odpowiedzialnej pracy i to od rządu zaczynając, a na rodzicach i dzieciach kończąc. Zainteresujcie się swoimi pociechami, żeby chciały się uczyć i miały właściwą postawę, a resztę to już nauczyciele zrobią jak należy. Jeśli uczniowie będą przychodzić do szkoły na zasadzie "no to ja jestem, a ty się teraz zesr...j żeby mnie czegoś nauczyć", to satysfakcjonujących efektów to nie da. Pół królestwa i królewnę za żonę temu, kto pracuje efektywnie 8 godzin na dobę :) I nie jestem nauczycielem. To tak na koniec.



#472 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 15 minut temu

chrobry ise wystracszyl :D

Wygłupił  a nie wystraszył się. Troche se postrajkowali ,popatrzyli na sąsiadów  i zaprzestali . Sami nie wiedzą czego chcą





Dodaj odpowiedź



  

Użytkownicy przeglądający ten temat: 4

0 użytkowników, 4 gości, 0 anonimowych