Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

Szpital Pro-Familia


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
104 odpowiedzi w tym temacie

#1 ~magda~

~magda~
  • Goście

Napisano 25 kwiecień 2014 - 17:43:20

rodziłam w profamili w marcu 2014, owszem warunki są bardzo dobre, jedzenie też ale na tym koniec. wybrałam ten szpital z własnej woli i żałuje, ponieważ rodziłam godzinami a i tak zakonczono cesarskim cięciem. w tym szpitalu za długo czekaja.... powinni podejmować szybkie i zdecydowane decyzje. Odnośnie personelu, bardzo miłe panie w pokoju noworodków, miła pani od laktacji i dietetyczka. są też bardzo nieprzyjemne położne, rodziłam pierwszy raz i wiele rzeczy niewiedziałam a tu od razu z krzykiem do mnie. rodziłam tutaj pierwszy i ostatni raz.



#2 ~anna~

~anna~
  • Goście

Napisano 05 lipiec 2014 - 18:29:50

Popieram opinię wyżej.Profamilia to zdecydowanie przereklamowany temat...

#3 ~magda 23~

~magda 23~
  • Goście

Napisano 14 październik 2014 - 08:23:08

nie miła pani położna opalińska, niemiło jej patrzy z buzi, na dodatek wyprosiła mojego męża z pokoju, mimo że jeszcze był czas odwiedzin



#4 ~Ola~

~Ola~
  • Goście

Napisano 22 grudzień 2014 - 16:33:29

Poród w Pro Familii

#5 ~Ola~

~Ola~
  • Goście

Napisano 22 grudzień 2014 - 16:35:54

Idealne miejsce na porod, decyzje o cesarskim cięciu lekarz podjął w kilka sekund próby porodu naturalnego wspominam bardzo dobrze bardzo miłe położne a warunki jak w hotelu

#6 ~Michał~

~Michał~
  • Goście

Napisano 31 grudzień 2014 - 19:31:00

wszystko fajnie do momentu jak wasze dziecko trafi na oiom, bo tam to już sie cyrki dzieją, bakterie coli ktoś tam rozsiewa, a ordynator każdemu wciska ze to zakażenie w trakcie ciąży!!! dziecko na darmo w dodatku było na antybiotyku przez 4 dni bo im sie wycewnikować nie chce co badania "bo to inwazyjne badanie" a ja pytam czy z tego powodu tygodniowy niemowlak ma mieć kasowaną odporność antybiotykiem? w odpowiedzi argument ze jak bym studiował medycynę tyle lat co ordynator to mógłbym dyskutować. szczerze nie polecam tego szpitala pod warunkiem ze jest lepszy bo niestety mimo wszystko chyba nie ma lepszego na podkarpaciu :(



#7 ~Marzena~

~Marzena~
  • Goście

Napisano 03 styczeń 2015 - 19:01:08

Ta położna Danuta Opalińska wredna su..!!! wydzierała sie na mnie i była beszczelna nie dość,że mówiła do mnie na ty, to jak przychodził Lekarz to zmiana o 180 stopni . Pro-Familia dobrze sie prezentuje ale jako budynek a moje kilkanaście minut jak mnie zszywano po CC jak wszystko czułam bo narkoza przestała już działać to sobie tylko wyobrażcie  i jeszcze te komentarze na mój temat nademna jakaś masakra  jak któraś miała podobny problem to napiszcie .



#8 ~kasia~

~kasia~
  • Goście

Napisano 05 styczeń 2015 - 17:18:20

dddddddd



#9 ~Ewa~

~Ewa~
  • Goście

Napisano 05 styczeń 2015 - 17:28:01

Potwierdzam opinie że jest to tylko piękny budynek i wyposażenie Buta chamstwo narcyzm wśród prawie całego personelu. Gdy dziecko dostało się na oiom decyzje co chwilę były inne: raz że dziecko zakrztusiło się wodami płodowymi inny razem powietrzem następnie że w organizmie matki się zakaźiło potem że ma oddech nierównomierny i itp. I co jeszcze dołożą w następny dzień? 4 dni po cesarce bez efektu. Z dzieckiem coraz gorzej. Jak nie dają rady i jak się nie znają na medycynie to przecież nie ma obowiązku pracy jako lekarz. Pielęgniarki nie potrafią się dobrze wkuć i  pobrać krew. Masakra. Nie polecam nikomu tam rodzić!!!!! Skoro to taki dobry i wspaniały szpital to po co jak są jakieś komplikacje odsyłają do innych szpitali. Tam tylko jest ok jak jest wszystko dobrze. A jak jest wszystko dobrze to można urodzić nawet w domu bez niczejej łaski. Koszmar



#10 ~ewa~

~ewa~
  • Goście

Napisano 18 styczeń 2015 - 14:09:33

Szpital Profamilia to tylko dobre warunki....do leżenia...nic poza tym.
Rodziłam tam we wrześniu.Arogancja i lekceważenie pacjentki to tylko wierzchołek góry lodowej...

#11 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 29 styczeń 2015 - 20:57:50

Proszę nie zwracac uwagi na pozytywne komentarze i opinie o tym szpitalu na ich stronie. Są one zapewne napisane przez osoby pracujące tam. Realia wyglądają tak że większośc kobiet która tam urodzi już drugio raz nie wraca. Pięknie wyglada tylko na obrazku ta nowoczensoc i warunki ale perosnel to nieporozoumienie. Widać że większośc połoznych ma prace załatwiona części traktuje pacjetnki jak zło konieczne. Od lekarzy to trzeba stanąc na głowie żeby cos sie dowiedziec. Ich jedyny tekst to "prosze leżeć dalej i czekać"...rzeczywiście poprzednie uwagi że nie potrafią mysleci działać szybko są trafione możesz być 2 tygodnie po terminie i tak ich nic nie ruszy... Niekompetencja! NIE POLECAM!



#12 ~Iwona~

~Iwona~
  • Goście

Napisano 19 marzec 2015 - 12:46:53

W  PRo familii można rodzić na NFZ ?



#13 ~lara~

~lara~
  • Goście

Napisano 04 maj 2015 - 16:34:48

tak



#14 ~Aleksandra~

~Aleksandra~
  • Goście

Napisano 17 czerwiec 2015 - 23:13:01

Witam serdecznie, jestem trzy tygodnie po porodzie w szpitalu Pro -Familia. Zdecydowałam się na rodzenie tam ze względu na znieczulenie, pierwszy poród w innym szpitalu potworne bóle krzyżowe więc   teraz miało być łatwiej. Ciąża przebiegała bez kłopotów jak pierwsza tak druga. Nie jestem z Rzeszowa obawiałam się tylko tego że nie dojadę, lub że mnie nie przyjmą. Ciążę prowadził lekarz który ma tam dyżury,  polecał szpital i zapewniał że mnie nie odeślą, jedyne ryzyko to takie że może okazać się że nie dostanę znieczulenia bo liczba pacjentek znieczulanych w jednym czasie jest ograniczona, po prostu anestezjolog nie znieczuli kilku osób na raz bo musi je monitorować. Gdy dojechałam z bólami porodowymi do szpitala godzina 21, skurcze co 4 minuty regularne , ekspresowo pani na izbie mnie przyjęła, ktg kontrolne,wywiad, stosy ankiet, trafiłam od razu na salę porodową. Tu zbadała mnie położna, muszę zaznaczyć że bardzo brutalnie i boleśnie. Dotarł w końcu lekarz dyżurny, nie zbadał mnie, polegał na informacji które przekazała mu położna, nie zostało zrobione usg, podpięto ktg, które było podpinane co jakieś pewnie dwie godziny. Wędrowałam z łóżka na piłkę, pod prysznic i tak w kółko, zaczęły się bóle krzyżowe, skurcze co 2 minuty co 1,5 a rozwarcie jak stanęło no 2 palce tak stoi. I tak się męczyliśmy z mężem, co jakiś czas przychodziła położna i badała mnie w swój "delikatny " sposób. Lekarz pojawił się raz jeszcze po kilku godzinach, coś poszeptali z położną odbyło się potworne badanie podczas którego położna przebiła pęcherz i spuściła wody płodowe, nie informując mnie w ogóle co robi, udając wielkie zdziwienie kiedy popłynęły.Poprzednim razem gdy rodziłam w innym szpitalu nie dało się wytrzymać z lekarzem który przychodził co chwile i pytał zniecierpliwiony co z tym porodem, tu rodzi się z mężem i co jakiś czas z położną :). Spokojnie bez napinki.

W końcu o 5 rano dostałam znieczulenie, mimo że nie było rozwarcia na 3palce, które mnie do niego niby kwalifikuje. Znieczulenie działało 2 godziny i był to super czas na regenerację sił, gdy bóle wróciły po 7 rano prosiliśmy o dołożenie znieczulenia, ale niestety lekarze byli na odprawie i nikt nie przyszedł, próba ponownego poproszenia lekarza zakończyła się sprzeczką męża z położną, która powiedziała że nie będzie się narażać i ze ona tu tylko pracuje, a oni i tak przyjdą dopiero po odprawie. W końcu przyszli z wizytą o 8 rano, alewtedy zaczął się już na dobre poród i 25 minut później urodził się mój synek.

Warunki w szpitalu są bardzo dobre, szpital zapewnia wszystko, pampersy, ubranka dla maluszka, maści ,kremy, wszelkie środki higieniczne dla kobiety. I jak to się dzieje że tak samo jak w innych szpitalach(gdzie musisz to wszystko sobie przynieść) idziesz tam rodzić na ubezpieczenie. Ale tak jak w każdym innym szpitalu sporo personelu po prostu przychodzi odwalić swoją robotę. Jest to prawdą o czym czytałam na innym forum, że na położnictwie jak cię położą na sali to potem jakby zapominali o człowieku, prawie nikt nie przychodzi za wyjątkiem pań które sprzątają 3x dziennie, i kuchni 3x dziennie. Ja po porodzie czułam się świetnie, więc może dla tego nikt za bardzo mnie nie nękał, niemniej jednak spędziłam w hotelu tym 7 dni czekając na synka.

Ogromny plus za zorganizowanie przestrzeni dla pacjentek, duże sale, szerokie hole i korytarze, które umożliwiają spokojne spotkanie z rodziną, rozmowę, odpoczynek spacer( nie robią na mnie wrażenia podświetlane podłogi i sufity, jakby dzięki temu miało mniej boleć, boli tak samo).

Ogromny plus za neonatologię, robią tam cuda z maluszkami w bardzo złym stanie po porodzie. OIom B bo tam przez chwilkę był monitorowany mój syn, super położne za wyjątkiem jednej pani, która tak mnie wystraszyła,że bałam się dotykać  własnego dziecka.

Pani Laktacyjna owszem pomoże jeśli nie zapomni o tobie, bo jest chyba tylko jedna dla wszystkich pacjentek.

Idea, cel i misja założyciela szpitala jest wielka i piękna, szkoda tylko że obok bardzo dobrych specjalistów, fajnych ciepłych ludzi pracują też MĘDY  w wydaniu personelu z każdej dziedziny lekarz, położna, pielęgniarka które swoim zachowaniem, brakiem wiedzy, kulturą osobistą a raczej jej brakiem  niszczą to co dobre. Na dobrą markę Fabryka Dzieci Pro- Familia pracowała długo, ale bardzo łatwo ją stracić. Piszę Fabryka bo rodzi ich się tam bardzo dużo, wszystkie jedziemy z nadzieją na lepszy poród, czasami się to udaje, pewnie zależy na jaką zmianę się trafi, tak jak wszędzie. 

Podsumowując polecam Pro-Familię, jeśli miałabym cofnąć czas podjęłabym taką samą decyzję.

Pamiętajcie jedna jaskółka wiosny nie czyni.  



#15 ~Aleksandra~

~Aleksandra~
  • Goście

Napisano 17 czerwiec 2015 - 23:14:07

Witam serdecznie, jestem trzy tygodnie po porodzie w szpitalu Pro -Familia. Zdecydowałam się na rodzenie tam ze względu na znieczulenie, pierwszy poród w innym szpitalu potworne bóle krzyżowe więc   teraz miało być łatwiej. Ciąża przebiegała bez kłopotów jak pierwsza tak druga. Nie jestem z Rzeszowa obawiałam się tylko tego że nie dojadę, lub że mnie nie przyjmą. Ciążę prowadził lekarz który ma tam dyżury,  polecał szpital i zapewniał że mnie nie odeślą, jedyne ryzyko to takie że może okazać się że nie dostanę znieczulenia bo liczba pacjentek znieczulanych w jednym czasie jest ograniczona, po prostu anestezjolog nie znieczuli kilku osób na raz bo musi je monitorować. Gdy dojechałam z bólami porodowymi do szpitala godzina 21, skurcze co 4 minuty regularne , ekspresowo pani na izbie mnie przyjęła, ktg kontrolne,wywiad, stosy ankiet, trafiłam od razu na salę porodową. Tu zbadała mnie położna, muszę zaznaczyć że bardzo brutalnie i boleśnie. Dotarł w końcu lekarz dyżurny, nie zbadał mnie, polegał na informacji które przekazała mu położna, nie zostało zrobione usg, podpięto ktg, które było podpinane co jakieś pewnie dwie godziny. Wędrowałam z łóżka na piłkę, pod prysznic i tak w kółko, zaczęły się bóle krzyżowe, skurcze co 2 minuty co 1,5 a rozwarcie jak stanęło no 2 palce tak stoi. I tak się męczyliśmy z mężem, co jakiś czas przychodziła położna i badała mnie w swój "delikatny " sposób. Lekarz pojawił się raz jeszcze po kilku godzinach, coś poszeptali z położną odbyło się potworne badanie podczas którego położna przebiła pęcherz i spuściła wody płodowe, nie informując mnie w ogóle co robi, udając wielkie zdziwienie kiedy popłynęły.Poprzednim razem gdy rodziłam w innym szpitalu nie dało się wytrzymać z lekarzem który przychodził co chwile i pytał zniecierpliwiony co z tym porodem, tu rodzi się z mężem i co jakiś czas z położną :). Spokojnie bez napinki.

W końcu o 5 rano dostałam znieczulenie, mimo że nie było rozwarcia na 3palce, które mnie do niego niby kwalifikuje. Znieczulenie działało 2 godziny i był to super czas na regenerację sił, gdy bóle wróciły po 7 rano prosiliśmy o dołożenie znieczulenia, ale niestety lekarze byli na odprawie i nikt nie przyszedł, próba ponownego poproszenia lekarza zakończyła się sprzeczką męża z położną, która powiedziała że nie będzie się narażać i ze ona tu tylko pracuje, a oni i tak przyjdą dopiero po odprawie. W końcu przyszli z wizytą o 8 rano, alewtedy zaczął się już na dobre poród i 25 minut później urodził się mój synek.

Warunki w szpitalu są bardzo dobre, szpital zapewnia wszystko, pampersy, ubranka dla maluszka, maści ,kremy, wszelkie środki higieniczne dla kobiety. I jak to się dzieje że tak samo jak w innych szpitalach(gdzie musisz to wszystko sobie przynieść) idziesz tam rodzić na ubezpieczenie. Ale tak jak w każdym innym szpitalu sporo personelu po prostu przychodzi odwalić swoją robotę. Jest to prawdą o czym czytałam na innym forum, że na położnictwie jak cię położą na sali to potem jakby zapominali o człowieku, prawie nikt nie przychodzi za wyjątkiem pań które sprzątają 3x dziennie, i kuchni 3x dziennie. Ja po porodzie czułam się świetnie, więc może dla tego nikt za bardzo mnie nie nękał, niemniej jednak spędziłam w hotelu tym 7 dni czekając na synka.

Ogromny plus za zorganizowanie przestrzeni dla pacjentek, duże sale, szerokie hole i korytarze, które umożliwiają spokojne spotkanie z rodziną, rozmowę, odpoczynek spacer( nie robią na mnie wrażenia podświetlane podłogi i sufity, jakby dzięki temu miało mniej boleć, boli tak samo).

Ogromny plus za neonatologię, robią tam cuda z maluszkami w bardzo złym stanie po porodzie. OIom B bo tam przez chwilkę był monitorowany mój syn, super położne za wyjątkiem jednej pani, która tak mnie wystraszyła,że bałam się dotykać  własnego dziecka.

Pani Laktacyjna owszem pomoże jeśli nie zapomni o tobie, bo jest chyba tylko jedna dla wszystkich pacjentek.

Idea, cel i misja założyciela szpitala jest wielka i piękna, szkoda tylko że obok bardzo dobrych specjalistów, fajnych ciepłych ludzi pracują też MĘDY  w wydaniu personelu z każdej dziedziny lekarz, położna, pielęgniarka które swoim zachowaniem, brakiem wiedzy, kulturą osobistą a raczej jej brakiem  niszczą to co dobre. Na dobrą markę Fabryka Dzieci Pro- Familia pracowała długo, ale bardzo łatwo ją stracić. Piszę Fabryka bo rodzi ich się tam bardzo dużo, wszystkie jedziemy z nadzieją na lepszy poród, czasami się to udaje, pewnie zależy na jaką zmianę się trafi, tak jak wszędzie. 

Podsumowując polecam Pro-Familię, jeśli miałabym cofnąć czas podjęłabym taką samą decyzję.

Pamiętajcie jedna jaskółka wiosny nie czyni.  



#16 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 20 czerwiec 2015 - 20:21:09

Wypracowanie domowe?jakaś kiepska praca na zlecenie?słowa niczym z kosmosu!!płaciłaś lek za wizyty to "wazelina cukier",przestan opisywać głupoty ,wszędzie jest dobrze oprócz tej fabryki itd

#17 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 20 czerwiec 2015 - 20:23:04

Pro Familia ?tylko raz ,później już inne szpitale w okolicy,żadnego powrotu tam!

#18 ~Mietek 81~

~Mietek 81~
  • Goście

Napisano 11 lipiec 2015 - 17:28:29

W Pro familii uważajcie na jedną panią pielęgniarkę na ginekologii która wykończyłaby mi żonę bagatelizując jej dolegliwości. Pozdrawiam panią blondynę ze zgrabnymi nogami i wyprostowaną jak kół która pochylić sie nie umnie nad cirpiącym człowiekiem. Cycki i d*** pielęgniarki z niej nie zrobią....

#19 monikakedry

monikakedry

    Znajomy

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPip
  • 32 postów

Napisano 08 wrzesień 2015 - 13:44:50

Potwierdzam, ta sama położna (Danuta Opalińska) odbierała poród w 2013. W stosunku do rodzącej była bezczelna.

Okropność, że w takich intymnych chwilach ludzie są dla siebie wrodzy i nienawistni



#20 ~Tomek~

~Tomek~
  • Goście

Napisano 14 październik 2015 - 14:54:01

Byłem w tym szpitalu z żoną na usg. Dezorganizacja, opóźnienia ok godziny, żadnych informacji, dwie pacjentki na tą samą godzinę...Haos.
A to za jedyne 250 zł za usługę w prywatnym szpitalu. Oj zaczynam żałować przeprowadzki z Krakowa.
Szpital w żaden sposób nie klasyfikuje się do jakości z jakiej słynie



Zaloguj się, by dodać komentarz na Forum




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych