Turyści omijają Bieszczady. Co zrobić, by wrócili? :: zobacz komentowany artykuł
#1 ~Gość~
Napisano 28 luty 2011 - 09:47:47
#2
Napisano 28 luty 2011 - 10:30:17
Wszyscy jakoś w zimie dają sobie radę i inwestują (np. Krynica i okolice) a u nas zawsze źle. Dziady Bieszczadzkie, żeby coś wyciągnąć pierwsze trzeba włożyć - inwestujcie z głową ;-)
#3 ~Vit~
Napisano 28 luty 2011 - 10:44:33
#4
Napisano 28 luty 2011 - 10:54:31
Jeśli chodzi o ten sezon to trudno cokolwiek wyrokować, bo w tej części PL była kiepska pogoda - w wysokich Biesach przeważały niskie chmury, mgły a śniegu nie było wiele. Wyglądało to mniej więcej tak: link
Solina?
Pomijając, ze to geograficznie nie są Bieszczady to praktycznie jak zakończy się tutaj sezon wodny to życiu tutaj zamiera. Jedyni "turyści" to kuracjusze sanatorium. Podobnie jak w wysokich biesach większość miejsc jest zamknięta. Zima nad Soliną- foto.
#5 ~aga~
Napisano 28 luty 2011 - 11:29:05
#6 ~Paweł~
Napisano 28 luty 2011 - 11:34:28
#7 ~J23~
Napisano 28 luty 2011 - 11:56:00
#8 ~MAREK~
Napisano 28 luty 2011 - 11:56:31
#9 ~Jacek~
Napisano 28 luty 2011 - 12:03:34
#10 ~Magness~
Napisano 28 luty 2011 - 12:08:38
#11 ~jaaa~
Napisano 28 luty 2011 - 12:08:51
#12
Napisano 28 luty 2011 - 12:11:31
Użytkownik Jacek dnia 28 luty 2011 - 12:03:34 napisał
masz rację - cypel w Polańczyku to niezły kicz niestety - pomieszanie z poplątaniem
#13 ~Tomek~
Napisano 28 luty 2011 - 12:11:52
#14 ~madafaka~
Napisano 28 luty 2011 - 12:18:43
#15 ~kris~
Napisano 28 luty 2011 - 12:34:35
#16 ~nn~
Napisano 28 luty 2011 - 12:35:34
#17 ~ahmed~
Napisano 28 luty 2011 - 13:10:49
Po górkach raczej nie chodzę za to cenię sobie przyjemny wypoczynek w stylu pojechać, pozwiedzać coś zjeść, odpocząć i wrócić.
Ceny były jak z kosmosu gdzie za cenę obiadu nad Soliną miałbym porządniejszy w porządnej restauracji przy krajowej "dziewiątce" lub też przy "czwórce".
Nad zalewem syf, woda brudna i zimna, wszędzie tylko wołają kasę a w zamian NIC.
Wolę zapłacić po 2000zł/osoba/7-8dni w Egipcie czy też w Bułgarii niż jechać w Bieszczady bo z noclegiem i wyżywieniem wyjdzie podobnie a za granicą mamy All-Inclusive w czyściutkim hotelu 4* z plażą i rafami koralowymi.
Dobrym rozwiązaniem są weekendowe wypady na Węgry do Sarospatak, Kisvardy lub Miskolca gdzie za wejscie płacimy raz a i obiad w normalnych pieniądzach zjemy.
Słowacja też kusi lecz tam jest drożej Aquacity czy też Tatralandia jedyni minus to drożyzna za wstępy a reszta nawet noclegi ujdą.
Już czekam na wiosnę żeby uderzyć na Węgry z ekipą, kwatery tam mamy na telefon 35zł/osoba do tego łazienka i kuchnia do dyspozycji, baseny 5min na nóżkach.
I co jest przede wszystkim ? ładna POGODA!
#18 ~imao~
Napisano 28 luty 2011 - 13:55:34
10 lat temu: sezon letni, wycieczka większą grupą, chcialismy cos zjesc i wyruszyc dalej kolejką. Do wyboru Siekierazada ( chyba tak sie nazywa) i jeszcze jeden lokal. Skorzystaliśmy z tego drugiego lokalu i słowo daje czegos takiego przez kolejnych 10 lat nie przeżyłem i nie widzialem
Zmierzając do hitu moich wspomnień nie moge nie wspomniec o stołach w owej "restauracji" ktore nie byly wycierane....., no powiedzmy ze dlugo
Mogłbym jeszcze opisać moj powrot w bieszczady pare lat pozniej ale nie wniosl bym nic ponad opowiesci poprzednikow wiec sobie to daruje.
Bieszczadom i mentalnosci tamtejszych przedsiebiorcow turystycznych mowie stanowcze nie
#19
Napisano 28 luty 2011 - 14:23:57
Użytkownik ahmed dnia 28 luty 2011 - 13:10:49 napisał
no to rzeczywiście nie masz co się pchać w bieszczady, bo setek knajp tutaj nie ma i nie jest najtaniej, bo konkurencja jest słaba
#20 ~forsa~
Napisano 28 luty 2011 - 14:27:32
Użytkownik nn dnia 28 luty 2011 - 12:35:34 napisał
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
użytkowników, gości, anonimowych


Zgłoś do usunięcia








