Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

Ukraińscy faszyści na demonstracji we Lwowie: przyłączyć wschodnią Polskę do Ukrainy


253 odpowiedzi w tym temacie

#41 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 26 styczeń 2011 - 16:36:47

Ostatnio w telewizji widziałem, jak w Warszawie przemawiała córka Kaczyńskiego. Tego Kaczyńskiego !

A co zapluty banderowcu córka śp. prezydenta Kaczyńskiego ma do tematu tego forum? Szuchewycz to zbrodniarz i hitlerowski żołnierz odpowiedzialny za zbrodnie przeciwko ludzkości więc jeśli jego pokurcz przemawia we Lwowie i namawia do rewizji granic oraz podważa integralność RP to znaczy że podąża drogą ojca zbrodniarza i o tym jest mowa tutaj a ty skończ srać po klawiaturze jak nie masz nic sensownego do powiedzenia w tym temacie to milcz!!!

#42 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 26 styczeń 2011 - 16:41:43

Nie wiem czy dobrze zrozumiałem ale na tej demonstracji we Lwowie przemawiał syn Szuchewycza? Tego Szuchewycza ??? Tego co był oficerem hitlerowskiej armii i brał udział jako hitlerowiec w pogromach żydów i polaków? Tego co pózniej jako dowódca UPA wydał rozkaz mordowania Lachów tak aby oczyścić ukraińskie ziemie - jeden zabity lach to metr wolnej ukrainy ??? I teraz jego potomek nawołuje do odzyskania "ukraińskich" terytoriów? Ojojoj coś mi tu nie daj boże powtórką z straszliwej historii zalatuje........ mam nadzieję że odpowiednie służby będą teraz monitorować środowisko neobanderowców w Polsce bo jeszcze chwila i śladem pseudoidola bandery zaczną zamachy na Polskie Państwo urządzać.



#43 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 26 styczeń 2011 - 17:01:23

Terrorystyczne akcje OUN
Działania terrorystyczne członków OUN w okresie dwudziestolecia Międzywojennego na terenach Rzeczpospolitej.

W okresie dwudziestolecia międzywojennego na terenach Rzeczpospolitej działały różne organizacje terrorystyczne, w skład których wchodzili obywatele polscy pochodzenia ukraińskiego. Organizacje te z pobudek politycznych próbowały destabilizować tworzące się organa władzy na terenach II Rzeczpospolitej, Dokonywały też napadów rabunkowych, na banki, pociągi, poczty, polskie dwory i gospodarstwa. Dopuszczały się również innych pospolitych przestępstw, jak pobicia czy morderstwa działaczy polskich i ukraińskich sprzyjających pojednaniu. Mowa tu o takich organizacjach jak: Grupy Bojowe Białoruskich i Ukraińskich Socjalistów-Rewolucjonistów, Ukraińska Organizacja Wojskowa czy Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów.
Szczególnie ta ostatnia organizacja (powstała 31 sierpnia 1920 w Pradze- jako UOW, później przekształcona w OUN) ma na swoim koncie sporo akcji terrorystycznych, w tym nieudany zamach na Piłsudskiego w dniu 21 listopada 1921 roku, który odbił się szerokim echem w kraju, a nawet za granicą.

Między innymi pisano wówczas:

"…I tak tolerowaliśmy na terenie Małopolski agitatorów ukraińskich, nie występowaliśmy nigdy agresywnie czy represyjnie <>...

[…] To co spotkało zamachowca: samosąd tłumu, był odpowiedzią nie tylko na ten zbrodniczy, skrytobójczy plan […] że tu nie czeka ich obojętność i rezerwa, lecz jednolity, silny front narodowy."(1)

Zamachu dokonał we Lwowie Stepan Fedak dwudziesto jedno-letni Ukrainiec, syn znanego lwowskiego adwokata i działacza ukraińskiego dr. Stepana Fedaka. Po uroczystości otwarcia pierwszych Targów Wschodnich, zwiedzaniu przez Józefa Piłsudskiego ekspozycji, a także po spotkaniach z oficjelami i dziennikarzami, wychodząc z ratusza po obiedzie, razem z

Wojewodą Grabowskim wsiedli od otwartej limuzyny.

Wtedy padły strzały. Piłsudski uchylił się, wojewoda został ranny.

Na strzelającego zamachowca rzucił się posterunkowy, w chwilę później dołączył do niego tłum stojących dookoła ludzi, którzy chcieli przestępcę zlinczować.

Od niechybnej śmierci uratowali Fedaka stojący na wartach wokół ratusza policjanci i wojskowi. (2)

Po zamachu w "Dzienniku Poznańskim" pojawiły się podejrzenia, że zamach lwowski był próbą usunięcie przeszkody w celu dalszej walki agitacyjnej na arenie międzynarodowej, prowadzonej przez ukraińskich polityków, którzy nie cofali się przed niczym, nawet przed morderstwem głowy państwa. Uważano, że zamach był również skierowany przeciwko rządom Petlury. W dalszym ciągu "Dziennik" przeciwstawiał się obarczaniu odpowiedzialności za zbrodnie całej ludności ukraińskiej, a przede wszystkim nakłaniał do "tolerancji narodowej i sprawiedliwości jednakiej dla wszystkich obywateli".

Autorzy artykułu byli sceptyczni względem przywódców ukraińskich:

"Niepodobna łudzić się nadzieją, żeby przywódcy rusińscy znaleźli nareszcie słowa potępienia dla obłąkańców i zbrodniarzy".

Przeciwstawiano petlurowski "Ridny Kraj" za wszelką cenę starający się odciąć od terrorystów, prowokacyjnemu artykułowi w "Ukraińskim Wistnyku", w którym zamachowiec został przedstawiony jako bohater narodowy.

Informowano także na łamach prasy, o tajnych organizacjach ukraińskich "Wola" i "Kum". Prasa endecka donosiła o organizacjach ukraińskich, które chciały kontynuować walkę z Polakami za pomocą terroru, wydając na ten temat odpowiednie odezwy i broszury.

"Słowo Pomorskie" 184/12/08/1922 informowało, że do obrony Fedaka zgłosiło się 40 ukraińskich prawników, co wskazywało na fakt uczynienia go narodowym propagandowym bohaterem rusińskim.

"Kurier Poznański" z 197/30.09.1922 informował, że nacjonaliści ukraińscy zamierzali uzyskać pomoc Żydów w propagandowym nagłośnieniu sprawy Fedaka.

Ponadto wspominano o czarnych listach Ukraińców sprzeciwiających się radykalnym nacjonalistom, takich jak zamordowany właśnie ukraiński dziennikarz Sidor Twerdochlib.

Zginął dlatego, że sprzyjał polityce przyjaźni i pokojowego współistnienia obydwu narodów.

Donoszono też o zamordowaniu w powiecie kałuskim jednego z komisarzy spisowych, podczas trwającego właśnie spisu powszechnego. Informowano o propagandzie antypolskiej prowadzonej głównie przez popów i nauczycieli pochodzenia ukraińskiego.(3).

Generalnie nastroje były jednoznaczne, widziano zagrożenie w osobach narodowości ukraińskiej, słusznie analizując wszystkie ostatnie wydarzenia, sięgając aż do obrony Lwowa, poprzez zamach na Piłsudskiego, wypadki morderstw, podpalenia, pobicia.

Wynikało to z coraz bardziej usztywnianej postawy rusińskich (ukraińskich) organizacji nacjonalistycznych. Pomimo ciągle kontynuowanej polityki federacyjnej przez ekipę Piłsudskiego, która przecież przyniosłaby wszystkim zainteresowanym stronom korzyść.

Integracja wzmocniłaby siły przeciw ZSRR, zatarłaby różnice, uciszyłaby konflikty, scaliłaby jedność dwóch narodów, Tak należy rozumieć działania rządu Piłsudskiego- działania mające na celu wzmocnienie obronności Państwa Polskiego w skład, którego wchodziło tak wiele różnych grup narodowościowych. Niestety, nie wszystkie organizacje widziały to w ten sposób, niektóre takie jak OUN, postawiły na terror i zamachy, aby wymusić - właśnie co przez te niezgodne z prawem działania chciały wymusić? Doprowadziły one raczej do odwrotnej sytuacji i działań interwencyjnych wobec podejrzanej grupy narodowościowej. Jednym słowem sami ukraińscy terroryści ściągnęli przynajmniej częściowo na swoich rodaków działania represyjne. Nie mogło być inaczej, skoro nie wiadomo było, kto jest członkiem OUN. Organy władzy musiały zastosować działania prewencyjne wobec szerszej grupy obywateli pochodzenia ukraińskiego. Należy dodać ze czyniono to wyjątkowo ostrożnie i nie kierowano się zasadą odpowiedzialności zbiorowej.

Wspólnie mogliśmy przeciwstawić się i Rosji i Niemcom. Może nawet wywalczyć ziemie na wschód od Zbrucza dla Ukraińców. Tak mogłoby być, jednak nie było.

Oczywiście jest to zabawa zwana "historią alternatywną", za którą nie przepadają historycy. Nie wszyscy. Jednym z takich wielkich umysłów historycznych, który pozwalał sobie na analityczne "gdybanie" był śp. prof. Paweł Wieczorkiewicz .

Chciałbym rozwinąć temat opisując jeszcze następujące zamachy i akcje terrorystyczne:

Począwszy od maja 1922 - zniszczenia w okolicach Przemyśla (spalenie magazynów wojskowych, uszkodzenie linii kolejowej i sieci telegraficznej), następnie: lato 1922 - podpalenie 2.300 stogów zboża i licznych budynków gospodarczych w polskich folwarkach- działały trzy grupy terrorystyczne przynajmniej jedna liczyła 50 osób, 1922 - zamach na wojewodę lwowskiego Kazimierza Grafowskiego, 30 maja 1924 - napad na ambulans pocztowy pod Kałuszem , 28 listopada 1924 - kolejny napad na ambulans pocztowy pod Kałuszem, 1924 - nieudany zamach na prezydenta Stanisława Wojciechowskiego, 19 marca 1925 - napad na pocztę główną we Lwowie, lato 1925 - napad na ambulans pocztowy pod Bohorodczanami, napad na urząd skarbowy w Dolinie, napad na urząd skarbowy w Śremie,

19 października 1926 - zabicie lwowskiego kuratora szkolnego Stanisława Sobińskiego…(4)

Do panteonu akcji terrorystycznych dokonanych przez ukraińskich zbrodniarzy należy dodać:

Sierpień 1931 r. zamordowano wiceprezesa BBWR Tadeusza Hołówkę.

15 czerwca 1934 r. członek OUN Grzegorz Maciejko zastrzelił polskiego ministra spraw wewnętrznych płk. Bronisława Pierackiego. Zamachy zorganizował Stepan Bandera późniejszy przywódca OUN-B. Ten młody 25 letni terrorysta zorganizował też zamach na sowieckiego dygnitarza. Z jego polecenia w październiku 1933 r. zabito urzędnika konsulatu radzieckiego we Lwowie - Majłowa. W połowie 1934 r złapano Banderę. W pierwszym procesie został skazany na karę śmierci. Potem wyrok zamieniono na siedmiokrotne dożywocie (każde za inny zamach). (5)

Lista tych zamachów na pewno jest listą niepełną - jednak nawet taka, niepełna lista, nie pozostawia żadnych wątpliwości co do intencji ukraińskich organizacji nacjonalistycznych.

Jak widać, analizując daty, ataki terrorystyczne miały miejsce jeszcze przed ukazaniem się pracy Dmytro Doncowa "Nacjonalizm" określającej metody walki i eksterminacji KAŻDEJ wrogiej (bo współistniejącej na terenach zajmowanych przez nacjonalistów ukraińskich) nacji. Cele owej ideologicznej, wyniszczającej i ludobójczej w swoim zamiarze walki, są jasne: całkowita eksterminacja innego narodu, innej kultury niż ukraińska.

Celowo rozgraniczam naród ukraiński (ruski) od nacjonalistów, podkreślając tym samym z całą mocą, że nie istnieje coś takiego jak odpowiedzialność zbiorowa, pojawiające się od czasu do czasu wypowiedzi, mają na celu przede wszystkim zrelatywizowanie odpowiedzialności przenosząc ją na cały naród ukraiński, tak aby odpowiedzialność ta rozmyła się w wielkości tegoż narodu..

Wracając do tematu terroryzmu; pojawienie się już w tak wczesnym okresie akcji terrorystycznych (praktycznie zaraz po zakończeniu pierwszej wojny światowej i walk w wojnie polsko-bolszewickiej), jasno pokazuje drogę, jaką nacjonaliści obrali dla osiągnięcia swojego celu, czyli wywalczenia sobie niepodległości za pomocą Terroru.

Terroru przez duże "T". Terroru stosowanego nie tylko wobec osób, ale nawet wobec przedmiotów, roślin i zwierząt. Terroru, którego celem miało być całkowite fizyczne zniszczenie śladów po konkurencyjnych nacjach (narodach)- używając określeń z pracy Doncowa, zajmujących, w myśl nacjonalistycznej doktryny, ziemie przynależne tylko i wyłącznie nacji ukraińskiej, która ma prawo na nich żyć oraz korzystać z ich owoców i plonów.

Potwierdza to tylko zbrodniczą w swoim zamiarze i wykonaniu ideologię nacjonalistów ukraińskich, z którą żaden system polityczny oparty na moralności i etyce nie jest w stanie się zgodzić, bez względu na to, jakich argumentów użyje strona przeciwna i w jak wysoce erystyczny sposób będzie nimi manipulować.(6)

Kończąc tym wnioskiem, proponuję wszystkim zainteresowanym zapoznanie się z założeniami nacjonalizmu Doncowa. Co można zrobić czytając książkę śp. dr. Wiktora Poliszczuka, który "dzieło" Doncowa opracował i przetłumaczył na język polski. Była to jego ostatnia praca naukowa przed śmiercią.

Piotr Szelągowski

1-Głos Pomorski 222/27.09.1921

2- Grzegorz Mazur: "Zamach na marszałka Józefa Piłsudskiego"

3- Marek Figura - Konflikt polsko-ukraiński w prasie polski zachodniej w latach 1918-1923

strony 220-226 Wydawnictwo Poznańskie 2001

4- Władysław Kubów, Terroryzm na Podolu, Warszawa 2003.

5- Newsweek 52-53/04 artykuł Andrzeja Krajewskiego

6-"Nacjonalizm" Wiktor Poliszczuk Uniwersytet Łódzki 2008


Żaden kraj, czy to Polska czy inny, nie mógł sobie pozwolić na wywołanie wojny domowej na swoim terytorium przez bojówki nacjonalistyczne które mieniły się "reprezentantem" tejże mniejszości na danym obszarze. ( Celowo, piewcy Bandery, używam słowa mieniły się gdyż jak dobrze wiecie próby porozumienia polsko - ukraińskiego były duszone w zarodku. W jaki sposób ? Wystarczy zobaczyć ilu Ukraińców zostało zamordowanych przez chłopców z OUN-u tylko za to że widzieli możliwość porozumienia z Polakami. Fanatyk Bandera i jego otoczenie w skłuceniu obu narodów widzieli jedyną możliwość wypromowania swojego ruchu który na fali nienawiści do Polaków miał przynieść jego wodzowi rolę przewodnią. Do ociemniałych, mniej rozumnych fanatyków czerwono- czarnej szmaty; Bandera nie "walczył" o nowoczesną i demokratyczną, niepodległą Ukrainę lecz banderowskie państwo gdzie "dekalog" OUN byłby konstytucją. Dla realizacji swoich celów skumał się z wujkiem Adolfem i założył sobie i swym "dworzanom" teczki w Abwerze tylko by zaistnieć na tronie banderowskiej Ukrainy. A że wszystko pierdykneło ( z ok. 100 tyś. wymordowanymi Polakami w tle ) ? Trochę więcej dystansu fanatycy czerwono - czarnej szmaty a nie Tryzuba na czoło i do przodu ! Nadchodzi Moskal, budiem riezat !
Mamy XXI w. a wy z czym do UE ? Z hitlerowskimi sługusami ? Mało to prawdziwych bohaterów w historii Ukrainy ?

P.S. Szerokie grono Polaków to już zaczyna się śmiać z tych waszych UPA-love- parade ! Zamijcie się ukraińską bidą a nie pierdołami !!

#44 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 26 styczeń 2011 - 17:21:44

Nowy mer Tarnopola, działacz szowinistycznej partii „Swoboda” Serhij Nadał zorganizował w miejskim Domu Kultury okolicznościową wystawę dokumentów i pocztówek Ukraińskiej Powstańczej Armii. W swoim przemówieniu powiedział m.in.: „Dzisiaj świętujemy 102 rocznicę urodzin prowidnyka OUN, bohatera Ukrainy Stepana Bandery. Rzadko kiedy imieniem człowieka nazywano cały naród. Na to trzeba zasłużyć, trzeba było być takim człowiekiem, za którym naród szedł na krew, na śmierć w walce o wolność, za swoje społeczne i narodowe wyzwolenie. Takim był Stepan Bandera, który wierzył, że Ukraina nie tylko jest, ona jest w jego sercu. Dziś musimy być naśladowcami idei ukraińskiego nacjonalizmu, idei Stepana Bandery”.

Mer Tarnopola opowiedział również zebranym o swoim osobistym stosunku do lidera OUN: „Ja również urodziłem się 1 stycznia i zawsze szczyciłem się tym, że w tym dniu urodził się Stepan Bandera. Dla mnie Bandera to nie tylko „symbol narodu”, on jest dla mnie częścią osobistej historii”.

Występujący na tym samej uroczystości inny polityk „Swobody” Ołeksij Kajda, przewodniczący Tarnopolskiej Rady Obwodowej, zakończył swoje przemówienie słowami: „Stepan Bandera walczył o niepodległość państwa, w którym gospodarzem na swojej ziemi byłyby etniczny naród. Czy taki kraj mamy teraz? Idee Stepana Bandery są podstawą dla powstania i budowy naprawdę ukraińskiej Ukrainy. Chwała Ukrainie! Chwała Bohaterom!”

W sąsiednim obwodzie iwanofrankowskim główne obchody odbyły się w Uhryniowie Starym, rodzinne wsi Bandery, gdzie znajduje się jego pomnik i poświęcone mu muzeum. Wzięli w nich udział lokalni politycy i działacze społeczni, władze samorządowe i państwowe (wicegubernator Roman Iwanycki), weterani UPA.

Obecny na wiecu lider partii „Swoboda” Ołeh Tiahnybok podkreślał aktualność słów Bandery o konieczności „rewolucji narodowej”. „Ustanowienie promoskiewskiego reżimu okupacyjnego, polityczne represje, totalna ukrainofobia, która panuje na Ukrainie potwierdza tylko myśl, że bez realizacji rewolucji narodowej na Ukrainie nie uda się zbudować ładu społecznego na zasadach sprawiedliwości społecznej i narodowej".

Inny działacz „Swobody”, przewodniczący Iwanofrankowskiej Rady Obwodowej Ołeksandr Sycz nazwał ten region „banderowskim krajem”, wzywając jednocześnie deputowanych rad lokalnych, by byli „banderowskimi w duchu i w interesach” oraz „bronili wszystkiego co ukraińskie”.

W Iwano-Frankowsku (dawny Stanisławów) odbył się uroczysty pochód ulicami miasta, pod pomnik Bandery na pl. Europejskim, gdzie duchowni różnych obrządków odprawili uroczyste nabożeństwo. Obecny na wiecu mer miasta Wiktor Anuszkewycz mówił: „Czy o takiej Ukrainie marzył Stepan Bandera? Czy dziś Ukraina jest ukraińska? (…) Nasza misja polega na tym, by poszerzać historyczną prawdę, nie milczeć, walczyć o ukraińską Ukrainę, o której marzył Stepan Bandera, za którą oddał życie, a razem z nim setki tysięcy ukraińskich patriotów. Bądźmy godni chwały Stepana Bandery, zrealizujmy naszą misję i utrwalmy ukraińską Ukrainę!”.

Także we Lwowie główne obchody odbyły się pod pomnikiem Bandery. Mera miasta Andrij Sadowy stwierdził tam, że życie Stepana Bandery to wielka szkoła dla wszystkich Ukraińców. „Żeby budować przyszły dzień, powinniśmy dobrze przestudiować stronice tej historii, jego patriotyzm, jego samopoświęcenie, ofiarność. On wszystko oddał dla Ukrainy. Oddał życie. To były niełatwe czasy. W tych czasach były również niedobre stronnice dla naszego życia. To były rozłamy. To były sztuczne rozłamy, robione specjalnie przez nieprzyjaciół naszego ludu, aby osłabić naszą wiarę, i tylko przestudiowawszy te stronice historii, możemy mieć nadzieję na przyszłość”.

„Ukraińcy – to kochający pracę, uczciwy, dobry lud. Ale kiedy but okupanta staje na naszej ziemi, zmieniamy się w wojowników: od małego do dużego. Razem z naszą cerkwią stajemy w obronie naszego państwa. Nigdy nie napadaliśmy na cudze ziemie. Nigdy nie zabieraliśmy cudzego. Zawsze broniliśmy i będziemy bronić swojego” – dodał mer Lwowa.

W dalszej kolejności głos zabrał także nowy przewodniczący Lwowskiej Rady Obwodowej ze „Swobody” Ołeh Pańkewycz: "Musimy iść do Prowydnyka [Bandery], który jest sztandarem, który jest obroną. Który jest groźną bronią. Musimy iść dlatego, by podtrzymywać związek z przeszłością. Dlatego, by być gotowym odpowiedzieć przed przyszłością. Bandera jest. Bandera będzie. Bandera będzie w przyszłości. Niech boją się wrogowie, niech drżą okupanci!".

Po nim Myron Jankiw, wicegubernator obwodu lwowskiego (władza państwowa): "Zebraliśmy się dziś, w pierwszym dniu dwudziestolecia niepodległej Ukrainy, żeby uczcić pamięć wybitnej osobistości, sławnego Ukraińca Stepana Bandery. Bandera jest uosobieniem naszej niepodległości, walki o Ukrainę. Miał skomplikowane życie, i całe życie walczył o niepodległą Ukrainę. Dziś ją mamy. Trzeba dalej o nią walczyć, wzmacniać".

Inna znana działaczka „Swobody” Irina Farion zwróciła się wprost do Bandery: „Stepanie zwracam się do Ciebie. Zwracam się do Ciebie jak do brata. (…) Stepanie, wiem jak kochasz, i jak nienawidzisz. Chcę również zacytować apostoła Pawła, który mówił: "Niechaj miłość wasza nie będzie obłudna. Nienawidźcie zła i garnijcie się do dobra”. Jeśli będziemy w stanie wykrzesać w sobie ten antagonizm najnaturalniejszych, najjaskrawszych, najpotężniejszych ludzkich uczuć - będziemy mieć państwo...".

Farion opublikowała również tego samego dnia tekst na portalu „Swobody”, gdzie potępiła Polskę, Rosję i Unię Europejską za „histerię wokół Bandery”. „Symboliczne, że właśnie Polska zainicjowała wspomnianą uchwałę [Parlamentu Europejskiego ws. Bandery – red.] – napisała. - Ponieważ, odczuwając historyczną krzywdę wobec Rosji, w swojej pseudoszlacheckiej pysze i lekceważeniu, odgrywa się na Ukraińcach w kulminacyjnych punktach naszej historii. To właśnie polski okupacyjny reżim w Galicji (poczynając od XIV wieku) pielęgnował ukraińskiego nacjonalistycznego Ducha z J. Konowalcem, a potem S. Banderą na czele. On wykrystalizował się w polskich i niemieckich więzieniach i stał się odpowiednią duchowo-militarną odpowiedzią radykalnych Ukraińców na społeczną polonizację ukraińskiej oświaty, krwawą pacyfikację naszego kraju i poniżanie naszej Cerkwi. A dodatkowo Polaków drażni, że UPA pod kierownictwem S. Bandery w 1943 roku wygrała rozpoczętą przez Polaków w 1918 roku ukraińsko-polską wojnę, do szczętu rozgramiając polską "Armię Krajową”.

Po uroczystym nabożeństwie pod pomnikiem Bandery we Lwowie głos zabrał Ihor Woźniak, arcybiskup lwowski Ukraińskiego Kościoła greckokatolickiego. „Wielkie wyzwanie spoczywa na każdym świadomym Ukraińcu, aby kochać swój naród, starać się o szacunek dla swoich bohaterów, nie bać się nacisku jakiegokolwiek rządu, wewnętrznego czy zewnętrznego, który sprzeciwiałby się naszemu narodowi i Ukrainie. Ten człowiek, Stepan Bandera, kochał swój naród, bronił jego godności, chciał dla niego dobra, walczył jak mógł o przyszłość dla swojej Ojczyzny, w której się narodził i dla której poświęcił swoje życie. Opinie przeciwników narodu nie mogą być dla nas kierunkiem czy wskazówką, albo statusem. Władza lokalna musi dokładać wszelkich wysiłków, żeby nasi bohaterowie, nasi przewodnicy narodu zostali godnie uczczeni”.

Stepan Bandera był przywódcą jednej z frakcji OUN, odpowiedzialnej za ludobójstwo na ludności polskiej, dokonywanego przez swoje zbrojne ramię – Ukraińską Powstańczą Armię, dowodzoną przez Romana Szuchewycza. W wyniku ich działalności ukraińscy nacjonaliści zamordowali od 100 do 150 tys. osób.

tr/Kresy.pl

Cytaty za: Zaxid.net, Svoboda.org.ua, Unian.net"
_________________
"Kto te struktury(OUN-UPA) broni, usprawiedliwia, usiłuje je zrównać z bezbronną ludnością, albo nawet z AK - ten nie zasługuje na szacunek ani jako człowiek, ani jako człowiek nauki."-Wiktor Poliszczuk
http://www.kresy.pl/...hodniej-ukrainy

#45 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 27 styczeń 2011 - 07:06:09




#46 ~antyupa~

~antyupa~
  • Goście

Napisano 27 styczeń 2011 - 08:52:50

W dalszej kolejności głos zabrał także nowy przewodniczący Lwowskiej Rady Obwodowej ze „Swobody” Ołeh Pańkewycz: "Musimy iść do Prowydnyka [Bandery], który jest sztandarem, który jest obroną. Który jest groźną bronią. Musimy iść dlatego, by podtrzymywać związek z przeszłością. Dlatego, by być gotowym odpowiedzieć przed przyszłością. Bandera jest. Bandera będzie. Bandera będzie w przyszłości. Niech boją się wrogowie, niech drżą okupanci!".
l


Jeśli nowy przewodniczący Lwowskiej Rady Obwodowej mówi publicznie że ziemie na terytorium RP to okupowane ziemie "ukraińskie" i okupanci czyli polacy mają drżeć bo ukraińcy będą podtrzymywać związek z przeszlością i z Banderą to naprawdę trzeba się bać bo Bandera to terrorysta i faszysta a historia wyraznie mówi o przeszłości do ktorej chcą się odwoływać "gieroje" ze Swobody czyli o zbrodniach na ludzkosci dokonanych przez UPA-OUN

#47 ~Smutas~

~Smutas~
  • Goście

Napisano 27 styczeń 2011 - 11:11:42

W dalszej kolejności głos zabrał także nowy przewodniczący Lwowskiej Rady Obwodowej ze „Swobody” Ołeh Pańkewycz: "Musimy iść do Prowydnyka [Bandery], który jest sztandarem, który jest obroną. Który jest groźną bronią. Musimy iść dlatego, by podtrzymywać związek z przeszłością. Dlatego, by być gotowym odpowiedzieć przed przyszłością. Bandera jest. Bandera będzie. Bandera będzie w przyszłości. Niech boją się wrogowie, niech drżą okupanci!".
l


Jeśli nowy przewodniczący Lwowskiej Rady Obwodowej mówi publicznie że ziemie na terytorium RP to okupowane ziemie "ukraińskie" i okupanci czyli polacy mają drżeć bo ukraińcy będą podtrzymywać związek z przeszlością i z Banderą to naprawdę trzeba się bać bo Bandera to terrorysta i faszysta a historia wyraznie mówi o przeszłości do ktorej chcą się odwoływać "gieroje" ze Swobody czyli o zbrodniach na ludzkosci dokonanych przez UPA-OUN

Piszesz, co powiedział, ale przecież w cytacie jest coś zupełnie innego ? To jak to jest z twoją uczciwością ?

#48 ~antyupa~

~antyupa~
  • Goście

Napisano 27 styczeń 2011 - 13:19:25

Piszesz, co powiedział, ale przecież w cytacie jest coś zupełnie innego ? To jak to jest z twoją uczciwością ?


Umiesz czytać w języku polskim ze zrozumieniem, czy tylko w cyrylicy ? Sens tej wypowiedzi wynika między innymi z jej konotacji. Zacytowałem wypowiedz odnoszącą sie do "okupantów" a z innych wypowiedzi np. liderów parti Swoboda wynika jasno i jednoznacznie że to między innymi Polska "okupuje" "rdzenne ukraińskie ziemie"...... cytuję - "Musimy iść do Prowydnyka [Bandery], który jest sztandarem, który jest obroną. Który jest groźną bronią. Musimy iść dlatego, by podtrzymywać związek z przeszłością. Dlatego, by być gotowym odpowiedzieć przed przyszłością. Bandera jest. Bandera będzie. Bandera będzie w przyszłości. Niech boją się wrogowie, niech drżą okupanci!". Kto okupuje Ukrainę? Pytam się kto jest tym okupantem?

Apelowanie że należy poprzez przeszłość czyli poprzez ideały Bandery budować przyszłość Ukrainy tak by drżeli "okupanci" odnosi się bezpośrednio do czasów gdy naprawdę niewinni ludzie drżeli ze strachu o swoje życie słysząc słowo "banderowcy" które jest obecnie dla wielu synonimem słowa zbrodniarze. Należy też pamiętać że walka Bandery w dzisiejszych czasach zostałaby nazwana w sposób jednoznaczny terroryzmem i postawiona na równi z np.Al-Kaidą.Czy na Ukrainie i w jej histori nie ma prawdziwych mężów stanu o rękach niesplamionych krwią niewinnych ludzi że trzeba wychwalać zbrodniarzy pokroju Bandery czy tez Szuchewycza ? Szokiem jest że przedstawiciele władz państwowych nawołują de facto do zagarnięcia ziem leżących na terytorium RP. HIstoria ponoć lubi sie powtarzać oby w tym przypadku do tego nie doszło by ludzie o takich poglądach jak piewcy banderyzmu nie mogli zrealizowac swoich imaginacji. Tak to rozumiem i nie mam problemów z uczciwością i sumieniem w przeciwieństwie do obrońców banderowszczyzny i nazistów z 14 Waffen SS Galizien.

#49 ~Pytajka~

~Pytajka~
  • Goście

Napisano 27 styczeń 2011 - 15:59:48

Szuchewycz to zbrodniarz i hitlerowski żołnierz odpowiedzialny za zbrodnie przeciwko ludzkości więc jeśli jego pokurcz przemawia we Lwowie i namawia do rewizji granic oraz podważa integralność RP to znaczy że podąża drogą ojca zbrodniarza ...

To znaczy że w/w Kaczyńska jest pokurczem TEGO Kaczyńskiego ?

#50 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 27 styczeń 2011 - 17:12:14

Terrorystyczne akcje OUN
Działania terrorystyczne członków OUN w okresie dwudziestolecia Międzywojennego na terenach Rzeczpospolitej.

W okresie dwudziestolecia międzywojennego na terenach Rzeczpospolitej działały różne organizacje terrorystyczne, w skład których wchodzili obywatele polscy pochodzenia ukraińskiego. Organizacje te z pobudek politycznych próbowały destabilizować tworzące się organa władzy na terenach II Rzeczpospolitej, Dokonywały też napadów rabunkowych, na banki, pociągi, poczty, polskie dwory i gospodarstwa. Dopuszczały się również innych pospolitych przestępstw, jak pobicia czy morderstwa działaczy polskich i ukraińskich sprzyjających pojednaniu. Mowa tu o takich organizacjach jak: Grupy Bojowe Białoruskich i Ukraińskich Socjalistów-Rewolucjonistów, Ukraińska Organizacja Wojskowa czy Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów.
Szczególnie ta ostatnia organizacja (powstała 31 sierpnia 1920 w Pradze- jako UOW, później przekształcona w OUN) ma na swoim koncie sporo akcji terrorystycznych, w tym nieudany zamach na Piłsudskiego w dniu 21 listopada 1921 roku, który odbił się szerokim echem w kraju, a nawet za granicą.

Między innymi pisano wówczas:

"…I tak tolerowaliśmy na terenie Małopolski agitatorów ukraińskich, nie występowaliśmy nigdy agresywnie czy represyjnie <>...

[…] To co spotkało zamachowca: samosąd tłumu, był odpowiedzią nie tylko na ten zbrodniczy, skrytobójczy plan […] że tu nie czeka ich obojętność i rezerwa, lecz jednolity, silny front narodowy."(1)

Zamachu dokonał we Lwowie Stepan Fedak dwudziesto jedno-letni Ukrainiec, syn znanego lwowskiego adwokata i działacza ukraińskiego dr. Stepana Fedaka. Po uroczystości otwarcia pierwszych Targów Wschodnich, zwiedzaniu przez Józefa Piłsudskiego ekspozycji, a także po spotkaniach z oficjelami i dziennikarzami, wychodząc z ratusza po obiedzie, razem z

Wojewodą Grabowskim wsiedli od otwartej limuzyny.

Wtedy padły strzały. Piłsudski uchylił się, wojewoda został ranny.

Na strzelającego zamachowca rzucił się posterunkowy, w chwilę później dołączył do niego tłum stojących dookoła ludzi, którzy chcieli przestępcę zlinczować.

Od niechybnej śmierci uratowali Fedaka stojący na wartach wokół ratusza policjanci i wojskowi. (2)

Po zamachu w "Dzienniku Poznańskim" pojawiły się podejrzenia, że zamach lwowski był próbą usunięcie przeszkody w celu dalszej walki agitacyjnej na arenie międzynarodowej, prowadzonej przez ukraińskich polityków, którzy nie cofali się przed niczym, nawet przed morderstwem głowy państwa. Uważano, że zamach był również skierowany przeciwko rządom Petlury. W dalszym ciągu "Dziennik" przeciwstawiał się obarczaniu odpowiedzialności za zbrodnie całej ludności ukraińskiej, a przede wszystkim nakłaniał do "tolerancji narodowej i sprawiedliwości jednakiej dla wszystkich obywateli".

Autorzy artykułu byli sceptyczni względem przywódców ukraińskich:

"Niepodobna łudzić się nadzieją, żeby przywódcy rusińscy znaleźli nareszcie słowa potępienia dla obłąkańców i zbrodniarzy".

Przeciwstawiano petlurowski "Ridny Kraj" za wszelką cenę starający się odciąć od terrorystów, prowokacyjnemu artykułowi w "Ukraińskim Wistnyku", w którym zamachowiec został przedstawiony jako bohater narodowy.

Informowano także na łamach prasy, o tajnych organizacjach ukraińskich "Wola" i "Kum". Prasa endecka donosiła o organizacjach ukraińskich, które chciały kontynuować walkę z Polakami za pomocą terroru, wydając na ten temat odpowiednie odezwy i broszury.

"Słowo Pomorskie" 184/12/08/1922 informowało, że do obrony Fedaka zgłosiło się 40 ukraińskich prawników, co wskazywało na fakt uczynienia go narodowym propagandowym bohaterem rusińskim.

"Kurier Poznański" z 197/30.09.1922 informował, że nacjonaliści ukraińscy zamierzali uzyskać pomoc Żydów w propagandowym nagłośnieniu sprawy Fedaka.

Ponadto wspominano o czarnych listach Ukraińców sprzeciwiających się radykalnym nacjonalistom, takich jak zamordowany właśnie ukraiński dziennikarz Sidor Twerdochlib.

Zginął dlatego, że sprzyjał polityce przyjaźni i pokojowego współistnienia obydwu narodów.

Donoszono też o zamordowaniu w powiecie kałuskim jednego z komisarzy spisowych, podczas trwającego właśnie spisu powszechnego. Informowano o propagandzie antypolskiej prowadzonej głównie przez popów i nauczycieli pochodzenia ukraińskiego.(3).

Generalnie nastroje były jednoznaczne, widziano zagrożenie w osobach narodowości ukraińskiej, słusznie analizując wszystkie ostatnie wydarzenia, sięgając aż do obrony Lwowa, poprzez zamach na Piłsudskiego, wypadki morderstw, podpalenia, pobicia.

Wynikało to z coraz bardziej usztywnianej postawy rusińskich (ukraińskich) organizacji nacjonalistycznych. Pomimo ciągle kontynuowanej polityki federacyjnej przez ekipę Piłsudskiego, która przecież przyniosłaby wszystkim zainteresowanym stronom korzyść.

Integracja wzmocniłaby siły przeciw ZSRR, zatarłaby różnice, uciszyłaby konflikty, scaliłaby jedność dwóch narodów, Tak należy rozumieć działania rządu Piłsudskiego- działania mające na celu wzmocnienie obronności Państwa Polskiego w skład, którego wchodziło tak wiele różnych grup narodowościowych. Niestety, nie wszystkie organizacje widziały to w ten sposób, niektóre takie jak OUN, postawiły na terror i zamachy, aby wymusić - właśnie co przez te niezgodne z prawem działania chciały wymusić? Doprowadziły one raczej do odwrotnej sytuacji i działań interwencyjnych wobec podejrzanej grupy narodowościowej. Jednym słowem sami ukraińscy terroryści ściągnęli przynajmniej częściowo na swoich rodaków działania represyjne. Nie mogło być inaczej, skoro nie wiadomo było, kto jest członkiem OUN. Organy władzy musiały zastosować działania prewencyjne wobec szerszej grupy obywateli pochodzenia ukraińskiego. Należy dodać ze czyniono to wyjątkowo ostrożnie i nie kierowano się zasadą odpowiedzialności zbiorowej.

Wspólnie mogliśmy przeciwstawić się i Rosji i Niemcom. Może nawet wywalczyć ziemie na wschód od Zbrucza dla Ukraińców. Tak mogłoby być, jednak nie było.

Oczywiście jest to zabawa zwana "historią alternatywną", za którą nie przepadają historycy. Nie wszyscy. Jednym z takich wielkich umysłów historycznych, który pozwalał sobie na analityczne "gdybanie" był śp. prof. Paweł Wieczorkiewicz .

Chciałbym rozwinąć temat opisując jeszcze następujące zamachy i akcje terrorystyczne:

Począwszy od maja 1922 - zniszczenia w okolicach Przemyśla (spalenie magazynów wojskowych, uszkodzenie linii kolejowej i sieci telegraficznej), następnie: lato 1922 - podpalenie 2.300 stogów zboża i licznych budynków gospodarczych w polskich folwarkach- działały trzy grupy terrorystyczne przynajmniej jedna liczyła 50 osób, 1922 - zamach na wojewodę lwowskiego Kazimierza Grafowskiego, 30 maja 1924 - napad na ambulans pocztowy pod Kałuszem , 28 listopada 1924 - kolejny napad na ambulans pocztowy pod Kałuszem, 1924 - nieudany zamach na prezydenta Stanisława Wojciechowskiego, 19 marca 1925 - napad na pocztę główną we Lwowie, lato 1925 - napad na ambulans pocztowy pod Bohorodczanami, napad na urząd skarbowy w Dolinie, napad na urząd skarbowy w Śremie,

19 października 1926 - zabicie lwowskiego kuratora szkolnego Stanisława Sobińskiego…(4)

Do panteonu akcji terrorystycznych dokonanych przez ukraińskich zbrodniarzy należy dodać:

Sierpień 1931 r. zamordowano wiceprezesa BBWR Tadeusza Hołówkę.

15 czerwca 1934 r. członek OUN Grzegorz Maciejko zastrzelił polskiego ministra spraw wewnętrznych płk. Bronisława Pierackiego. Zamachy zorganizował Stepan Bandera późniejszy przywódca OUN-B. Ten młody 25 letni terrorysta zorganizował też zamach na sowieckiego dygnitarza. Z jego polecenia w październiku 1933 r. zabito urzędnika konsulatu radzieckiego we Lwowie - Majłowa. W połowie 1934 r złapano Banderę. W pierwszym procesie został skazany na karę śmierci. Potem wyrok zamieniono na siedmiokrotne dożywocie (każde za inny zamach). (5)

Lista tych zamachów na pewno jest listą niepełną - jednak nawet taka, niepełna lista, nie pozostawia żadnych wątpliwości co do intencji ukraińskich organizacji nacjonalistycznych.

Jak widać, analizując daty, ataki terrorystyczne miały miejsce jeszcze przed ukazaniem się pracy Dmytro Doncowa "Nacjonalizm" określającej metody walki i eksterminacji KAŻDEJ wrogiej (bo współistniejącej na terenach zajmowanych przez nacjonalistów ukraińskich) nacji. Cele owej ideologicznej, wyniszczającej i ludobójczej w swoim zamiarze walki, są jasne: całkowita eksterminacja innego narodu, innej kultury niż ukraińska.

Celowo rozgraniczam naród ukraiński (ruski) od nacjonalistów, podkreślając tym samym z całą mocą, że nie istnieje coś takiego jak odpowiedzialność zbiorowa, pojawiające się od czasu do czasu wypowiedzi, mają na celu przede wszystkim zrelatywizowanie odpowiedzialności przenosząc ją na cały naród ukraiński, tak aby odpowiedzialność ta rozmyła się w wielkości tegoż narodu..

Wracając do tematu terroryzmu; pojawienie się już w tak wczesnym okresie akcji terrorystycznych (praktycznie zaraz po zakończeniu pierwszej wojny światowej i walk w wojnie polsko-bolszewickiej), jasno pokazuje drogę, jaką nacjonaliści obrali dla osiągnięcia swojego celu, czyli wywalczenia sobie niepodległości za pomocą Terroru.

Terroru przez duże "T". Terroru stosowanego nie tylko wobec osób, ale nawet wobec przedmiotów, roślin i zwierząt. Terroru, którego celem miało być całkowite fizyczne zniszczenie śladów po konkurencyjnych nacjach (narodach)- używając określeń z pracy Doncowa, zajmujących, w myśl nacjonalistycznej doktryny, ziemie przynależne tylko i wyłącznie nacji ukraińskiej, która ma prawo na nich żyć oraz korzystać z ich owoców i plonów.

Potwierdza to tylko zbrodniczą w swoim zamiarze i wykonaniu ideologię nacjonalistów ukraińskich, z którą żaden system polityczny oparty na moralności i etyce nie jest w stanie się zgodzić, bez względu na to, jakich argumentów użyje strona przeciwna i w jak wysoce erystyczny sposób będzie nimi manipulować.(6)

Kończąc tym wnioskiem, proponuję wszystkim zainteresowanym zapoznanie się z założeniami nacjonalizmu Doncowa. Co można zrobić czytając książkę śp. dr. Wiktora Poliszczuka, który "dzieło" Doncowa opracował i przetłumaczył na język polski. Była to jego ostatnia praca naukowa przed śmiercią.

Piotr Szelągowski

1-Głos Pomorski 222/27.09.1921

2- Grzegorz Mazur: "Zamach na marszałka Józefa Piłsudskiego"

3- Marek Figura - Konflikt polsko-ukraiński w prasie polski zachodniej w latach 1918-1923

strony 220-226 Wydawnictwo Poznańskie 2001

4- Władysław Kubów, Terroryzm na Podolu, Warszawa 2003.

5- Newsweek 52-53/04 artykuł Andrzeja Krajewskiego

6-"Nacjonalizm" Wiktor Poliszczuk Uniwersytet Łódzki 2008


Żaden kraj, czy to Polska czy inny, nie mógł sobie pozwolić na wywołanie wojny domowej na swoim terytorium przez bojówki nacjonalistyczne które mieniły się "reprezentantem" tejże mniejszości na danym obszarze. ( Celowo, piewcy Bandery, używam słowa mieniły się gdyż jak dobrze wiecie próby porozumienia polsko - ukraińskiego były duszone w zarodku. W jaki sposób ? Wystarczy zobaczyć ilu Ukraińców zostało zamordowanych przez chłopców z OUN-u tylko za to że widzieli możliwość porozumienia z Polakami. Fanatyk Bandera i jego otoczenie w skłuceniu obu narodów widzieli jedyną możliwość wypromowania swojego ruchu który na fali nienawiści do Polaków miał przynieść jego wodzowi rolę przewodnią. Do ociemniałych, mniej rozumnych fanatyków czerwono- czarnej szmaty; Bandera nie "walczył" o nowoczesną i demokratyczną, niepodległą Ukrainę lecz banderowskie państwo gdzie "dekalog" OUN byłby konstytucją. Dla realizacji swoich celów skumał się z wujkiem Adolfem i założył sobie i swym "dworzanom" teczki w Abwerze tylko by zaistnieć na tronie banderowskiej Ukrainy. A że wszystko pierdykneło ( z ok. 100 tyś. wymordowanymi Polakami w tle ) ? Trochę więcej dystansu fanatycy czerwono - czarnej szmaty a nie Tryzuba na czoło i do przodu ! Nadchodzi Moskal, budiem riezat !
Mamy XXI w. a wy z czym do UE ? Z hitlerowskimi sługusami ? Mało to prawdziwych bohaterów w historii Ukrainy ?

P.S. Szerokie grono Polaków to już zaczyna się śmiać z tych waszych UPA-love- parade ! Zamijcie się ukraińską bidą a nie pierdołami !!

Przecież Ukraincy we wschodniej Galicji stanowili zdecydowana większośc. Walczyli z okupantem. A czy Polacy nie organizowali powstań, zamachów na carskich urzedników. Dla wielu rzecznicy porozumienia na polskich warunkach byli zwykłymi kolaborantami.
Tak trudno zrozumieć, że Ukraincy chcieli życ wolni we własnym kraju. Przeciez cała Europa uznała, ze tereny na wschód od Sanu sa etnicznie ukrainskie.
A jak Polacy patrzyli na Niemców kolonizyjacych Wielkopolskę? Oni tam czesto żyli od wieków.

#51 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 27 styczeń 2011 - 17:44:33

A czy Polacy nie organizowali powstań, zamachów na carskich urzedników.



Czy Polacy wyrżynęli tysiące bezbronnych rosyjskich wsi tak jak rezuny z band OUN-UPA z niesłychanym bestialstwem wyrżnęły tysiące bezbronnych polskich wsi ?


Przeciez cała Europa uznała, ze tereny na wschód od Sanu sa etnicznie ukrainskie.


Proszę o wskazanie źródła z którego wynika to "cała Europa uznała"


A jak Polacy patrzyli na Niemców kolonizyjacych Wielkopolskę? Oni tam czesto żyli od wieków.


Czy Polacy wyrżnęli tysiące bezbronnych niemieckich wsi tak jak rezuny z band OUN-UPA z niesłychanym bestialstwem wyrżnęły tysiące bezbronnych polskich wsi ?


Trochę rozsądku proszę. Z "dokonaniami" psychopatycznych rezunów z band UPA mało kto może się równać.

#52 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 27 styczeń 2011 - 18:16:37

Nowy mer Tarnopola, działacz szowinistycznej partii „Swoboda” Serhij Nadał zorganizował w miejskim Domu Kultury okolicznościową wystawę dokumentów i pocztówek Ukraińskiej Powstańczej Armii. W swoim przemówieniu powiedział m.in.: „Dzisiaj świętujemy 102 rocznicę urodzin prowidnyka OUN, bohatera Ukrainy Stepana Bandery. Rzadko kiedy imieniem człowieka nazywano cały naród. Na to trzeba zasłużyć, trzeba było być takim człowiekiem, za którym naród szedł na krew, na śmierć w walce o wolność, za swoje społeczne i narodowe wyzwolenie. Takim był Stepan Bandera, który wierzył, że Ukraina nie tylko jest, ona jest w jego sercu. Dziś musimy być naśladowcami idei ukraińskiego nacjonalizmu, idei Stepana Bandery”.

Mer Tarnopola opowiedział również zebranym o swoim osobistym stosunku do lidera OUN: „Ja również urodziłem się 1 stycznia i zawsze szczyciłem się tym, że w tym dniu urodził się Stepan Bandera. Dla mnie Bandera to nie tylko „symbol narodu”, on jest dla mnie częścią osobistej historii”.

Występujący na tym samej uroczystości inny polityk „Swobody” Ołeksij Kajda, przewodniczący Tarnopolskiej Rady Obwodowej, zakończył swoje przemówienie słowami: „Stepan Bandera walczył o niepodległość państwa, w którym gospodarzem na swojej ziemi byłyby etniczny naród. Czy taki kraj mamy teraz? Idee Stepana Bandery są podstawą dla powstania i budowy naprawdę ukraińskiej Ukrainy. Chwała Ukrainie! Chwała Bohaterom!”

W sąsiednim obwodzie iwanofrankowskim główne obchody odbyły się w Uhryniowie Starym, rodzinne wsi Bandery, gdzie znajduje się jego pomnik i poświęcone mu muzeum. Wzięli w nich udział lokalni politycy i działacze społeczni, władze samorządowe i państwowe (wicegubernator Roman Iwanycki), weterani UPA.

Obecny na wiecu lider partii „Swoboda” Ołeh Tiahnybok podkreślał aktualność słów Bandery o konieczności „rewolucji narodowej”. „Ustanowienie promoskiewskiego reżimu okupacyjnego, polityczne represje, totalna ukrainofobia, która panuje na Ukrainie potwierdza tylko myśl, że bez realizacji rewolucji narodowej na Ukrainie nie uda się zbudować ładu społecznego na zasadach sprawiedliwości społecznej i narodowej".

Inny działacz „Swobody”, przewodniczący Iwanofrankowskiej Rady Obwodowej Ołeksandr Sycz nazwał ten region „banderowskim krajem”, wzywając jednocześnie deputowanych rad lokalnych, by byli „banderowskimi w duchu i w interesach” oraz „bronili wszystkiego co ukraińskie”.

W Iwano-Frankowsku (dawny Stanisławów) odbył się uroczysty pochód ulicami miasta, pod pomnik Bandery na pl. Europejskim, gdzie duchowni różnych obrządków odprawili uroczyste nabożeństwo. Obecny na wiecu mer miasta Wiktor Anuszkewycz mówił: „Czy o takiej Ukrainie marzył Stepan Bandera? Czy dziś Ukraina jest ukraińska? (…) Nasza misja polega na tym, by poszerzać historyczną prawdę, nie milczeć, walczyć o ukraińską Ukrainę, o której marzył Stepan Bandera, za którą oddał życie, a razem z nim setki tysięcy ukraińskich patriotów. Bądźmy godni chwały Stepana Bandery, zrealizujmy naszą misję i utrwalmy ukraińską Ukrainę!”.

Także we Lwowie główne obchody odbyły się pod pomnikiem Bandery. Mera miasta Andrij Sadowy stwierdził tam, że życie Stepana Bandery to wielka szkoła dla wszystkich Ukraińców. „Żeby budować przyszły dzień, powinniśmy dobrze przestudiować stronice tej historii, jego patriotyzm, jego samopoświęcenie, ofiarność. On wszystko oddał dla Ukrainy. Oddał życie. To były niełatwe czasy. W tych czasach były również niedobre stronnice dla naszego życia. To były rozłamy. To były sztuczne rozłamy, robione specjalnie przez nieprzyjaciół naszego ludu, aby osłabić naszą wiarę, i tylko przestudiowawszy te stronice historii, możemy mieć nadzieję na przyszłość”.

„Ukraińcy – to kochający pracę, uczciwy, dobry lud. Ale kiedy but okupanta staje na naszej ziemi, zmieniamy się w wojowników: od małego do dużego. Razem z naszą cerkwią stajemy w obronie naszego państwa. Nigdy nie napadaliśmy na cudze ziemie. Nigdy nie zabieraliśmy cudzego. Zawsze broniliśmy i będziemy bronić swojego” – dodał mer Lwowa.

W dalszej kolejności głos zabrał także nowy przewodniczący Lwowskiej Rady Obwodowej ze „Swobody” Ołeh Pańkewycz: "Musimy iść do Prowydnyka [Bandery], który jest sztandarem, który jest obroną. Który jest groźną bronią. Musimy iść dlatego, by podtrzymywać związek z przeszłością. Dlatego, by być gotowym odpowiedzieć przed przyszłością. Bandera jest. Bandera będzie. Bandera będzie w przyszłości. Niech boją się wrogowie, niech drżą okupanci!".

Po nim Myron Jankiw, wicegubernator obwodu lwowskiego (władza państwowa): "Zebraliśmy się dziś, w pierwszym dniu dwudziestolecia niepodległej Ukrainy, żeby uczcić pamięć wybitnej osobistości, sławnego Ukraińca Stepana Bandery. Bandera jest uosobieniem naszej niepodległości, walki o Ukrainę. Miał skomplikowane życie, i całe życie walczył o niepodległą Ukrainę. Dziś ją mamy. Trzeba dalej o nią walczyć, wzmacniać".

Inna znana działaczka „Swobody” Irina Farion zwróciła się wprost do Bandery: „Stepanie zwracam się do Ciebie. Zwracam się do Ciebie jak do brata. (…) Stepanie, wiem jak kochasz, i jak nienawidzisz. Chcę również zacytować apostoła Pawła, który mówił: "Niechaj miłość wasza nie będzie obłudna. Nienawidźcie zła i garnijcie się do dobra”. Jeśli będziemy w stanie wykrzesać w sobie ten antagonizm najnaturalniejszych, najjaskrawszych, najpotężniejszych ludzkich uczuć - będziemy mieć państwo...".

Farion opublikowała również tego samego dnia tekst na portalu „Swobody”, gdzie potępiła Polskę, Rosję i Unię Europejską za „histerię wokół Bandery”. „Symboliczne, że właśnie Polska zainicjowała wspomnianą uchwałę [Parlamentu Europejskiego ws. Bandery – red.] – napisała. - Ponieważ, odczuwając historyczną krzywdę wobec Rosji, w swojej pseudoszlacheckiej pysze i lekceważeniu, odgrywa się na Ukraińcach w kulminacyjnych punktach naszej historii. To właśnie polski okupacyjny reżim w Galicji (poczynając od XIV wieku) pielęgnował ukraińskiego nacjonalistycznego Ducha z J. Konowalcem, a potem S. Banderą na czele. On wykrystalizował się w polskich i niemieckich więzieniach i stał się odpowiednią duchowo-militarną odpowiedzią radykalnych Ukraińców na społeczną polonizację ukraińskiej oświaty, krwawą pacyfikację naszego kraju i poniżanie naszej Cerkwi. A dodatkowo Polaków drażni, że UPA pod kierownictwem S. Bandery w 1943 roku wygrała rozpoczętą przez Polaków w 1918 roku ukraińsko-polską wojnę, do szczętu rozgramiając polską "Armię Krajową”.

Po uroczystym nabożeństwie pod pomnikiem Bandery we Lwowie głos zabrał Ihor Woźniak, arcybiskup lwowski Ukraińskiego Kościoła greckokatolickiego. „Wielkie wyzwanie spoczywa na każdym świadomym Ukraińcu, aby kochać swój naród, starać się o szacunek dla swoich bohaterów, nie bać się nacisku jakiegokolwiek rządu, wewnętrznego czy zewnętrznego, który sprzeciwiałby się naszemu narodowi i Ukrainie. Ten człowiek, Stepan Bandera, kochał swój naród, bronił jego godności, chciał dla niego dobra, walczył jak mógł o przyszłość dla swojej Ojczyzny, w której się narodził i dla której poświęcił swoje życie. Opinie przeciwników narodu nie mogą być dla nas kierunkiem czy wskazówką, albo statusem. Władza lokalna musi dokładać wszelkich wysiłków, żeby nasi bohaterowie, nasi przewodnicy narodu zostali godnie uczczeni”.

Stepan Bandera był przywódcą jednej z frakcji OUN, odpowiedzialnej za ludobójstwo na ludności polskiej, dokonywanego przez swoje zbrojne ramię – Ukraińską Powstańczą Armię, dowodzoną przez Romana Szuchewycza. W wyniku ich działalności ukraińscy nacjonaliści zamordowali od 100 do 150 tys. osób.

tr/Kresy.pl

Cytaty za: Zaxid.net, Svoboda.org.ua, Unian.net"
_________________
"Kto te struktury(OUN-UPA) broni, usprawiedliwia, usiłuje je zrównać z bezbronną ludnością, albo nawet z AK - ten nie zasługuje na szacunek ani jako człowiek, ani jako człowiek nauki."-Wiktor Poliszczuk
http://www.kresy.pl/volgal,aktualnosci?zobacz/bandera-najwyzszym-autorytetem-dla-zachodniej-ukrainy



#53 ~znawca tematu~

~znawca tematu~
  • Goście

Napisano 28 styczeń 2011 - 00:14:20

oto i caly paradoks, maja w koncu wlasne panstwo, ale sami nim nie rzadza, po co zreszta im taka duza Ukraina (mysle tu o etnicznych Ukraincach), najlepiej czuliby sie na jakims mniejszym terytorium na zachodzie ale z wlasna kultura i jezykiem. A np. ludzie z Odessy lub Mariupola jak mowia ,ze sa Ukraincami to tylko usmiechy, na pytanie- mowisz po ukrainsku, mowia,ze tak, to powiedz cos - tu milczenie. W sumie ciekawe , czy ten kraj przetrwa najblizsze 20-30 lat

#54 ~wizjoner~

~wizjoner~
  • Goście

Napisano 28 styczeń 2011 - 00:41:41

Widzę Czarne Kruki zbierają się nad Ukrainą,a nacjonaliści kopią już jej dół!
Polska będzie postronna w żadnej ceremonii,ani w pogrzebie na pewno nie wezmie udziału.
To jest przeznaczenie.

#55 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 28 styczeń 2011 - 03:22:49



#56 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 28 styczeń 2011 - 13:28:18

oto i caly paradoks, maja w koncu wlasne panstwo, ale sami nim nie rzadza, po co zreszta im taka duza Ukraina (mysle tu o etnicznych Ukraincach), najlepiej czuliby sie na jakims mniejszym terytorium na zachodzie ale z wlasna kultura i jezykiem. A np. ludzie z Odessy lub Mariupola jak mowia ,ze sa Ukraincami to tylko usmiechy, na pytanie- mowisz po ukrainsku, mowia,ze tak, to powiedz cos - tu milczenie. W sumie ciekawe , czy ten kraj przetrwa najblizsze 20-30 lat


A ja widzę tu inną analogię, bardziej bym porównał obecną zachodnią Ukrainę do hitlerowskich Niemiec w okresie lat 30 XX wieku.
Dlaczego?
To samo, co działo się wtedy w Niemczech dzieje się obecnie na Ukrainie. Ogromne bezrobocie, postępujące zubożenie większości obywateli, wzrost niezadowolenia społecznego i utrata zaufania dla rządzących elit politycznych - to wszystko stwarza idealne warunki dla rozwoju skrajnie nacjonalistycznych faszystowskich poglądów. Publiczne palenie książek o odmiennej orientacji ideologicznej ( oby nie spełniły się i tym razem słowa, że w kraju gdzie pali się książki będzie palić się ludzi) marsze bojówek partyjnych z pochodniami, nawoływanie do nienawiści na tle rasowym i etnicznym (np. "słynna" reklama lwowskiego browaru) wysuwanie roszczeń terytorialnych względem sąsiednich państw ( chociażby podczas ostatnich obchodów Dnia Jedności Ukrainy)propagowanie skrajnie nacjonalistycznego światopoglądu, że Ukraina jest tylko dla Ukraińców a dla innych narodowości oraz rzekomych wrogów i okupantów rzekomych ukraińskich ziem - śmierć. Zapewne można znaleźć więcej podobieństw moim zdaniem już te wymienione wystarczą by wzbudzić niepokój gdyż uczestniczą w nich przedstawiciele środowisk kościelnych, politycznych i władz państwowych ( np. podczas ostatnich obchodów Dnia Jedności Ukrainy gdzie wysuwano roszczenia terytorialne względem sąsiednich państw) a historia przypomina nam ze Hitlera z początku też traktowano z przymrużeniem oka i wiemy jak to się skończyło.......

#57 ~Politolog~

~Politolog~
  • Goście

Napisano 28 styczeń 2011 - 14:48:19

wysuwanie roszczeń terytorialnych względem sąsiednich państw ( chociażby podczas ostatnich obchodów Dnia Jedności Ukrainy)

A kiedy to państwo ukraińskie wysunęło jakieś pretensje terytorialne, bo chyba coś przegapiłem ?

#58 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 28 styczeń 2011 - 15:21:18

A kiedy to państwo ukraińskie wysunęło jakieś pretensje terytorialne, bo chyba coś przegapiłem ?

Nikt nie napisal że państwo Ukraina wystapiło z roszczeniami terytorialnymi !!!! Specjalnie odwracasz kota ogonem bo nie wiesz jak odpowiedzieć..... niektórzy przedstawiciele administracji państwowej np. we Lwowie, Tarnopolu czy Iwano-Frankowsku będący jednoczesnie członkami skrajnie nacjonalistycznej parti Swoboda wielokrotnie wysuwali roszczenia wobec sasiednich państw dla rozjaśnienia twojej pamieci zacytuję ci wypowiedz z ostatniego wiecu we Lwowie podczas obchodów Dnia Jednosci Ukrainy (22 01 2011) :


Znany z antypolskich poglądów były deputowany lwowskiej rady obwodowej Rostysław Nowożenec nawoływał do oderwania od sąsiednich państw terenów, które - jego zdaniem - są etnicznie ukraińskie. Wtórował mu Jurij Szuchewycz, syn komendanta Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA), Romana Szuchewycza.

"Straciliśmy Łemkowszczyznę, Nadsanie, Chełmszczyznę i Podlasie, które weszły w skład Polski, oraz ziemię brzeską i Homelszczyznę, które znajdują się na Białorusi" - mówił na wiecu Nowożenec.

W tym kontekście wymienił także należące do Rosji wschodnią Słobożańszczyznę i Kubań, oraz mołdawskie Naddniestrze i południową Bukowinę, która jest częścią Rumunii.

"Jedności kraju jeszcze nie osiągnęliśmy, lecz powinniśmy do niej dążyć" - oświadczył Nowożenec.

"To prawda: jeszcze nie wszystkie etniczne ziemie (ukraińskie) zostały zebrane w całość. Do prawdziwej jedności dojdziemy, kiedy zbierzemy te ziemie, które znajdują się jeszcze poza granicami Ukrainy" - powiedział Jurij Szuchewycz.

#59 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 28 styczeń 2011 - 15:25:54

A kiedy to państwo ukraińskie wysunęło jakieś pretensje terytorialne, bo chyba coś przegapiłem ?

Typowa próba manipulacji wypowiedzią czyli wyrwanie zdania z kontekstu tak aby nadać mu inne znaczenie i sens. Zostales rozszyfrowany neobanderowcu!!! Napisz coś na temat podejmij dyskusję w sposób merytoryczny jesli na to cie stac a jak nie masz nic do powiedzenia to milcz!

#60 ~Politolog~

~Politolog~
  • Goście

Napisano 28 styczeń 2011 - 16:05:49

Nikt nie napisal że państwo Ukraina wystapiło z roszczeniami terytorialnymi !!!! Specjalnie odwracasz kota ogonem bo nie wiesz jak odpowiedzieć..... niektórzy przedstawiciele administracji państwowej np. we Lwowie, Tarnopolu czy Iwano-Frankowsku będący jednoczesnie członkami skrajnie nacjonalistycznej parti Swoboda wielokrotnie wysuwali roszczenia wobec sasiednich państw dla rozjaśnienia twojej pamieci zacytuję ci wypowiedz z ostatniego wiecu we Lwowie podczas obchodów Dnia Jednosci Ukrainy (22 01 2011) :


Znany z antypolskich poglądów były deputowany lwowskiej rady obwodowej Rostysław Nowożenec nawoływał do oderwania od sąsiednich państw terenów, które - jego zdaniem - są etnicznie ukraińskie. Wtórował mu Jurij Szuchewycz, syn komendanta Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA), Romana Szuchewycza.

"Straciliśmy Łemkowszczyznę, Nadsanie, Chełmszczyznę i Podlasie, które weszły w skład Polski, oraz ziemię brzeską i Homelszczyznę, które znajdują się na Białorusi" - mówił na wiecu Nowożenec.

W tym kontekście wymienił także należące do Rosji wschodnią Słobożańszczyznę i Kubań, oraz mołdawskie Naddniestrze i południową Bukowinę, która jest częścią Rumunii.

"Jedności kraju jeszcze nie osiągnęliśmy, lecz powinniśmy do niej dążyć" - oświadczył Nowożenec.

"To prawda: jeszcze nie wszystkie etniczne ziemie (ukraińskie) zostały zebrane w całość. Do prawdziwej jedności dojdziemy, kiedy zbierzemy te ziemie, które znajdują się jeszcze poza granicami Ukrainy" - powiedział Jurij Szuchewycz.

Przede wszystkim nie administracji państwowej, tylko administracji samorządowej. Poza tym z dwóch wymienionych osób przed nazwiskiem ma "były deputowany: (obwodowy), a druga nie piastowała nigdy żadnego stanowiska państwowego ani samorządowego. Widzę, że tego nie ogarniasz :).



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych