Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »


518 odpowiedzi w tym temacie

#281 ~RODK~

~RODK~
  • Goście

Napisano 30 grudzień 2011 - 10:58:43

Jeśli coś skompromitowane dekadami szkodliwej aktywności działa wadliwie i nie rokuje poprawy, a nawet nie wykazuje krzty świadomości swej wadliwości, powstaje wielkie pytanie: burzyć czy próbować reformować. Zważywszy, że znakomita większość RODK-ów jest skompromitowana, skundlona i przeżarta zgnilizną to taniej i zdrowiej będzie zburzyć i zacząć na nowo.

#282 ~uczciwy~

~uczciwy~
  • Goście

Napisano 30 grudzień 2011 - 19:49:58

Jestem absolutnie przeciw!

Jako psycholog i jako lawnik. Od razu powiem, ze sąd jest niejako "zmuszony" do wydania wyroku zgodnego z opinią RODK. Jesli tylko można, nie dopuszczajcie do tego, aby taka opinia była wydawana. To jedna wielka żenada! Wszystkie opinie sa pisane wedlug jednego nic niewartego szablonu. Dla mnie są absolutnie niewiarygodne, a przecież na sali mam przed sobą obie strony i widzę błedy w ocenie psychologicznej. Od razu też powiem, ze opinia jest nie do podważenia. Sedzia nie jest bieglym psychologiem i nawet jesli widzi, ze opinia RODK jest krzywdząca i niesprawiedliwa - nic zrobić nie może. Przepis i prawo!

#283 ~Jurek~

~Jurek~
  • Goście

Napisano 30 grudzień 2011 - 23:23:16

Jestem absolutnie przeciw!

Jako psycholog i jako lawnik. Od razu powiem, ze sąd jest niejako "zmuszony" do wydania wyroku zgodnego z opinią RODK. Jesli tylko można, nie dopuszczajcie do tego, aby taka opinia była wydawana. To jedna wielka żenada! Wszystkie opinie sa pisane wedlug jednego nic niewartego szablonu. Dla mnie są absolutnie niewiarygodne, a przecież na sali mam przed sobą obie strony i widzę błedy w ocenie psychologicznej. Od razu też powiem, ze opinia jest nie do podważenia. Sedzia nie jest bieglym psychologiem i nawet jesli widzi, ze opinia RODK jest krzywdząca i niesprawiedliwa - nic zrobić nie może. Przepis i prawo!

Nie zgadzam się z Twoimi twierdzeniami , że sąd jest do czegoś "zmuszany". Sąd jest niezawisły, opinia RODK jest tylko i wyłącznie elementem całego procesu dochodzenia do prawdy. Słuchani są świadkowie, analizowane dowody itd., itd. Co to znaczy, że sędzia nic nie może zrobić? To po co on sądzi? To że nie jest biegłym psychologiem to jest jasne ale ma doświadczenie. Sądzi w sądzie rodzinnym , gdzie ma takich przypadków na pęczki. Jeżeli za każdym razem decyduje ta opinia , z reguły szablonowa, krzywdząca którąś ze stron, czy jak piszesz wręcz żenująca to po co sądzić, tracić czas , pieniądze, nerwy. Niech wyroki ferują te panny z RODK, będzie szybciej, taniej a efekt taki sam jak w przypadku procesu sądowego trwającego nieraz całe lata.
Tak między nami, dużo mówi się o parytecie, udziale kobiet w życiu społecznym czy politycznym. Czy ktoś potrafi mi powiedzieć ilu mężczyzn pracuje w RODKach na przykład na terenie województwa podkarpackiego?

#284 ~Jurek~

~Jurek~
  • Goście

Napisano 30 grudzień 2011 - 23:50:30

Nie wiem czy autor tego artykułu czyta te wpisy. Jeżeli tak to temat RODKów sam mu "wchodzi pod pióro". Budzi wiele emocji i przede wszystkim pokazuje jak działa ten system "sprawiedliwości rodzinnej" . Sama nazwa budzi już wątpliwości i zastanawia. Niejeden nawet nie wie co to jest za stwór. Rodzinny Ośrodek Diagnostyczno Konsultacyjny - chyba tak to się nazywa w rozwinięciu, jest głównym opiniodawcą w procesach rodzinnych. Należałoby poddać ocenie sposób działania tychże ośrodków, kompetencje pracowników, metodykę itd. Panie redaktorze jest to dla Pana bardzo ciekawy temat: kto pracuje w RODK,jakie mają kompetencje dla wydawania opinii, ile opinii wydają , jaka jest opinia sędziów o ich pracy , czy i ilu mężczyzn tam pracuje (ciekawe?). Jak Pan widzi nawet uczestnicy procesu wymiaru sprawiedliwości ( poprzedni wpis ławnika będącego do tego psychologiem) mają bardzo krytyczny stosunek do ich opinii, jednocześnie podkreślają ich decydującą wagę dla ostatecznego wyroku. Coś w tym jest. Zatem do dzieła!

#285 ~berbeć~

~berbeć~
  • Goście

Napisano 31 grudzień 2011 - 12:16:17

Jestem absolutnie przeciw!

Jako psycholog i jako lawnik. Od razu powiem, ze sąd jest niejako "zmuszony" do wydania wyroku zgodnego z opinią RODK. Jesli tylko można, nie dopuszczajcie do tego, aby taka opinia była wydawana. To jedna wielka żenada! Wszystkie opinie sa pisane wedlug jednego nic niewartego szablonu. Dla mnie są absolutnie niewiarygodne, a przecież na sali mam przed sobą obie strony i widzę błedy w ocenie psychologicznej. Od razu też powiem, ze opinia jest nie do podważenia. Sedzia nie jest bieglym psychologiem i nawet jesli widzi, ze opinia RODK jest krzywdząca i niesprawiedliwa - nic zrobić nie może. Przepis i prawo!



Bzdura! Sąd ma dowolność oceny dowodów. Zreszta jak wynika z artykułu bierze pod uwagę to co chce... Gołosłowne oświadczenia matki przyjmuje jako wiarygodne choć przeczą temu dowody w postaci dokumentów!!! Tak więc to Sąd jak widać decyduje który dowód ma uznać a który nie. Więc i opinię RODK może pominąć...
A opinię trzeba podważać, wezwać panie do Sądu na świadka na okoliczność wydanej opinii i przepytać tak żeby im makijaż spłynął.

#286 ~babcia~

~babcia~
  • Goście

Napisano 31 grudzień 2011 - 21:34:41

Jestem zdania, że jeżeli sędzia nie bierze pod uwagę zeznań świadków, dokumentów i wszelkich dowodów na to, że matka kłamie i szkodzi dzieciom, a ślepo wierzy bzdurom napisanym w rodk to cała ta sprawa staje sie jedną wielką farsą ( mówiąc delikatnie ).Jak można tak postępować, to nie mieści się w głowie aby kpić z poważnych ludzi, którzy robią wszystko aby prawda zwyciężyła a tym samym dzieciom żyło się lepiej i godniej.Wszyscy są im to winni a przede wszystkim wymiar sprawiedliwości.To tyle, bo mija rok 2011 i mam nadzieję, że rok 2012 okaże się rokiem prawdy, szacunku i godności czego życzę wszystkim, którym na sercu leży dobro dzieci.

#287 ~edi~

~edi~
  • Goście

Napisano 01 styczeń 2012 - 00:42:15

Cała ta smutna historia to policzek dla Prawdy i Wymiaru Sprawiedliwości Rzeczypospolitej Polskiej.

#288 ~smutna~

~smutna~
  • Goście

Napisano 01 styczeń 2012 - 22:52:40

Tyle nieszczęść ludzkich, a tu prowokuje się i niszczy uczciwego człowieka, który chce wychować własne dzieci. Może zwycięży zdrowy rozsądek i dzieci odzyskają rodzinę, która przez matkę i urzędników niby zgodnie z prawem została skutecznie odseparowana.Zastanawiam się czy składający ślubowanie sędzia na zakończenie złożonego ślubowania dodał na końcu zwrot: "Tak mi dopomóż Bóg." Jeżeli tak to wierzę, że nie wszystko stracone i dzieci odzyskają to co im się słusznie należy.Boże pomóż im.

#289 ~rafał~

~rafał~
  • Goście

Napisano 03 styczeń 2012 - 20:14:36

Jestem absolutnie przeciw!

Jako psycholog i jako lawnik. Od razu powiem, ze sąd jest niejako "zmuszony" do wydania wyroku zgodnego z opinią RODK. Jesli tylko można, nie dopuszczajcie do tego, aby taka opinia była wydawana. To jedna wielka żenada! Wszystkie opinie sa pisane wedlug jednego nic niewartego szablonu. Dla mnie są absolutnie niewiarygodne, a przecież na sali mam przed sobą obie strony i widzę błedy w ocenie psychologicznej. Od razu też powiem, ze opinia jest nie do podważenia. Sedzia nie jest bieglym psychologiem i nawet jesli widzi, ze opinia RODK jest krzywdząca i niesprawiedliwa - nic zrobić nie może. Przepis i prawo!

Czy możesz mi podać przepis prawa, gdzie pisze że sędzia musi się zawsze stosować do opini rodk. Kolejne pytanie jak można nie dopuścić do tego żeby rodk nie wydawało nierzetelnej opinii? proszę o podpowiedź. Jeżeli sędzia wie że rodk wydaje nierzetelne sztampowe opinie i ty jako ławnik o tym wiesz to dlaczego wydajecie krzywdzące dzieci wyroki pytam się dlaczego! czyżby rodk było ważniejsze od sądu? nie rozśmieszaj mnie, jeżeli sędzia nie ma prawa głosu to po co siedzi na sali niech wyroki wydają rodk.

#290 ~Jurek~

~Jurek~
  • Goście

Napisano 03 styczeń 2012 - 22:29:39

Chcąc dowiedzieć się co to za twór ten wszechmocny RODK wpisałem po prostu w googlach "RODK" . Wyświetla się taka ilość niepochlebnych (delikatnie mówiąc) opinii , że aż jest to co najmniej godne zastanowienia!!! Załączam jeden z opisów badań , ma bardzo dużo wspólnego ze sprawą Rafała i potwierdza się fakt sztampy w tych badaniach i opiniach oraz to, że sądy dla świętego spokoju afirmują te głupoty. Poczytajcie.

W wyznaczonym terminie o wyznaczonym czasie stawiliśmy się w trójkę, czyli Kamil, moja konkubina i ja w rzeczonym ośrodku, gdzie czekała już moja była żona. Wyobrażałem sobie, że ośrodek, który pobiera ok. 500 zł za badanie będzie wyglądał inaczej, a tymczasem zastaliśmy obskurnie pomalowane burą farbą olejną ściany, odrapane drzwi i poczekalnię wielkości przedziału kolejowego z zabawkami, które pamiętały jeszcze moje dzieciństwo i to nie tylko z uwagi na typ i model, ale także z uwagi na stopień zużycia. Zaprowadzono mnie do pokoju, który wyglądał jak biuro kierownika GS-u sprzed 20 lat, wykończonego oczywiście we wszechobecnym olejno-niesmacznym stylu. Na początku dostałem do wypełnienia test dla rodziców autorstwa Marii Ziemskiej, narzędzie, które jest w użyciu minimum 30 lat w niezmienionej formie. Następnie dostałem test-inwentarz osobowości EPQ-R Eysencka, który to do najnowszych narzędzi badawczych nie należy. Podczas rozmowy kierowanej osoby badające mnie, nie wiedziałbym kto to jest gdyby nie podpisały pod opinią, zadawały mi pytania jak ograniczonemu intelektualnie człowiekowi i tak samo mnie traktowały, nie dając rozwinąć myśli, udzielić pełnej odpowiedzi czy przedstawić więcej argumentów niż jeden. W podobny sposób badane były moja eksmałżonka i moja konkubina, która zapomniałbym nadmienić, studiuje piąty rok na wydziale pedagogicznym na kierunku pracy socjalno-opiekunczej. Syn mój Kamil był badany za pomocą testu „Dwa domki” Szyryńskiego i rysunków projekcyjnych. Nie dane mi było zobaczyć efektów jego badania, tylko po badaniu wyszło, że pani która z nim rozmawiała użyła względem niego prymitywnej techniki manipulacyjnej czy sugestii życzeniowej. Próbowała przekonać dziecko, że jak będzie mieszkać z mamą, to przecież będzie mogło widywać tatusia. Po takim praniu mózgu mój syn, który nie tęsknił za swoja mamą, traktując ja jak dobra znajomą, stwierdził, że on nie chce mieszkać z mamą, tylko trzy dni u mamy i trzy dni u taty, na co pani z RODK odpowiedziała, że bardzo dobrze widzi, czego dziecko chce. Pogratulowałem jej szczególnej zdolności w obserwacji dzieci i nie wiem czemu nie chciała się do mnie później odzywać. Badanie dobiegło końca i pozostało czekać na wyniki. Czekamy spokojnie i wytrwale w przekonaniu, że „fachowcy” z RODK zauważyli to samo, co my i że opinia we właściwy i uczciwy sposób przedstawi relacje miedzy nami i dzieckiem. Na początku stycznia otrzymaliśmy wezwanie do sądu na dzień 29 stycznia 2003 roku oraz kopie opinii RODK. Konkluzja całej opinii sprowadzała się do tego, że dziecko preferuje wieź uczuciową z matką i że to jej wskazane jest powierzyć wykonywanie władzy rodzicielskiej, lecz żadna z tych tez nie miała merytorycznego poparcia w argumentach i dowodach. Po przeczytaniu tej opinii: nierzeczowej, niedokładnej i stronniczej, postanowiłem powołać biegłych z tego ośrodka na świadków i przesłuchać ich na okoliczność ustalenia: jakie czynniki w badaniu zadecydowały o sformułowaniu wniosku, iż dziecko ujawnia preferencje uczuciowe z matką. Oraz czy preferencje te zostały uznane jako jedyna przesłanka w zakresie rozpatrywania dobra dziecka, czy też inne przesłanki takie jak np. dotychczasowy sposób wykonywania władzy rodzicielskiej były brane pod uwagę (sąd powierzył wcześniej ojcu tymczasową opiekę nad synem i ustalił u niego miejsce pobytu dziecka -przyp. autora). Wnioski swe spisałem na papier i złożyłem w biurze podawczym sadu. Na rozprawie 29 stycznia 2003 roku sąd odrzucił mój wniosek, stwierdzając, ze opinia jest pełna i rzeczowa. Odmówiono mi fundamentalnego prawa do obrony przed niekorzystną dla mnie opinia RODK oraz nie pozwolono podważyć prawdziwości i trafności zawartych w niej tez jak tez wniosków końcowych. Według mnie w całym badaniu nie uwzględniono dobra dziecka. Nikt się nie zastanowił, czy wyrwanie go ze środowiska, w którym przebywał stale prawie dwa lata, nie przenicuje całego systemu wartości dziecka, nie zburzy rozwoju emocjonalnego i nie będzie w konsekwencji miało na Kamila złych następstw. Sad wyznaczył termin publikacji wyroku na dzień 31 stycznia 2003 roku. Wyrok, jakim nas obdarowała sędzina Urszula Ogiegło nie był zaskoczeniem. Sąd oddalił mój wniosek o przyznanie sprawowania władzy rodzicielskiej nad Kamilem przeze mnie, a z urzędu ograniczył władzę rodzicielską byłej żonie, nakładając dozór kuratora, który ma na celu kontrolować jej sposób sprawowania opieki nad dzieckiem. W uzasadnieniu sędzina nie dopatrzyła się żadnych uchybień w moim postępowaniu, stwierdziła, że nie jeden ojciec w takiej sytuacji nie poradziłby sobie tak dobrze, ale zgodnie z opinią RODK! dobro dziecka wymaga, aby matce powierzyć wykonywanie władzy rodzicielskiej. Lepsza widać matka, co do której Sąd ma zastrzeżenia i nakłada jej kuratora, niż ojciec, któremu nie można nic zarzucić poza tym, że jest kochającym własne dziecko ojcem…”
Zmieniony: Środa, 20 Maj 2009 15:47


#291 ~zdecydowana~

~zdecydowana~
  • Goście

Napisano 04 styczeń 2012 - 09:36:49

Jurek ma słuszną rację. Ojcowie, którzy doświadczyli w RODK niesprawiedliwości,niekompetencji, stronniczości czy wręcz poniżania muszą coś z tym zrobić. Nadszedł czas aby sprawą zainteresowały się nadrzędne instytucje.To nie jest tak, że zazwyczaj kobiety tam pracujące są ponad prawem. Czy postępowano zgodnie z obowiązującymi procedurami?Czy pracownice RODK ponoszą jakąkolwiek odpowiedzialność za wydane przez nie opinie w konsekwencji uderzające w dzieci.Kto poniesie odpowiedzialność za ich wychowanie? Te panie???? Otóż nie.Rodzice zbiorą żniwo błędów wydanych decyzji czy wyroków.Tak więc skoro w takich urzędach, gdzie szary obywatel ma być traktowany zgodnie z obowiązującym prawem a dzieci chronione przed zaniedbaniami i przemocą, w tym przypadku matki, powinno wymagać się od urzędników przestrzegania tego prawa.Jeżeli nie ma to miejsca to jest to sprawa co najmniej dla nadzoru lub wręcz PROKURATURY.

#292 ~mężczyzna~

~mężczyzna~
  • Goście

Napisano 04 styczeń 2012 - 12:35:54

Jako mężczyzna nie mający nic wspólnego z alimentami nie mogę pojąć jak można według widzimisie Sądu wyciągać facetowi uczciwie zapracowane pieniądze.Stawki alimentacyjne powinny być ustalone obligatoryjnie i koniec kropka.Nooooo ale wtedy nie ma ciągania gościa do Sądu i nie ma coraz większych żądań od leniwej mamuśki, której nie chce się pracować. Za skandaliczne uważam ,że facet płaci, matka trwoni pieniądze ale dzieci muszą być przy niej, bo ...... tak piszą paniusie z RODK.Gdyby ojcowie, którym na sercu leży dobro dzieci mogli je wychowywać ileż mniej zła byłoby wśród nas.To jakieś idioctwo i ciemnogród. Panie Rafale,a przede wszystkim Panie redaktorze proszę nagłośnić sprawę ponieważ to jest nagminny proceder. Poparcie będzie duże.

#293 ~edi~

~edi~
  • Goście

Napisano 04 styczeń 2012 - 14:29:10

W związku z tym, że Rok 2012 uznany jest jako Rok Korczakowski Rzecznik Praw Dziecka, Komitet Ochrony Praw Dziecka przekazuje wiele słów i do dzieci, i do ich rodziców. Może te słowa dotrą także do świadomości urzędników, a dobro dziecka będzie najważniejsze.Trzeba mieć taką nadzieję.

#294 ~podatnik~

~podatnik~
  • Goście

Napisano 04 styczeń 2012 - 22:06:33

Przeczytałem artykuł i nie wierzę.Ja, jako uczciwy obywatel płacący podatki z których opłacani są ci ludzie niszczący człowieka i jego dzieci w państwie, w którym sądziłem, że obowiązuje jednakowe prawo dla wszystkich obywateli - myliłem się.
Czy RODK i Sąd są ponad prawem, czy do przestrzegania i egzekwowania prawa. Przecież to jakaś paranoja.Gdzie honor i minimum człowieczeństwa tych ludzi.We wszystkich środkach masowego przekazu trąbią jakie to dziecko ma prawa,jak ma być chronione.Ale do jasnej ch...ry nie piszą, że należy je chronić przed własną matką.Zapewne urzędnicy o tym nie wiedzą i dla starej zasady eliminują ojca z życia własnych dzieci skazując je na wegetację przy matce.
A już to, że matka kłamie i oszukuje wykorzystując do tego dzieci to nie mieści się w głowie.KKKKKttttttooooo jej w tym pomaga.To pytanie pozostaje bez komentarza.

#295 ~matka~

~matka~
  • Goście

Napisano 09 styczeń 2012 - 22:34:07

Co dalej w sprawie dzieci? Czy chłopczyk jest po operacji? Czy umożliwiono dzieciom rozwój aby w przyszłości nie miały problemów.

#296 ~gość~

~gość~
  • Goście

Napisano 15 styczeń 2012 - 22:04:23

Po przeczytaniu artykułu i komentarzy sytuacja wydaje się nienormalna ze względu na totalne łamanie prawa przez urzędników. Jak to możliwe, zadaję sobie pytanie. A jednak, to dzieje się naprawdę. Skandaliczna sprawa, mam nadzieję, że zakończy się pozytywnie, oczywiście dla dzieci a matka zacznie zarabiać przynajmniej na własne utrzymanie.

#297 ~kobieta pracujaca~

~kobieta pracujaca~
  • Goście

Napisano 16 styczeń 2012 - 19:55:19

Tępić lenistwo i dziadostwo co to nauczyło się tylko ręce wyciągać do uczciwie pracujących ludzi. Gnojarstwo zapomniało do czego służą ręce i skąd biorą sie pieniądze.Ale, żeby żerować na dzieciach ??? Prawdziwa matka tak nie postępuje.Wstyd.

#298 ~kobieta~

~kobieta~
  • Goście

Napisano 18 styczeń 2012 - 14:47:29

To, że matka kłamie czy zachowuje się niezgodnie z prawem to jeszcze potrafie zrozumieć ponieważ zachowanie kazdego człowieka świadczy o nim samym. Ale to, że władza, która ma stać na straży prawa i je egzekwować toleruje, wręcz wspiera taką osobę w swoich poczynaniach , tego nia potrafie zrozumieć.Jak można "zgodnie z prawem" niszczyć dzieci, nie dać synka zoperoać.Przecież to jest sprawa dla Prukuratury. Dlaczego sędzia nie reaguje, przeciez to są sprawy nieodwracalne. Kiedy w naszym kraju ojciec będzie miał takie same prawa jak matka a w sądach przestanie obowiązywać KULT MATKI POLKI.Najwyrażniej Agata, czuje się zbyt pewnie w tym Sądze skoro mówi cyt." w tym sądzie możesz zakładac i sto spraw i tak ze mną nie wygrasz". Czy to jest państwo prawa. Widac nie dla wszystkich. Nie mogę pojąc tylko jednej rzeczy.Jak można zniszczyć własne dzieci. Ostatnie zdanie kieruję do matki, jeśli ma sumienie niech da dzieciom szansę na rozwój a sama zakasa rękawki i weźmie się do pracy.

#299 ~gość~

~gość~
  • Goście

Napisano 18 styczeń 2012 - 16:43:51

Nie wyobrażam sobie gdyby moja żona okaleczyła nasze dziecko a na dodatek nie chciała udzielić mu pomocy, tak jak czytamy w artykule. Chory kraj, w którym obowiązuje prawo buszu. W tych urzędach chyba powariowali.

#300 ~"a"~

~"a"~
  • Goście

Napisano 19 styczeń 2012 - 12:36:33

Gdyby był odpowiedni chłop na odpowiednim stanowisku jakie piastuje to sam dałby nauczkę kłamliwej krętaczce co to kłamie na każdej rozprawie kpiąc nie tylko ze swoich dzieci, nie z byłego męża a tych, którzy ją w tym wspierają i dają przyzwolenie na poniżanie tak wysokiego urzędu. Kto ,jak nie wymiar sprawiedliwości ma piętnować kłamstwo, narażanie bezbronnych dzieci na utratę zdrowia,poniżanie osób starszych , żerowanie na własnych dzieciach (mowa o alimentach), lenistwo i brak szacunku do samej siebie.



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych